Znacie to?

04.04.11, 17:10
Wczoraj przez parę godzin rozmawiałam z osobą, mającą podobny problem z samotnością i depresją jak ja. Na szczęście u niej depresja nie wychyla się poza niski poziom, niezakłócający normalnego funkcjonowania. W efekcie nie spałam przez pół nocy, a dzisiejszy dzień spędziłam jak wyjęty z leżącej depresji. Lęk, lęk, lęk... Mam swój cloranxen, ale nie dawał rady.
Znacie takie zjawisko? Rozmawiać, nie rozmawiać o tym, co boli, ciąży i straszy? Może lepiej te wewnętrzne fakty pokrywać milczeniem i swobodnymi żartami na dowolne tematy?
    • 36.a Re: Znacie to? 05.04.11, 15:59
      Nie wiem... Z jednej strony "na własną depresję najlepsza jest cudza depresja" - poprzez wejście w cudzy świat, pochylenie się (tak) nad czyimś smutkiem zapominasz o własnych bolączkach (znam). Z drugiej strony - reakcja jak Twoja (też znam). Większe przygnębienie. Boję się wchodzić w głębsze kontakty z ludźmi w strachu przed wywnętrzaniem (swoim, cudzym), chociaż wolę być i tak uchem. Small-talkie mam opanowane na 5 min, czyli na przelotne kontakty.
      Jeśli to Cię przygnębia, unikaj smutnych.
      • skwr2 Re: Znacie to? 06.04.11, 11:57
        36.a napisała:

        > Jeśli to Cię przygnębia, unikaj smutnych.
        Nie, mam swoje zasadysmile
        • 36.a Re: Znacie to? 06.04.11, 13:44
          Źle się wyraziłam. Masz rację - nie. Ale kogoś programowo smutnego już się boję.
          • skwr2 Re: Znacie to? 06.04.11, 14:53
            36.a napisała:

            > kogoś programowo smutnego już się boję
            Cierpiętnicy z założenia są toksyczni.
    • za_mszowe Re: Znacie to? 06.04.11, 14:42
      znam to, staram się więc wyczuwać, czy mi wrażliwość poniżej pewnego progu nie spadła..po ostatnim 2-tyg dołku z lękami.
      • skwr2 Re: Znacie to? 06.04.11, 14:54
        Współczuję przede wszystkim lęków, choć reszta też nie jest do pozazdroszczenia.
        • 38takatam Re: Znacie to? 06.04.11, 15:47
          To silna empatia nadwrażliwca...też tak mamsmile
          Poza tym kiedy gadam za świeżynką niepijącą,to zaraz pić mi się chce.
          Ten typ tak ma-trzeba by było unikać,ale nas też mogą ludzie chcieć unikać...wiec sama nie wiem...

          "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
          nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

          Terri Cheney
          • sapiencja Re: Znacie to? 07.04.11, 08:03

            A znacie to?

            Siedem zasad dla pacjentów:

            1. To, że doktor zna nazwę twojej choroby, nie znaczy, że wie co to jest.

            2. Im nudniejsze i starsze czasopisma znajdziesz w poczekalni, tym dłużej będziesz musiał czekać na wizytę.

            3. Tylko dorośli mają kłopoty z otwieraniem buteleczek "zabezpieczonych przed dziećmi".

            4. W ostatnim dniu zażywania leku, nigdy nie zostanie ci właściwa liczba pigułek.

            5. Pigułki, które należy brać podczas posiłku są wyjątkowo nieapetyczne.

            6. Nawet woda nabiera paskudnego smaku, kiedy się ją pije na zalecenie lekarza.

            7. Jeżeli zaczynasz czuć się lepiej, to pewnie twojemu lekarzowi się pogorszyło.
Pełna wersja