Dobija mnie to czekanie

18.04.11, 15:41
Dzisiaj byłam na kolejnej rozmowie - najgorsze jest to, że długi czas mija zanim ujawniają wyniki konkursu a człowiek czeka i czeka. Na 3 stanowiska w dwóch urzędach jestem już po wszystkich etapach i czekam na wynik a w 5-ciu innych - nabór w toku (w niektórych już dość długo). Tak bardzo chciałabym już coś wiedzieć i tak bardzo chciałabym już pójść do jakiejś pracy. Od tego miesiąca zasiłek będę mieć 400zł - robi się naprawdę fatalnie finansowo - w tym miesiącu muszę wyciągnąć już wszystkie i ostatnie zaskórniaki a w przyszłym już nie będzie czego wyciagać sad Muszę chyba w końcu wybrać się do banków i negocjować zmniejszenie rat kredytów sad
    • poetkam Re: Dobija mnie to czekanie 18.04.11, 21:30
      Trzymam kciuki - bardzo!
      To ważne, że nie poddajesz się i szukasz wciąż pracy. Mam nadzieję, że nie będziesz musiała wyciągać tych zaskórniaków, bo praca się znajdzie..
    • 36.a Re: Dobija mnie to czekanie 19.04.11, 12:47
      Trzymam mocno kciuki. Podoba mi się, że obstawiasz wiele potencjalnych miejsc pracy. Któreś na pewno "wypali". Podoba mi się, że się nie poddajesz, że w ogóle szukasz pracy i mocno jej chcesz.
    • kara.mija Re: Doopa 20.04.11, 15:58
      Już dwa wyniki ogłosili. Nie ja. Dlaaaaaaczego?
      Wiedziałam, że przy takiej ilości kadnydatów szanse marne ale i tak mi bardzo smutno jest sad
      • ergo_pl Re: Doopa 20.04.11, 19:59
        W 99,99 znajomości.
      • poetkam Re: Doopa 20.04.11, 21:51
        kara.mija napisał:

        > Już dwa wyniki ogłosili.

        Ale nie ostatnie.

        >Nie ja. Dlaaaaaaczego?

        Jak Ergo napisała-znajomości.
        Mam nadzieję, że znajdziesz to, czego szukasz...
        • kara.mija Re: Doopa 21.04.11, 09:31
          Ja już jestem na etapie szukania czegokolwiek. Wiem że głównie chodzi o znajomości a konkurs być musi ale jakaś nadzieja zawsze się pojawia ..... Na chwilę chyba odpuszczę bo czrnowidztwo mnie ogarnia.
    • kara.mija Re: Quźwa 21.04.11, 18:24
      Ogłosili następne wyniki. Oczywiście wiadomo - nie ja. Nastrój mam coraz gorszy. Czuję się jak jakaś beznadziejna kretynka bo poza zatrudnionymi kilka osób dodatkowo wyróżnili oczywiście mnie wśród nich nie było. Czy naprawdę jestem aż tak beznadziejna? Cholera wolałabym już odpadać na poziomie testów przynajmniej oszczędziłabym sobie stresów na rozmowie. We wtorek po Świętach mam kolejne spotkanie - duża ustawa do przerobienia - nie wiem w jaki sposób sprawdzą wiedzę - facet jak dzwonił nic nie mówił o teście tylko o rozmowie. Ile ja jeszcze będę musiała przejść tego wszystkiego zanim w końcu coś znajdę????
      • 38takatam Re: Quźwa 21.04.11, 21:47
        Też szukam pracy...i na darmosad


        "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
        nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

        Terri Cheney
Pełna wersja