pytanie mam

24.03.11, 17:40
Czy dawka dobowa lamitrinu 50mg,to jest wystarczająca dawka by cokolwiek działać w chadzie? Jakie dawki bierzecie wy? Bo ja się w sumie obawiam/czuję że mi się znowu nie halo robi,i tu obawa od razu-lek nie działa. Myślałam że jest wszystko halo, ale się zatrzymałam i sprawę przemyślałam,nie jest halo.Jednym słowem,zaczynam się znowu gubić w czasoprzestrzeni.
    • eydur8791 Re: pytanie mam 24.03.11, 18:15
      moje doświadczenia z lamitrinem są nikłe bo zdarzyły się w trakcie jego brania działania niepożądane konkretnie przy zwiększeniu dawki z 50 do 100 mg. z tego wynika że dawka 50 jest relatywnie mała moja lekarz mówiła że to dawka startowa więc pewnie można zwiększyć spokojnie. Ale to wiadomo jak komu pasuje ja już na 50mg lamitrinu czułem się nieźle
      • czubata Re: pytanie mam 24.03.11, 19:16
        Na razie zwiększam kwetapinę,bo jeżeli lamo jednak bardziej przeciwdepresyjnie,to zwiększenie w tej sytuacji chyba nie pomoże.Czytałam że dawka terapeutyczna w chad jednak nie może zostać przekroczona,bo jak przekroczy jakiś tam próg (nie pamiętam do jakiej dawki należy maksymalnie sięgać) jest już nieskuteczna uncertain Moja psy powiedziała że ona doświadczenia z lamo za bardzo nie ma,bo leczyła tymi które były refundowane. Przestraszyłam się że może on się okazać nieskuteczny w "stopowaniu" mnie.
        • 36.a Re: pytanie mam 24.03.11, 20:42
          200mg.
          ale może nie lecz się na własną rękę?
          • kamyczek_02 Re: pytanie mam 24.03.11, 20:53
            Biorę 400mg. 50 to mało. Może w eipilepsji by wystarczyło (sama tyle brałam), ale w chadzie nie wiem.
            • kebli Re: pytanie mam 25.03.11, 09:52
              Brałam setkę, teraz biorę 125 mg na dobę. 50 mg to mało moim zdaniem, ale może działać, każdy organizm jest inny. Lamo wyciąga w górę ale podobno nie można po nim wpaść w hipomanię.
              • czubata Re: pytanie mam 25.03.11, 11:30
                Myślałam że polecę w górę,a dzisiaj wręcz odwrotnie.Katastrofa.Już się prawie z łóżka nie podnoszę,nie zrobiłam dzisiaj już nic prócz odprowadzenia dziecka do szkoły.Nie zbadane są ścieżki choroby. (czuję się winna,nienawidzę zalegać w łóżku).Pieprzona wiosna. Doktor Mądro,czemu ty przyjmujesz tylko w środy? Wrrr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja