Gdzie jest Drugikoniecświata? Awanturka?

10.12.10, 00:22
Sigma?
Martioszka woli świat realny... - ale pozdrawiam i tak.
    • drugikoniecswiata Re: Gdzie jest Drugikoniecświata? Awanturka? 10.12.10, 12:37
      Żyję, ale chwilowo rozpoczęłam casting na psychiatrę i jak zauważyłaś w innym wątku "spowiadanie się kolejnej osobie jest w cholerę męczące" - czy jakoś tak. Głównie więc zajmuję się zasalaniem atmosfery i formułowaniem listu gończego. Odpoczywam od forum [to akurat w moim przypadku jest zdrowe], czasem wpadam, podczytuję z doskoku. Kontakt mailowo-osobisty chętnie.
      • quaxo Re: Gdzie jest Drugikoniecświata? Awanturka? 10.12.10, 16:28
        "casting na psychiatrę" - świetne! big_grin
        • drugikoniecswiata Re: Gdzie jest Drugikoniecświata? Awanturka? 10.12.10, 18:01
          quaxo => no a jak inaczej nazwać proces polegający na chodzeniu do różnych ludzi i patrzeniu który ci się najbardziej spodoba? jedyne co mnie wkurza, to że nie mogę na wstępie (tzn mogę, ale jakoś się krępuję, bo nie wiem, jak zostanie odebrane, w sumie nie wszyscy mają moje poczucie humoru) na pytanie: "z czym pani do mnie przyszła?" odpowiedzieć "z niczym, po prostu uczestniczy pan/i w castingu".
    • ssig.ma Re: Gdzie jest Drugikoniecświata? Awanturka? 10.12.10, 23:40
      Ja ma klasycznego standardowego doła zimowo-śnieżnego. Sama myśl o mówieniu mnie męczy. Chciałabym choć trochę zrozumieć/poczuć co ludzie widzą w białym, mokrym, zimnym świecie pięknego uncertain
      • start.hill Re: Gdzie jest Drugikoniecświata? Awanturka? 11.12.10, 01:28
        Przykrywa szarosc.
        Zludne, chwilowe lub nie, ale bajkowe.

        Piekne jak konczy sie w promieniach slonca, powoli znika odkrywajac pierwsze oznaki wytesknionej wiosny.
        Lub w wersji brejowej jest jak nasze hipo, po ktorym znow szarosc, z kublem zimnego deszczu, ciemnym niebem.
    • matrioszka42 Re: Gdzie jest Drugikoniecświata? Awanturka? 14.12.10, 13:23
      Matrioszka trochę woli, trochę nie ma wyboruwink Ale jakoś sobie radzi. Nie odtrąbię zwycięstwa, ale mamy chyba rozejm z CHAD. Po raz pierwszy w życiu nabieram poczucia panowania nad własnym życiem. To nie zaburzenia kierują moim funkcjonowaniem, ale ja. Miłe uczucie, choć ciągle boję się, że zapeszę. Pracuję na własny rachunek. Właściwie pracujemy z mężem. Męczące? Czasem, jesteśmy ze sobą 24/24. Staram się spotykać z innymi, wychodzić do świata poza progiem domu. Żeby nie oszaleć robię pełen makijaż idąc do sklepubig_grin
      Znowu otrzymuję dowód o dziedziczności CHAD. Nasze geny są do dupy.
      Przejrzałam wątki i cieszę się, że trwacie i sobie radzicie.
      • 36.a Re: Gdzie jest Drugikoniecświata? Awanturka? 14.12.10, 13:28
        Buziaki.
        Lubię takie kobiety jak Ty.
        (dobre...o)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja