hipo

28.02.11, 09:08
Wklejam mo wątek w nowym temacie,gdyż ciekawa jestem Waszych opinii.Z góry dziękuję za odpowiedzismile
Byłam w piątek w szpitalu.Mam zwiększyć Abilify do 15mg.Zakończyć to ma okres aktywizacyjny.I tu już się we mnie burzy
Czuję się dobrze,bardzo dobrze...pozałatwiałam zaległości,w domu porządek,dawno tak nie było,we wtorek idę do burmistrza w sprawie lokalu,gdyż zakładam grupę aowska.Czy to źle? To moje marzenie od lat,tylko jakoś siły nie miałam.
A może faktycznie,coś jest nie tak?
Nowa bielizna,czerwony lakier do paznokci,wizyta u fryzjera-no tak to już na hipo wygląda....więc chadowiec nie ma kupować nowej bielizny, chodzić do fryzjera,czy używać czerwonego lakieru???

Czuję się mądra piękna twórcza seksowna-bo taką jestem

Wstałam dziś o 5 i napisałam referat w ciągu 2 godzin,a zwykle poświęcam od 5godz.do kilku dni...
Dobra....faktycznie,może i jestem w hipo....
ALE JA TAK CHCĘ!!!!
Czuję,że żyję...
Nie świruję,nie robię nikomu krzywdy,nie szukam....

ps.i jakoś nie widzę tu natychmiastowej zmiany faz...(ponoć u mnie nie występuje hipo,tylko mania od razu....)

Czy lek może wywołać manię u zdrowego człowieka?



"Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."


"Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

Terri Cheney
    • lolinka2 Re: hipo 28.02.11, 10:57
      Zdrowy człowieku, obserwuj się, bo linia jest cienka i czerwona - możesz przez lakier patrząc nie zauważyć...

      Dziwne jest wszystko to, czego nie masz/ nie robisz na codzień. Nie - bielizna, lakier, fryzjer sami w sobie, ale bielizna, lakier, fryzjer w sytuacji, gdy nie malujesz paznokci, 20 lat u fryzjera nie byłaś a na codzień bawełniane barchany nosisz i gardzisz koronką smile
      • ergo_pl Re: hipo 28.02.11, 11:46
        Bardzo dobrze to Lolinka ujęła. Szczególnie te barchany wink

        w hipo mamy siłę, którą zdrowi ludzie dysponują na co dzień.
        tylko musimy uważać, bardzo.
        samoobserwacja.
        • dr.zabba Re: hipo 28.02.11, 12:12
          38, uważaj na siebie!

          > w hipo mamy siłę, którą zdrowi ludzie dysponują na co dzień.

          Nieee! Nie, nie, nie - siłę, jaką zdrowi dysponują na co dzień mamy w remisji! Trudno porównać, kto jaką ma siłę, bo to bardzo indywidualna rzecz, ale to remisja stawia nas na poziomie człowieka "zdrowego".
          Moja terapeutka nie mogła pojąć tych różnic i kiedy zaczęłam wychylać się w górę udowadniała mi, że zaczynam odczuwać, "jak każdy człowiek". Na nic były moje tłumaczenia, co stało się przyczynkiem do naszego rozstania.

          Wydaje mi się, że mylimy często subdepresję z remisją. Wtedy hipo wydaje się bardzo atrakcyjna. Mam to szczęście, że moje hipo nie są przyjemne... może to nie hipo tylko od razu manie? Już sama nie wiem.
          • ergo_pl Re: hipo 28.02.11, 12:25
            Żabbo, to prawda.
            Poddaję się opinii lekarza smile

            Widzisz, ja od lat nie miałam remisji. Jak mam siłę, by nadrobić zaległości (nie w szalonym tempie, ale tak normalnie, jak kiedyś, bez specjalnego "cierpienia"), by dać radę odkurzyć, poprać, jak mam chęć umalować się - zawsze wtedy zauważam hipo, które u mnie oprócz tej wymienionej "normalności" objawia się zwiększoną ilością wypowiadanych słów, jestem gadatliwa po prostu. Wtedy uważam bardzo - reguluję dawkę bądź odstawiam antydepa.
            Stąd moja opinia.



            • dr.zabba Re: hipo 28.02.11, 12:30
              Ergo, na forum nie jestem lekarzem.
              Mam nadzieję, że wolno mi pisać bzdury i nie sprowadzi to nikogo na złą drogę.
              A jeśli kiedyś zachciałoby mi się wypowiedzieć ex cathedra, zaznaczę. Tylko nie wiem, czy nie byłby to widomy objaw hipo big_grin
              • ergo_pl Re: hipo 28.02.11, 12:35
                Wolno Ci, Żabko big_grin
                Ale póki co nigdy ich nie pisałaś smile
          • 38takatam Re: hipo 28.02.11, 12:30
            Lolinko drogatongue_out
            pytałam,czy zdrowy człowiek(nie mając siebie na myśli,może wejść w hipo po lekach,czy to tylko my tak mamy....

            Obserwuje siesmile

            Zabbo zwiększyłaś dawkę? Jest jakaś różnica? Ile śpisz?


            "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
            nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

            Terri Cheney
            • dr.zabba Re: hipo 28.02.11, 12:37
              Tak, biorę 15mg na noc. Mam tak na razie brać bez zmian w pozostałych lekach. Do czasu jak pójdę do pracy i jak w niej "okrzepnę", nie będę nic odstawiać. Zwiększonego Abilifaja nie odczuwam w żaden sposób, jakby się nic nie zmieniło.
              Śpię dobrze, jak wcześniej, całą noc. Tylko, że ja biorę jeszcze pół olanzapiny na noc.
          • czubata Re: hipo 28.02.11, 13:33
            dr.zabba napisała: Mam to szczęście, że moje hipo nie są przyjemne... może to nie
            > hipo tylko od razu manie? Już sama nie wiem.

            Ja chyba ostatnio doświadczyłam czym jest prawdziwa hipo,nigdy wcześniej tak nie miałam! To na prawdę cudowny stan. Możliwe że wcześniej,podobnie jak ty miałam tendencję do wchodzenia prosto w manię. Mania jest męcząca, chociażby sama gonitwa myśli jest tak uciążliwa, e euforia maniakalna szybko się zamienia w dysforię,kumuluje się agresja. W hipo nic, same pozytywne rzeczy,same pozytywne. No i nie odnotowałam puki co jakiegoś zjazdu w dół, przeszło,troche mi żal,fajnie było smile
            • dr.zabba Re: hipo 28.02.11, 13:44
              Tak bym to określiła jak Ty: gonitwa myśli, hiperwrażliwość, gwałtowne emocje, drażliwość... i do tego myśli samobójcze. To mi chyba stan mieszany wyszedł. Zakodowałam sobie, że zawsze przed manią musi być okres hipomanii. A tu nam wychodzi, że nie musi. Przecież miałam hipo, pamiętam, po pierwszej depresji. Faktycznie było przyjemnie, aktywnie i kreatywnie smile Teraz raczej od razu pojawiają się objawy maniakalne.
    • kamyczek_0 Re: hipo 28.02.11, 12:34
      Trochę zazdroszczę. Jutro przydałaby się.
    • beatrix-kiddo Re: hipo 28.02.11, 12:57
      38, ale to tak jest, że mając hip się jej nie zauważa, albo zauważa się, ale jest się przekonanym, że wszystko jest świetnie i pod kontrolą.
      Ja, będąc w hipo, jak mi lekarz odstawiał antydepa i mnie pacyfikował, to się na niego śmiertelnie obraziłam, bo uważałam, że ze mną wszystko OK, a on mi zazdrości, że jestem szczęśliwa.
      Tak więc, jak napisały Ci dziewczyny - uważaj na siebie i obserwuj się.
    • 36.a Re: hipo 28.02.11, 14:40
      to hipo.
      (nie chodzi o bieliznę i lakier)
    • kebli Re: hipo 28.02.11, 14:51
      Przyłączam się do kamyczka w tym trochę zazdroszczeniu. Odpoczęłabym sobie trochę od depresji.
      Ale! Po przejściu kilku hipomanii faktycznie bym powiedziała "Uważaj na siebie!". U mnie hipo kończyło się źle w najlepszym wypadku, a w najgorszym bardzo źle.
    • kara.mija Re: hipo 28.02.11, 15:04
      "Czuję się dobrze,bardzo dobrze...pozałatwiałam zaległości,w domu porządek,dawno tak nie było,we wtorek idę do burmistrza w sprawie lokalu,gdyż zakładam grupę aowska.Czy to źle? To moje marzenie od lat,tylko jakoś siły nie miałam.
      A może faktycznie,coś jest nie tak?
      Nowa bielizna,czerwony lakier do paznokci,wizyta u fryzjera-no tak to już na hipo wygląda....więc chadowiec nie ma kupować nowej bielizny, chodzić do fryzjera,czy używać czerwonego lakieru???
      Czuję się mądra piękna twórcza seksowna-bo taką jestem "

      Piękny opis, piękny opis normalności u normalnych ...... każda z nas pewnie by chciała tak codziennie bez zastanawiania się czy to hipo .....
      Dziewczyny już napisały wszystko ...... pozostaje obserwacja.
      • 38takatam Re: hipo 28.02.11, 20:39
        Jestem spokojna.Chyba byłam zbyt wiele lat w subdepresji...chyba...

        Kebli-ale się cieszę!!!
        Ja dziś mam 42 dzieńsmile


        "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
        nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

        Terri Cheney
    • eydur8791 Re: hipo 01.03.11, 18:55
      chciałbym mieć teraz hipo wręcz marzę o niej no chociaż małą remisję... a tu dupa nie ma nie mogę się poskładać i dupa. Zastanawiam się nad zwiększeniem sobie asentry z 50 mg do 75 inaczej z niczym nie ruszę. A moja lekarz ciągle swoje Panie Piotrze wiosna idzie nie możemy zwiększać antydepów bo wpadnie pan w hipo ale ja chcę hipo!!! no chociaż remsiję
Inne wątki na temat:
Pełna wersja