Frunę

16.04.11, 13:23
I znów lecę:lekka i zwinna, aktywna i efektywna. Skrzydeł dodała mi wiara. Mam z tym tematem problem: po okresie buntu i odszczepieństwa wróciłam na zielone łąki Pana. Nie chcę nikogo dotknąć, obrazić lub zaczepić. Wiem,że jest tu przewaga osób zachowujących neutralność w tym temacie. Jednak proszę o wybaczenie: tak chcę podzielić się radością. Leki biorę grzecznie, depresja z leżeniem w łóżku cudownie minęła po tygodniu trwania. Znów oddycham, widzę świat i zaczynam celebrować Wielkanoc.smile
    • 36.a Re: Frunę 16.04.11, 13:50
      8)
      już teraz? bo ja to zaraz będę myć okna w trzech pomieszczeniach... a na razie gapię się zaspana na pączki drzew.
      chciałabym frunąć równo, lekko, w dobrym kierunku...
      domieszywa mi się szczególnie wieczorami agresja (stan mieszany?)
      jestem neutralna w kierunku Boga, ale jednak neutralna (wiara to cos osobistego)
      niech Ci bedzie swietliscie jak najdłużej

      A tak w ogóle: jak Wam idzie sprzątanie?
      • ergo_pl Re: Frunę 16.04.11, 14:10
        idzie mi następująco:
        a o czym mowa?



        • 36.a Re: Frunę 16.04.11, 14:45
          big_grinbig_grin

          szmata, kubeł, detergent, gorąca woda

          albo: ściereczka z włókien bambusa wytrzymuje 50 prań, jest do wyrzucenia po kilku dniach big_grin płyn do mycia naczyń + ocet big_grin

          chodź, umyjemy razem smile
          • ergo_pl Re: Frunę 16.04.11, 14:51
            zaraz przywalę wink

            zapraszam, przyjeżdżaj w ramach globalnego altruizmu wink
            zrobię kawę, herbatę, tudzież inne napitki regionalne... zaoferuję.

            qrwa, pomocy wymagam.
            • 36.a Re: Frunę 16.04.11, 15:47
              Jak ktoś ładnie napisał: blogi to literacka autokreacja, tudzież posty.
              Mam zachwiania równowagi, krzyczę *kurwa*, gdy czuję, że zaraz polecę, ogólnie się ciskam.
              Mnie trzeba wyciszenia.
              • 38takatam Re: Frunę 16.04.11, 17:47
                Umyłam okna...i stoję z resztąsad


                "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
                nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

                Terri Cheney
                • kamyczek_02 Re: Frunę 16.04.11, 21:42
                  Dzisiaj pomyłam u mamy. Kolano mi odpada uncertain Oba mam do dupy, jedno po naprawie. Żeby było sprawiedliwie zaproponowałam, że teściowej oknami też się zajmę. Jest sporo starsza od mojej mamy i zrobiło mi się głupio. Jakoś nikt o niej nie pomyślał - mam na myśli córki.
                  U siebie myję, co dwa tygodnie, a pucuję wszystko na bieżąco. Raz w tygodniu na błysk.
                  • ergo_pl Re: Frunę 17.04.11, 01:20
                    co 2 tygodnie myjesz okna?
              • ergo_pl Re: Frunę 17.04.11, 01:26
                > Mam zachwiania równowagi, krzyczę *kurwa*, gdy czuję, że zaraz polecę, ogólnie
                > się ciskam.

                wymienionego słowa używam w sytuacjach różnych wink
                i to z polecenia kardiologa.
                do 33. roku życia pewne wyrazy były mi nieznane.
                a to był big mistake.
    • lolinka2 Re: Frunę 16.04.11, 22:52
      No i dobra....
      Obecna, jeśli to ma być coś, co uczyni cię lepszym/ szczęśliwszym człowiekiem, to jak najbardziej godne pochwały smile

      Co do sprzątania: wyjechałam z domu w środę nad ranem, wróciłam przed chwilą, jutro pracuję 8-19.... i tak, w domu czyściej, chłop jest porządne stworzenie smile
      • sapiencja Re: Frunę 17.04.11, 14:54
        Okna umyte. Podłogi umyte.
        Oczami.
        Obiema rencami, jak mawiał Lech W., umyję w poniedziałek.
        Taki mam plan.
        Póki co, leci "Behemoth".
        Bardzo skuteczny (w moim przypadku) zagłuszacz "gópich" myśli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja