poetkam
02.09.10, 08:29
Przejmuję ja się wszystkim. Początkiem roku szkolnego bardziej, niż
córa ma. A czy ze świetlicy przejdzie na 2 zmianę do szkoły, a czy
dostanie obiad, etc. Białej gorączki, łącznie z budzącym w nocy
bólem głowy dostaję... O małej już nie wspomnę - ból brzucha,
zaparcia, lęk. Pewnie jest tak, że nawzajem się nakręcamy, prawda?
Staram się maskować, ale przed dziecięciem mym niewiele ukryję.
A jak Wy, jako mamusie, tatusiowie poradziliście sobie z tymi
pierwszymi dniami szkoły?