Dzień dobry

25.06.10, 06:50
dobrym ludziom.Wróciłam sobie z pracy i szykuję się na zakończenie roku
szkolnego u młodego,wczoraj miałam u młodej.Wszyscy po zdawali
oczywiście.Wielką zmianę jaką dostrzegam w naszym życiu odkąd dzieci chodzą do
szkoły to,trzymaj się rodzicu mocno za portfel.
    • ergo_pl Re: Dzień dobry 25.06.10, 07:47
      dzień dobry dobrej kobiecie surprised Dzieci nie mam, ale z tego, co słysze od koleżanek, to już przedszkole nieźle daje po kieszeni. Pije kawę, palę (zdrowy styl życia wink ) i lecę do szpitala.
    • majagor Re: Dzień dobry 25.06.10, 10:03
      Dzieci kosztują, ale taka z nich radość... smile

      Ja dziś tradycyjnie, bawię się w panią domu. Sprzątam, gotuję, piorę. Właśnie za okna mycie się zabieram - po ocieplaniu naszego budynku są strasznie, strasznie brudne... smile

      A poza tym to wściekła jestem, bo pani psycholog miała dzisiaj przyjść do mamy. Ja mamę wyrzuciłam z łóżka wcześnie rano, ubrałam, nakarmiłam... i owa pani zadzwoniła, że dziś przyjść nie może sad
      Takie przekładanie wizyty to tylko niepotrzebny stres dla mamy. No ale trudno.

      A z pozytywów - dziś już dzwonię do Niemiec i oświadczam, że zjawimy się u nich pod drzwiami 15stego wieczorem... Więc lada chwila będą WAKACJE smilesmilesmile

      Pozdrawiam wszystkich i pięknego dnia życzę!
      • dr.zabba Re: Dzień dobry 25.06.10, 10:10
        To bardzo traumatyczne, kiedy psycholog przekłada wizytę. Zwłaszcza w
        ostatniej chwili. Mama się może po tym gorzej poczuć - chwilowo...
        Czekała na tą wizytę?
        Ja takie akcje znosiłam bardzo źle. Chodziłam do psy regularnie, jak
        miałam depresję i zawsze dużą nadzieję wiązałam z każdym spotkaniem.
        Odwołanie go rujnowało tą nadzieję i czułam się przez jakis czas
        fatalnie.
        • majagor Re: Dzień dobry 25.06.10, 11:18
          Mamie przykro się zrobiło...
          Ale już o tym zapomniała. Zapomniała o tym, że pani miała przyjść, że odwołała...
          Czasami zaniki pamięci mają swoje pozytywy - mama świeżej pamięci praktycznie nie ma już wcale więc także i o tym szybko zapomniała.

          A pani psycholog odwołała wizytę z powodu "problemów osobistych". Rozumiem, że czasami coś człowiekowi wypadnie, rozumiem, że tak zdarzyć się może, no ale jednak troszkę się tym zdenerwowałam.
          Wizyta została przełożona na poniedziałek.
Pełna wersja