córko-matki

02.03.11, 11:32
Kilka linków z dedykacją dla ciebie. Spróbuj poszukać tam pomocy - dla siebie.
psycho-lab
gabinet dr Adrianka
    • poetkam Re: córko-matki 02.03.11, 11:41
      Podpisuję się obiema rękami. Córko matki Tobie jest pomoc psychologiczno-psychiatryczna koniecznie potrzebna. Nie wiem, czy nawet nie bardziej niźli nam.
    • agao_72 Re: córko-matki 02.03.11, 12:15
      zaraz się dowiemy, drogie panie, że wkręcamy ją w chorobę, bo zazdrościmy, że jest ZDROWA. albo coś w tym stylu.
    • beatrix-kiddo Re: córko-matki 02.03.11, 12:45
      Córka-matki otworzy ten link:
      > gabinet dr Adrianka
      a tam walnie ją po oczach:
      Masz zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania?
      I Córka-matki oczywiście zakrzyknie: NIE! NIE MAM!
      • kara.mija Re: córko-matki 02.03.11, 13:34
        A wydaje jej się, że NIE MA bo to typowe wyparcie .... wszak prawie każdy wie, że nie ma ludzi normalnych tylko są źle zbadani ......
    • corka-matki Re: córko-matki 03.03.11, 13:45
      Przyznaję bywam uparta. Mój upór często prowadzi do skutecznych działań, niestety tutaj jak widać są one bezowocne. Nie mam monopolu na wiedzę, ale nie róbcie ze mnie ciemnoty!
      Zadziwię cię Lolinko- ja uparcie twierdziłam, że pewnie zachoruję jak mama w przyszłości albo może choruję a tego nie dostrzegam, bo ile można cierpieć i łez wylać, żyć w strachu,ile razy próbować coś naprawiać, ile razy zacierać po kimś ślady....jak można w kółko o tym myśleć i przeżywać, stresować się, tłumaczyć i bać tych nawrotów choroby mamy? Kochać a jednocześnie nie cierpieć?! Byłam z tymi wątpliwościami i u psychologa-cenionego w moim mieście i u psychiatry. Moje odczucia są jak najbardziej normalne,nie wiadomo co przyniesie przyszłość ale teraźniejszość nie karze mi doświadczać moich własnych upokorzeń, wstydu i leczyć się.Nauczyłam się jakoś to znosić. Czasami łatwiej mi jak wyleje tę gorycz z siebie, wykrzyczę się przed światem pełna żalu i pretensji.Nie tylko osoby chore są przybite-zdrowym też się to zdarza. Do tego dziecko pomogło mi skupić się na nim bardziej niż na mamie,ale teraz wychodzi ze szpitala i znowu mnie ogarniają te emocje-daje im upust!. Od tamtego roku przez 11 miesięcy były zaledwie dwa krótkie wpisy, więc nie mylcie mnie z córką1 która też pisała o mamie-bo ktoś mi zarzucał, że nieustannie piszę od tamtego roku co prawdą nie jest...
      Kończę swoją działalność tutaj , bo nigdy nie spotkam się ze zrozumieniem i jakąkolwiek aprobatą. Jest mi przykro, że tak mnie oceniacie, ale całe szczęście na waszym zdniu najmniej mi zależy. Pa!
      • olga_w_ogrodzie Re: córko-matki 03.03.11, 16:49
        corka-matki napisała:

        > Kończę swoją działalność tutaj , bo nigdy nie spotkam się ze zrozumieniem i j
        > akąkolwiek aprobatą. Jest mi przykro, że tak mnie oceniacie, ale całe szczęście
        > na waszym zdniu najmniej mi zależy. Pa!
        >

        to znaczy, że nie możesz tu być, bo nie spodobało się to, że stwierdzasz, iż osoby chore są gorsze ?
        oczekiwałaś poklasku, a skoro go nie ma, to się obrażasz ?
        Twój wybór.
        mogę się mylić, ale, póki co, zgadzam się z tymi, którzy mówią o Twojej własnej chorobie czy zaburzeniach.

        zmęczenie, gorycz, chęć wywalenia tego z siebie, to normalne rzeczy.
        ale, skoro jesteś, jak mówisz, normalna całkiem, to od Ciebie wymagać można, byś wylewając żółć zapanowała nieco nad sobą i nie krzywdziła innych - w tym wypadku Czubatej.
        bo wiesz, tak się składa, iż nawet bardzo chore osoby, które mówią coś pod wpływem impulsu, umieją nie zasłaniać się chorobą, ale w chwili remisji umieją zapanować nad sobą - przepraszają.
        to bardzo ważna umiejętność.
        ale, jak widać, Tobie na dana.
        w zaparcie lecisz.

        /nicku nie będę podawać, ale Czubata będzie wiedzieć, gdy wspomnę o osobie, która nie robi nic, tylko łazi po forach i opowiada jaka to biedna, bo syn chory.
        jest normalne, że osoba chorym się opiekując może mieć dość.
        ale ta sama osoba, gdy, jak Ty, zaczyna w kółko, natrętnie pieprzyć tylko o SWOIM, poświęceniu, SWOIM nieszczęściu, staje się niewiarygodna. Ty swymi wypowiedziami dowodzisz, IMO, iż choroba Twej mamy to pestka. TY jesteś najważniejsza, Ty jesteś super, a osoby chore to gorszy gatunek./
      • sensi41 Re: córko-matki 03.03.11, 20:45
        Matka mnie zawsze uczyła, że ostatnie zdanie nie zawsze oznacza zwycięstwo tongue_out
      • czubata Re: córko-matki 03.03.11, 22:05
        corka-matki napisała: Jest mi przykro, że tak mnie oceniacie, ale całe szczęście
        > na waszym zdniu najmniej mi zależy. Pa!

        To oczywista oczywistość, liczy się tylko twoje. Pa!
        • kara.mija Re: córko-matki 04.03.11, 08:12
          "na waszym zdniu najmniej mi zależy" - jeżeli nie zależy to po co to pisać ?????
          Jak człowiekowi nie zależy to się nie angażuje niezależnie od tego czy jest chory czy zdrowy.
          Widzę to tak i albo jednak zależało albo dopiec jeszcze na koniec chciałaś .... Szczerze - mnie to akurat nie zabolało - jest mi wszystko jedno na czym i zależy a na czym nie.
Pełna wersja