lajlah
02.02.11, 16:31
Witam,
moja przyjaciółka ma problem z zaburzeniami nastroju. W ciągu dwóch ostatnich lat, zauważyłam u niej przynajmniej dwa razy depresję (raz bardzo głęboką, kiedy to musiałam ją siłą wyciągnąć do lekarza) i dwa razy znaczne podwyższenie nastroju, coś jakby hipomanię. Teraz jest właśnie w takim stanie i widzę, że jest gorzej niż poprzenio (przesiaduje całe dnie u znajomych, nie zajmuje się domem i dziećmi, wydzwania za granicę do znajomych nie licząc się z kosztami, jest bardzo wulgarna w stosunku do wszystkich, nawet swoich dzieci, oczywiście pobudzona ruchowo, głośna, rozgadana, chaotyczna). Podejrzewam u niej zaburzenia ze spektrum chad, jeśli nie samą chorobę. W pracy też już zauważono jej dziwne zachowanie.
Problem jest w tym, że ona absolutnie nie chce słyszeć o lekarzu. Niestety, ma w domu taką sytuację, że nie może liczyć na pomoc męża, a ja nie mogę jej namówić na wizytę u lekarza. Nie mam zbyt wiele czasu, żeby być z nią, mam też swoją rodzinę i dom. Rozmowy z jej mężem też nie przyniosły skutku, jego nie obchodzi co się z nią dzieje

Jej rodzice nie żyją, rodzeństwo daleko. Boję się, że jeśli nie zacznie się leczyć, jej stan się bardzo pogorszy. Co robić w takiej sytuacji, jak ją skłonić do wizyty u lekarza?
Proszę o pomoc i pozdrawiam.