kamyczek_0
21.09.10, 09:47
promotorem. Oddaję całą pracę. Rozsypałam się psychicznie... Zakładam, że będzie sie czepiać. Jeżeli jutro będzie kręcić nosem i mówić o zmianie większości pracy to jak mi Bóg świadkiem nie wytrzymam i powiem za dużo. Chyba, że pójdę zamulona lekami. W innym wypadku nie wytrzymam psychicznie i sie poryczę i za dużo powiem.