kara.mija Re: lecem 13.04.11, 08:19 Ale w górę czy w dół? Podejrzewam, że w górę ............... Odpowiedz Link
sapiencja Re: lecem 13.04.11, 09:01 Czy w górę, czy w dół. Pociągnij za hamulec. Jeśli dasz radę, sama. Ja słucham tego, gdy lecę. www.youtube.com/watch?v=oXfyOmS4wvM Odpowiedz Link
czubata Re: lecem 13.04.11, 11:38 Zajęłam się wczoraj ciężką fizyczną pracą,zrobiłam przemeblowanie,demontowałam okna dubeltowe,wyrzuciłam z domu dywany,poprałam firanki,zasłonki,w domu błysk.I bardzo dobrze,bo przy okazji jazdy z meblami odkryłam że jedno gniazdko elektryczne,zasłonięte biurkiem się tliło i byłby w lada chwila pożar w domu. Nie muszę chyba mówić jakie mam dzisiaj zakwasy. No i na wieczór zaaplikowałam sobie dużą dawkę usypiacza,także spałam,także jest dobrze. Odpowiedz Link
perfekcjonizm Re: lecem 13.04.11, 14:24 Piękna sprawa te porządki. Najgorsze, że mi już coraz rzadziej idzie w sprzątanie. Teraz tylko porządki we łbie. A tam wciąż końca nie widać Co rusz to jakieś iskrzące gniazdko.. Odpowiedz Link
czubata Re: lecem 13.04.11, 14:34 No właśnie,kiedy idzie mi w porządki to jestem spokojniejsza, bo się tak ostro tym zajmuje że nie wymyślam innych dziwactw. Pilnuję się tylko żeby się z chłopem nie kłócić, bo już jak na niego patrzę to się czuję wytrącona z równowagi. Wczoraj jak coś mnie denerwowało to oświadczałam mu że z nim nie gadam i tyle,szłam sobie do innego pokoju i robiłam swoje. Najgorzej jest kiedy on na siłę chcę gadać i omawiać jakieś tematy mnie irytujące oczywiście,i łazi za mną i wznieca ogień. Trudno jest wtedy milczeć. Ale na razie się udaje.Może się poprawi pogoda to pójdę sprzątać podwórko,mam jeszcze w zapasie dwie komórki jakby co Odpowiedz Link
perfekcjonizm Re: lecem 13.04.11, 15:55 czubata napisała: > Może się poprawi pogoda to pójdę sprzątać podwórko,mam jeszcze w zapasie dwie komórki jakby co No, widzę, że potencjał jest Gratulować, gratulować Odpowiedz Link
czubata Re: lecem 13.04.11, 16:05 Taaaak,zamęczę tego potwora który we mnie tkwi Przy okazji schudnę bo pracuję nie żrąc nic,zużyję zasoby tłuszczu. Odpowiedz Link
perfekcjonizm Re: lecem 13.04.11, 16:22 Mi to wciąż w łepetynie coś się tłucze. Wciąż coś kombinuje, zaczepiam ludzi znów, zagaduje. Zdaje się, że to nie dobrze. Troszeczkę pernazynki nie zaszkodzi Do odchudzania nawet nie podchodzę, bo zaraz jaka bulimia znów się przypałęta. Jem swoje kanapki z pasztetem z lidla. Wyśmienite Odpowiedz Link
czubata Re: lecem 13.04.11, 16:34 W chwili obecnej także zaczepiam na gg i smsowo,ja co się telefonów na ogół boję,tym razem nawet doładowałam konto Ale żadna szkodliwość w tym zaczepianiu,sami znajomi. Natomiast trzymam się kurczowo terytorium mojego domu, bo wychodzenie z niego w tym stanie jest zasadniczym błędem numer 1. Jak wczoraj wyszłam do sklepu obok,to znalazłam się w supermarkecie 3 przecznice dalej,wcale tam nie taniej,za to duży wybór towarów,a mnie ten wybór kręci i nęci Na szczęście zasoby pieniężne w portfelu miałam mocno ograniczone więc ograniczyłam się do kupienia żarcia na obiad dla domowników.Nic więcej się nie dało Ja też mam problem z wymiotowaniem,ale skoro nie jem to nie wymiotuję. Odpowiedz Link
perfekcjonizm Re: lecem 13.04.11, 16:43 Od dawna tak masz z tym prowokowaniem wymiotów? Ja to mam jakoś tak cyklicznie. No i na żarłoczność psychiczną biorę fluoksetynę. Jest niezła, zmniejsza apetyt a nawet tak jak teraz w moim wypadku usuwa objawy. Teraz tylko jakiś taki smutek został, trochę niepokoju, trochę znudzenia i zniecierpliwienia. Coś bym zrobiła ale mam ograniczone możliwości bo trzymam się krótko. Więc siedzę na forum bo tu czuję się bezpiecznie. Odpowiedz Link
czubata Re: lecem 13.04.11, 16:54 Wiesz,z tymi wymiotami to się zaczęło jakoś tak z początkiem roku. Na początku nażerałam sie do nieprzytomności bez możności opanowania tego i musiałam wymiotować bo mi źle. Teraz jest tak że oddaje już cokolwiek bym nie zjadła,chociaż staram się jeść w małych ilościach. Ostatnio oddałam nawet sałatkę z pomidorów,co to miała być taka dietetyczna i nie robiąca wyrzutów sumienia. Postanowiłam powiedzieć o tym doktorce,bo dotychczas bagatelizowałam to. Ja też myślę że lepiej siedzieć na forum niż robić chaos w realu,zwłaszcza że tu jest się rozumianym. Odpowiedz Link
czubata Re: lecem 13.04.11, 17:00 Tym bardziej że żeby coś napisać trzeba jakoś zebrać myśli i ma się na to czas,natomiast w mowie to już nie jest takie proste, bo jest ten pęd mówienia,i nie raz widziałam że ktoś rozmawiając ze mną nie mógł się połapać w tym co mówię i co chcę przekazać.I było mi potem głupio "o gadam bzdury"... Odpowiedz Link
perfekcjonizm Re: lecem 13.04.11, 17:07 To wiesz co? Spytaj lekarkę o antydepresant na bulimię. Jeśli natomiast masz tendencje do nakręcania się, to do tego stabilizator, żeby nie polecieć w górę. Jakoś tak. Zagadaj z lekarką. Jak często zdarza Ci się wymiotować? Kilka razy dziennie? Czy kilka razy w tygodniu? Odpowiedz Link
czubata Re: lecem 13.04.11, 17:20 Różnie. Raz kilka razy dziennie po każdym zjedzonym kęsie,raz tylko 3 razy w tygodniu powiedzmy,i nie mam pojęcia czym to się ma. Mam już stabilizator,właściwie to dwa. Antydepresantów nie mogę. Nawet jak mam stabilizator razem z takim lekiem to lecę w górę bezwarunkowo. Do niedawna brałam antydepresanty,i faktycznie problemów z wymiotami nie miałam, ale i apetytu też nie miałam,czy też zapędów do obżerania się. Ale powiem doktorce, może jeszcze coś wynajdzie, coś wymyśli. Ja się nie czuję jakaś taka przybita tym że wymiotuje,raczej jak zwymiotuję to jest mi lepiej i na ciele i na duszy. Odpowiedz Link
czubata Re: lecem 13.04.11, 17:37 Chłop wrócił do domu.Zatkałam mu buzię obiadem wpierw. Jest na mnie zły z przyczyn bliżej mi znanych więc się nie odzywa,dobrze,bardzo dobrze, nie będę się nakręcać negatywnie jego mową,o czymkolwiek by nie była. Wystarczy że powie "herbata" i już ma to dla mnie wydźwięk prowokacyjny i wrogi. Ciekawam czemu zawsze pada na niego, gdy jestem nakręcona. Odpowiedz Link
perfekcjonizm Re: lecem 13.04.11, 21:49 Niestety, ja w małżeństwie też atakowałam głównie męża. A z wymiotami, to niedobrze. Wiem, że czujesz ulgę. Ja też czułam, do momentu gdy nie stało się to przymusem, kompulsją jedzenia połączoną z przymusem zwymiotowania, niezależenie od miejsca, w którym byłam. Odpowiedz Link
czubata Re: lecem 14.04.11, 12:23 Mam w sobie pokłady energii której jeszcze nie mogę wykorzystać.Wieczorna dawka leku jeszcze mnie trzyma,więc czuje że kumuluję się we mnie złość. Gdybym była sama tobym sobie wzięła jeszcze kwetapiny i przespałabym to,ale nie mogę,muszę mieć oko na dzieci. Z chłopem wszystko dobrze,powiedział tylko że nowych dywanów nie kupi i że ze mną to jak z pogodą. Uśmiałam się,było to trafne porównanie z której strony by na to nie patrzył. Robię się brzydka w duchu, nie mogę się wyładować to się pojawia ta wewnętrzna brzydota i cisną mi się na usta przekleństwa.Koniecznie muszę się ocucić i zająć się pracą jakąś. Obudziłam się dzisiaj pogniewana na psychotropy.Wszystkiemu są winne te psychotropy. Odpowiedz Link
perfekcjonizm Re: lecem 14.04.11, 15:47 czubata napisała: > Obudziłam się dzisiaj > pogniewana na psychotropy.Wszystkiemu są winne te psychotropy. ja je dzisiaj błogosławiłam. Rano czułam niepokój, właściwie to już tak od wczoraj. Takie jakieś wewnętrzne drżenie. Wzięłam pernazynę i jestem spokojna. Siedzę i coś tam sobie dłubię dzisiaj. Na spokojnie. Ja to mam tak z tymi lekami, że czasem mnie mocno zamulają a czasem nie czuję nawet, że wzięłam, ale to chyba zależy o chemii w mózgu. Jak zamulają do zmniejszam (moja doktor pozwala) a jak mam śrubę to zwiększam sobie. No jakoś tak. Odpowiedz Link
czubata Re: lecem 15.04.11, 16:25 No.Opadłam już z sił.Miałam ciężką noc,ale mam nadzieje że to było apogeum tego pobudzenia. Teraz chcę mi się już tyyyyyyylko spać.Może jutro obudzę się w normalnym nastroju. Jestem baardzo zmęczona, znacie to straszliwe zmęczenie... Taka rozpalona i piekąca twarz a jednocześnie zimno,bolące ciało,trochę tak jakby się młotkiem właśnie dostało w łeb. A po strasznym lęku błogi spokój,wyciszenie.Łóżko,łóżko,łóżko,jeszcze tylko chwilka. Odpowiedz Link
poetkam Re: lecem 15.04.11, 16:48 Może jutro obudzę się w nor > malnym nastroju Oby... Życzę Ci tego bardzo... >A po strasznym lęku błogi spokój,wyciszenie Tak, ten lekki spokój, lżejszy umysł i ciało... Odpowiedz Link