Lekarstwo przeciwlękowe

11.07.10, 17:41
Czy jest jakieś lekarstwo przeciwlękowe bez recepty? Które jest
najostrzejsze? Dusi mnie to jak astma, nie mogę wytrzymać. Godzine
temu wszyscy wyszli i zostałam sama w domu, w końcu mogłam się
położyć, nie tłumaczyć się dlaczego i nie udawać, bo nie mogę
wytrzymać z bólu.
Zastanawiam się tylko dlaczego, niektórzy są szczęśliwi, a ja muszę
24h/dobę bez przerwy tak strasznie cierpieć. Nie mam nawet chwili
urlopu od tego ciągłego cierpienia... a inni, którzy nie cierpią,
jeszcze mnie oceniają, nie rozumieją, nie akceptują i negują mój
ból, i dodatkowo tym tak strasznie krzywdzą... straszne...
    • beatrix-kiddo Re: Lekarstwo przeciwlękowe 11.07.10, 17:49
      Nie wiem, czy pomoże, ale spróbuj tabletki uspokajające Labofarmu (zwane przez niektórych "śmierdzielami"). Ziołowe, bez recepty, jak się weźmie ze 3, to już jakiś efekt jest. Trzymaj się.
      • za_mszowe Re: Lekarstwo przeciwlękowe 11.07.10, 18:05
        beatrix-kiddo napisała:

        > Nie wiem, czy pomoże, ale spróbuj tabletki uspokajające Labofarmu (zwane przez
        > niektórych "śmierdzielami"). Ziołowe, bez recepty, jak się weźmie ze 3 (...)

        takie białe pudełko z niebieską nakrętką? zawsze noszę przy sobie w torebce, na
        mnie działa 5 wziętych jednorazowo. niesmaczne i śmierdzące, fakt.

        Oby Ci pomogłysmile
        • poetkam Re: Lekarstwo przeciwlękowe 11.07.10, 18:07
          Mnie też beatrix kiedyś poradziła te uspakajające, śmierdzące. Noszę w torebce
          jak plaster na ranę. Na mnie nawet 2 naraz działają smile
          Spokojnie, bellis...trzymaj się.. ciepło smile
          • beatrix-kiddo Re: Lekarstwo przeciwlękowe 11.07.10, 18:11
            Ja noszę lorafen... no ale ja to już ogólnie pier.. jestem.
        • beatrix-kiddo Re: Lekarstwo przeciwlękowe 11.07.10, 18:10
          za_mszowe napisał:

          > takie białe pudełko z niebieską nakrętką?

          Dokładnie tak. Biały słoiczek z niebieską nakrętką (mini słoiczek, gwoli ścisłości).
          IMHO skuteczne.
Pełna wersja