dzisiaj sa moje imieniny...

26.07.10, 20:18
nie, nie chcę życzeń, na serio, ważne jest to, co poniżej

jestem zdołowana
Ktoś bliski otoczył mnie miłością, bardzo doceniam
Mama się obraziła, bo ja nie mogę mieć depresji i nie zrobić tych pieprzonych zakupów
Zapytała, co mi kupić na imieniny - "Usmaż mi naleśniki", tak, serio, nie umiem, próbowałam znowu, wyszły mi nieregularne górki, kluski kładzione raczej
Policzyłam potem ile wydałam na hazard - delikatnie licząc 700 zł przez 2 m-ce
I zaniedbuje własne interesy, niewysłany w terminie aneks do Umowy - poszło się bujać trochę kasy, dostanę od przyszłego miesiąca
I leżę i moczę łzami jaśka.
Jestem nikim.
    • kara.mija Re: dzisiaj sa moje imieniny... 26.07.10, 21:24
      Wiesz, że to nie prawda. Nie jesteś nikim. Jesteś wspaniałą kobietą.
      Masz dzisiaj gorszy dzień i szukasz wszystkiego co złe, żeby to
      usprawiedliwić. A może to imieninowa depresja ... Poza tym nie
      zawsze uda nam się nie zrobić czegoś nie tak - ważne, że mamy
      świadomość, że to co zrobiłyśmy jest złe. Część da się naprawić. To
      nie do naprawienia boli ale czasem NAM z wiadomych powodów bardzo
      ciężko się powstrzymać. Ja ostatnio strasznie puszczam kasę na
      allegro i mam okropne wyrzuty sumienia a dalej to robię. I wiesz
      co - też kocham naleśniki i też nie potrafię ich usmażyć .....
      Przytulam mocno !!!
      • 36.a Re: dzisiaj sa moje imieniny... 26.07.10, 21:42
        buzi

        jakoś tak zabolało, że naczynia zmyłam, ciasto naleśnikowe sobie "odpoczywało", a mama po wejściu do kuchni: "przewrócić się tu można"... konkretnie chodziło jej o nieprzetworzone wiśnie/ogórki/cos tam. no cóż, małosolne będę robić gdy się wyprowadzę, może dżem, nic więcej, nie nadaję się do takich prac (robienie przetworów)

        buzi raz jeszcze
        • matrioszka42 Re: dzisiaj sa moje imieniny... 27.07.10, 08:50
          Ja też mogę dla Ciebie zrobić naleśniki! Albo bliny (co prawda umiem tylko takie, które moja Mama nazywała blinami dla ubogichwink), polejemy je śmietaną gęstą i miodem, zawiniemy na widelcu i zjemywink mniam...
        • lolinka2 Re: dzisiaj sa moje imieniny... 28.07.10, 17:51
          nie ma to jak logistyka
          ja niesmażąca wzięłam chłopa smażącego
          przetwory mi nie wychodzą, więc nabywam w sklepie a jeśli chcę
          własne - mam 2 adresy: matkę i jej siostrę najstarszą - zawsze
          poratują smile

          luzuj, nie daj się pierdółkom i żyj spokojnie dalej!
          A jak sie wyprowadzisz to choćbyś plackiem do góry kołami miała
          leżeć, to i tak będzie fajnie, bo własno! samoswojo! niezależnie!
          • 36.a Re: dzisiaj sa moje imieniny... 29.07.10, 12:33
            Buziakwink

            Gotować wspólnie będziemy niebawem - już ogromnie czekam na ten czas. Przegadaliśmy kilka wieczorów wyłącznie o jedzeniu. Wooooow, ostatnio pół godz. opowiadał, jak robi gołąbki, zaczynając od "gotuję tę kapustę, oddzielam takim specjalnym szpikulcem liście trzymając za głąb...(...) dodaję ryż, ale wiesz, wyłącznie nieugotowany!" big_grin
    • poetkam Re: dzisiaj sa moje imieniny... 26.07.10, 22:04
      Aniu kochana dla Ciebie
      https://emotikona.pl/emotikony/pic/0vishenka_33.gif
      Chętnie usmażę naleśniki dla Ciebie...

      > I leżę i moczę łzami jaśka.

      ooo, ja też dziś..


      > Jestem nikim.
      >

      Nie mogę się z tym zgodzić.
    • czubata Re: dzisiaj sa moje imieniny... 26.07.10, 22:27
      > Mama się obraziła, bo ja nie mogę mieć depresji i nie zrobić tych pieprzonych z
      > akupów

      Ja miewam podobnie,też nie powinnam miec depresji według Miśka.Już bo leżę w
      łożku i nic nie zrobiłam,nie zrobiłam tego na co liczył. Nie zrozumieją
      nas,chociaż nie wiem jak bardzo by chcieli.Pozostaje nam zrozumieć ich. Kiedy
      minie depresja zapomnisz o tym co boli,i nie jesteś nikim,jesteś 36.a.
    • 36.a W dalszym ciagu jest źle:/ 28.07.10, 12:46
      Mam po prostu zaakceptować ten stan, przyczaić się i minie?
      Dbam tylko o to, by brac leki, cos zjeść, coś wypić. Jakieś minimalne ruchy typu zrobić kawę, może wykąpać się.
      • 36.a Re: W dalszym ciagu jest źle:/ 28.07.10, 13:06
        Rzęsiście sobie płaczę, to chyba dobrze, prawda?
        Tłumaczyłam komuś bliskiemu, co się ze mną dzieje i płacz. Nie, to nie fochy. Mówię, ale nikt mnie nie rozumie i nie słyszy. Lepiej więc uciec. Płaczę. Można zacząć oddychać.
        • barbelinka Re: W dalszym ciagu jest źle:/ 28.07.10, 18:28
          Jak możesz płakać to dobrze,bo ja wtedy mam suche oczy i nie tylko oczy.Będzie
          dobrze!Wszystkiego najlepszego,a przede wszystkim jak najszybszego
          "wyżu".Pozdrawiam.
          • 36.a Re: W dalszym ciagu jest źle:/ 29.07.10, 12:34
            cmok, dziękismile

            zmienia mi się faza, ufff
Inne wątki na temat:
Pełna wersja