Dodaj do ulubionych

Ciężki temat - rak

09.10.10, 13:19
Właśnie oglądam na TVN Style program "Moje piersi mogą mnie zabić".
Badacie się regularnie? Ja raz w roku obowiązkowo robię cytologię, usg piersi, pełną morfologię. Pilnuję tych badań. Kilka kobiet w mojej rodzinie chorowało na nowotwory piersi, szyjki macicy. Jestem w grupie ryzyka stąd bardzo pilnuję terminów badań. A Wy badacie się?
Obserwuj wątek
      • tlenoterapia Re: Ciężki temat - rak 11.10.10, 15:35
        Czytałam ,ze w USA standardowo gdy ktoś chorował w rodzinie na raka piersi to robi sie co roku badanie rezonansem magnetycznym,a nie tylko usg i mammografia jak u nas...i samo leczenie jest zróżnicowane, a nie na jedno kopyto wszystkim chorym na raka piersi jeden rodzaj leczenia bez badania genotypu raka...

        Właściwie jest tyle możliwych raków ze ,kontrolowanie wszystkiego jest niemożliwe,badasz piersi a wyskoczy rak żołądka,kości...krtani,okładu chłonnego...

        Ale jak można sie czegoś ustrzec to lepiej sie badać ciut większe szanse na przetrwanie .
        • kara.mija Re: Ciężki temat - rak 11.10.10, 22:41
          Ja też się boję bólu. Badam sięraz na rok z przesunięciem o 2-4 miesiące, robię cytologię - miałam już kiedyś pewne problemy tzw. stan przedrakowy. Co do piersi miałam usg 2 lata temu i własnie chciałam poprosić o skierowanie na kolejne.
          • tlenoterapia Re: Ciężki temat - rak 12.10.10, 02:38
            No to musowo badaj sie i chodz na "przeglądy".
            W sumie to sie tez nie badałam ,w ogóle do lekarzy nie chodziłam -myślałam zachoruje to trudno znaczy kres życia nadszedł....ale po przygodach onko to już mam wytyczone badania i nie da sie uciec od kontroli ,jakiś lęk się zaszczepił we mnie -skrzyżowana hipochondria z odpowiedzialnością.
            Trzesiawy dostaje i złości jak czytam albo gdy mi ktoś mówi, ze się źle czuje i do lekarza nie idzie ,mam ochotę na silę delikwenta zaprowadzić,a sama taka kiedyś opornolekarzowa byłam...
    • 36.a Re: Ciężki temat - rak 12.10.10, 09:03
      Anna Maria Jopek w wywiadzie mówiła o genetycznym obciażeniu nowotworem - bada się co 3 m-ce w Poradni Genetycznej (jestem laikiem)...
      ja - piersi: nie, tzn. tylko samokontrola palpacyjna - sama wymysliłam nazwę (obiecuję, pójdę w X. jeszcze), cytologia - tak i umieram przed odebraniem wyniku, kolejna teraz, dostałam zaproszenie listownie, cymbały - Wawę mam 18 km od siebie, zaproszenie jest do oddalonego co najmniej 40 km Wyszkowa )) Mogę zmienić miejsce. Nie ukrywam, lekarzy nie lubię, wyjątków mało. Dbam o kontrole stomatologiczne --> źródło wielu chorób, łącznie z sercem. Nie znam swojej grupy krwi (sic!!) - robiłam kiedyś badanie, nie odebrałam wyniku. Nigdy nie robilam badań pod kątem stężenia leków (sic!!) - skierowania miałam. Poprawię się. Boję się zbadać cukier (( Suchość w ustach może być spowodowana tymi głupimi lekami albo... Dużo piję późnym wieczorem, stawiam zieloną herbatę koło łóżka (z. herbata obniża poziom cukru we krwi ))
    • majagor Re: Ciężki temat - rak 12.10.10, 09:44
      Jeśli w rodzinie był rak najlepiej zrobić badania genetyczne. Ale nie każdego raka da się tak "wybadać" niestety.
      Ja oprócz USG, cytologii, morfologii z OB, robię także próby wątrobowe - bo Mama przecież zmarła na tego raka, bo jem takie leki, a nie inne. Badam też regularnie mocz - w kierunku nerek i trzustki. Piersi i węzły chłonne także sobie sama badam - Mamy onkolog mnie tego nauczył, gdy kiedyś do niego trafiłam z wielkimi, bolącymi węzłami - okazało się, że to tylko jakieś zapalenie, ale nerwy były. Ale na szczęście mam teraz takiego onkologa, który przyjmie mnie zawsze, nawet na korytarzu i z każdą pierdołą mogę do niego iść, mogę zadzwonić.
      Wszystkie pieprzyki swego czasu dałam sobie też zbadać onkologowi - dermatologowi.

      Wiele razy rozmawiałam z onkologiem na ten temat. Na temat dziedziczenia raka. I on mi powiedział coś takiego. Przede wszystkim nie panikować, nie wariować, nie przesadzać. Robić regularnie podstawowe badania i DBAĆ o siebie. Porządne odżywanie, trochę sportu i lampka czerwonego wina [on jest wielkim fanem wina i chyba każdemu to poleca wink] On sam miał w najbliższej rodzinie dwa raki mózgu więc chyba wie, co ja odczuwam.

      Ważne też by nie robić sobie niepotrzebnie mammografii. To badanie jest tylko dla dojrzałych kobiet, a nie dla młodych - o czym niestety niektórzy zapominają.

      Tylko niestety ojca nie potrafię namówić na badanie prostaty...a jest w grupie podwyższonego ryzyka...
      • tlenoterapia Re: Ciężki temat - rak 13.10.10, 00:32
        Poczytałam o tych genetycznych badaniach abcrakpiersi.pl/co-to-jest-brca1-i-brca2

        Czyli nie przesądzają o tym ze sie zachoruje ani o tym ze sie nie zachoruje... i tylko w występują w około 0,1 proc. przypadków raka tj. u 1 na 1000 osób.

        Chyba to lipa jest.

        A co do mammografii to rezonansem zastąpić raz w roku.
        Ciekawe ile kosztuje hm.
        A rezonansem bo promieniowanie podczas mammografii jest mutagenne i możne zainicjować chorobę.
        • majagor Re: Ciężki temat - rak 13.10.10, 08:01
          tlenoterapia napisała:

          > Poczytałam o tych genetycznych badaniach
          rel="nofollow">abcrakpiersi.pl/co-to-jest-brca1-i-brca2
          >
          > Czyli nie przesądzają o tym ze sie zachoruje ani o tym ze sie nie zachoruje...
          > i tylko w występują w około 0,1 proc. przypadków raka tj. u 1 na 1000 osób.
          >
          > Chyba to lipa jest.

          Oczywiście, że nie przesądzają, ale niektóre komórki mogą już być odkryte zanim się zachoruje. Jednak nie każdego raka to dotyczy. Mi lekarz onkolog powiedział, że oczywiście - mogę sobie wykonać takie badania - ale nic mi nie dadzą, nic mi nie pomogą, więc szkoda zachodu.
          Ale Jarka siostra - im mama zmarła na raka jajnika - chodzi regularnie do takiej poradni i coś tam jej wykryli - od tego czasu jest oczywiście pod opieką onkologa. Nie ma raka, ale ma komórki, z których rak może powstać - i dlatego bada się regularnie pod okiem onkologów.
          To podobnie troszkę do marketów. Przy niektórych rodzajach nowotworów markery nie są żadnym wskaźnikiem.

          Co do wykonania rezonansu. Żaden lekarz nie da mi skierowania na takie badanie. Mama ledwie się łapała na skierowanie, a co dopiero ja, która zdrowa jestem. Niestety takie państwo mamy... A prywatnie to koszt dość spory.
          Oczywiście można by dalej iść - i wykonywać sobie PET'a. Ale PET wszystkich zmian czasami nie widzi, choć mówi się, że jest najlepszy. U mojej cioci wznowy PET nie wykrył, wykryło zwykłe USG. PET powtórzyli - i nadal nie widzieli, tego co w USG było. I nie jest to rzadki przypadek.
          Mi onkolog polecał tylko USG. USG piersi, jamy brzusznej, pachwin + USG dopochwowe miałam robione. Mówił, że jako profilaktyka to naprawdę wystarczy.

          No i powtarzał wciąż - nie panikować, nie przesadzać w tej profilaktyce. Lepiej zadbać o jakość swojego życia. Jedzenie, sport, obniżyć poziom stresu i tyle. No i ze słońcem nie przesadzać, z solarium tym bardziej smile
          • 38takatam Re: Ciężki temat - rak 13.10.10, 08:45
            W mojej mieścince,wczoraj pochowano 32-letnia kobietę-rak piersi.Osierociła dwójkę małych dzieci (3 i 5) mąż otępiony z bólu...
            Badam się tzn.cytologia (przegląd podwozia,jak to nazywam)co roku,córkę też wciągnęłam.
            Piersi...lekarz trudności robi,bo mówi-przecież nic pani nie jest...usg wewnątrzmaciczne też nie potrzebne...Pozostaje więc prywatnie,a nie stać mnie.
            Niestety palę papierosy i na własne życzenie choduję sobie raka.Wiele razy próbowałam rzucić...za każdym razem cholernie silna obsesja...To wielki problem dla mnie.Wizja,że zachoruję na raka płuc i świadomość,że sama sobie to zrobiłam...dobija...
            • majagor Re: Ciężki temat - rak 13.10.10, 09:17
              38takatam napisała:
              > Piersi...lekarz trudności robi,bo mówi-przecież nic pani nie jest

              I właśnie to jest najgorsze. Że w naszym kraju doprosić się o jakiekolwiek skierowanie to wielka, często przegrana wojna.
              Nie po to płacimy wszystkie składki, podatki, by potem płacić za badania, które nam przysługują, do których prawo mamy. A wiele badań niestety do tanich nie należy.

              Sensi, a co do Twego komentarza - onkolog nie mówił mi abym lekarzy unikała. Ale - abym nie panikowała. Bo nie tylko badania są ważne, ale także jakość naszego życia. smile
          • sensi41 Re: Ciężki temat - rak 13.10.10, 08:46
            majagor napisała:
            > No i powtarzał wciąż - nie panikować, nie przesadzać w tej profilaktyce. Lepiej
            > zadbać o jakość swojego życia.

            Taaaa.A potem trąbia w mediach,że Polki za późno do lekarzy sie zgłaszająsmile
            >
            • czubata Re: Ciężki temat - rak 14.10.10, 14:33
              W mojej mieścinie,w mojej przychodni,nieodpłatni są tylko interniści i pediatrzy.Za resztę od 50 w górę.Ginekolog,dentysta i reszta cała inkasuje sobie sobie za konsultacje i o ile się coś nie zmieniło 10 zł od recepty dodatkowo.O przepraszam,laryngolog nieodpłatnie,ale można sobie w kolejce czekać miesiącami,tak samo okulistawink
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka