planasana
01.05.04, 11:42
Dzisiaj rano podczytywalam starsze watki z tego forum, weszlam na website po
ang. o bipolar i mam metlik w glowie.
The more czytam, the worse.
Wyszlo mi, z pobieznej lektury, ze mam albo bipolar II albo IV, czy cos
takiego.
Bo mam srednio polroczne depresje i 3 miesieczne hipomanie.
Aczkolwiek, skoro entuzjazm powoduja tabletki antydepresyjne, to moze to nie
CHAD tylko CHAJ ?
Dlugi weekend, wszyscy na slonce i za miasto, a ja tak sie ciesze, ze moge
sie zamknac w domu, przed kompem, zaslonic firany i ogladac TV bez
opamietania. Zle wygladam, boje sie wychodzic, to nie wychodze. I dobrze mi z
tym.
Pofarbowalam wlosy szamponem na rudo, jak kiedys, ale mi sie nie podoba.
Kupilam kosmetykow za 100 PLN (samoopalacz, pianka do depilacji). To w ramach
mojego programu" jestem gruba, to chociaz bede zadbana".
Przeraza mnie wizja, ze kiedys nie bedzie mnie stac na zadne kosmetyki, bo
nie bede miala pracy. Nie stac mnie bedzie na wlasne mieszkanie i bede kisic
sie z rodzicami. PRZERAZ MNIE, ZE SOBIE W ZYCIU NIE PORADZE.
pozdrawiam i zamykam sie w domu, mozw wieczorem, jak sie sciemni, wyjde na
spacer wokol osiedla. Wieczorem mnie nie widac i mniej sie boje.
planasana