PROSZE POMOZCIE

06.05.11, 02:48
POTRZEBUJE PILNIE Z KIMS POROZMAWIAC NA TEMAT TEJ CHOROBY,JESTEM TOTALNIE ZIELONY I NIE MAM O NIEJ POJECIA,POMOŻECIE?ODPOWIECIE NA KILKA PYTAN?
    • siwielec66 Re: PROSZE POMOZCIE 06.05.11, 03:37
      Mam 26 lat i przypadkiem dowiedzialem sie o czyms takim jak ta choroba,podejrzewałem u siebie depresje ale zastanawiały mnie zawsze moje nagle euforyczne wybuchy ogromnej podniety i radosci.Przez kilka dni potrafie sam siebie nienawidziec,z obrzydzeniem gadac o sobie i uzalac sie nad soba jaki ten swiat jest dla mnie zly,wmawiac sobie rozne glupoty do glowy i poprostu zastanawiac sie dlaczego ja taki jestem dlaczego wszystko co robie jest takie zle,dlaczego ja sie tak zachowuje,dlaczego nie potrafie byc inny,normalny,taki jak inni,smucic sie calymi godzinami i zastanawiac sie dlaczego jestem taki nieszczesliwy.A po uplywie kilku dni nie ma we mnie samokrytyki,jestem najmadrzejszy i nikt na niczym sie nie zna.Poznałem niedawno dziewczyne,mialem nadzieje ze to ona pomoze mi jakos przezwyciezyc te depresje,ale jak tylko jest obok mnie to staje sie tak podekscytowany,pobudzony,silny i gotowy zrobic wszystko co mi tylko do glowy przyjdzie,ze az robie z siebie durnia,nie potrafie opanowac swoich emocji ale to nie tylko jak ona jest przy mnie,czasem tak sie podekscytuje byle czym ze robie rozne glupie rzeczy ktorych pozniej zaluje(to czasem to nawet codziennie) i sie nimi dołuje i wraca depresja i ciagle mysli dlaczego ja sie tak zachowuje,dlaczego siedze wsrod ludzi i zastanawiam sie jak oni tak nad soba panuja,mowia co mysla a nie co szybko przyszlo do glowy i pozniej gryza sie w jezyk,dlaczego nie umiem sie opanowac wsrod ludzi,skad ta ekscytacja byle czym,nagly przyplyw adrenaliny,dlaczego odnosza sukces w dziedzinach ktorych jestem lepszy,dlaczego im sie chce wszystko robic a mi czasem ciezko jest nawet sie rano zwlec z lozka,zabrac za cokolwiek.Nie moge spac po nocach,codziennie zasypiam ok 4 rano nawet jak jestem bardzo zmeczony,spie do 13 i sie pozniej nienawidze za to ze marnuje sobie zycie i dzien na takie spanie,a zachwile jestem podekscytowany tak bardzo ze az czuje jak adrenalina mnie rozrywa.Czesto jestem bardzo spiacy,zmeczony nic nie robiac,ciezko mi sie z kanapy podniesc itak nic mnie nie cieszy to po co wogole cokolwiek robic,a jednak cieszy cieszy ito zupelne nic,ktore wywoluje euforie,moze to byc zwykly usmiech na twarzy kolegi,ktory cos mowi i nagle euforia z niczego latam jak poparzony,wszedzie mnie pelno i roznosi mnie.Od dawna zastanawiam sie co jest ze mna nie tak i oddawna wiem,ze cos mi jest,czuje ze nie jest to normalne zachowanie czlowieka,nie potrafie nad soba panowac,nie bylem z niczym u lekarza,dopiero sie nad tym wszystkim zastanawiam,a tak naprawde od kilku dni o tym wszystkim wogole mysle na powaznie.moze mogli byscie opowiedziec cos o tej chorobie,co robic dalej,lekarz,jaki ile kosztuje,ile wydajecie na koszty leczenia,ile was cala ta choroba kosztuje psychicznie i w portfelu i czy ciezko z ta choroba wam sie zyje?Wiem,ze dla was to juz temat oklepany i nie chce sie nikomu o nim juz od nowa mowic,ale naprawde prosze,od niedawna nie mieszkam w polsce,ciezko tu z lekarzami wiec licze na kilka waszych wskazowek.pozdrawiam.
      • sapiencja Re: PROSZE POMOZCIE 06.05.11, 08:40
        siwielec66 napisał:

        "...nie bylem z niczym u lekarza,dopiero sie nad tym wszystkim zastanawiam..."

        Nie zastanawiaj się, tylko idź do lekarza i powtórz mu to, co nam tu napisałeś.
        Na tym Forum nie ma lekarzy-specjalistów w tej dziedzinie. Są tylko ich pacjenci.
        Aha, i przypomnij sobie, czy ktoś z Twojej rodziny miał podobne zachowania się.


        "...od niedawna nie mieszkam w polsce, ciezko tu z lekarzami wiec licze na kilka waszych
        wskazowek.

        Proszę Cię, nie pisz takich "okropności". Jeśli korzystarz z komputera, to jesteś w cywilizywanym zakątku świata i lekarze na pewno tam są.
        No chyba, że piszesz do nas z buszu, a laptopa pożyczyłeś od szamanawink
      • 6feetunder Re: PROSZE POMOZCIE 06.05.11, 14:17
        Hej,
        jesteś ubezpieczony? Jeśli legalnie pracujesz, weź dokument ubezpieczenia i dowód osobisty i leć do najbliższej Poradni Zdrowia Psychicznego w Twoim mieście albo umów się z psychiatrą w takiej "zwykłej" przychodni. Nie potrzebujesz skierowania. A jeśli nie masz pracy to zarejestruj się jako bezrobotny, będziesz wtedy miał ubezpieczenie. Chora psychika wymaga leczenia - tak samo jak ciało. Więc nie zastanawiaj się tylko IDŹ do lekarza. Koniecznie. Jeśli masz kasę to umów się prywatnie, wizyta przeważnie kosztuje koło 100 zł. A jeżeli zdecydujesz się pójść państwowo, za leczenie nie zapłacisz nic (psychoterapia również jest w ramach NFZetu). Skąd jesteś? Dlaczego piszesz, że "ciężko tu z lekarzami"? My nie postawimy Ci diagnozy, z resztą sama diagnoza niewiele tutaj da. Diagnoza to dopiero początek.

        Wiem, co przeżywasz. Trzymaj się i pisz jakbyś chciał pogadać no i daj znać jak uda Ci się znaleźć lekarza.
      • panna.m.igotka Re: PROSZE POMOZCIE 06.05.11, 16:10
        Też myślę, że wizyta u specjalisty mogła by bardzo pomóc w Twoim przypadku. Przynajmniej była by zdiagnozowana, a im wcześniej to zrobisz tym lepiej dla Ciebie. Nie jest prosto żyć z depresją, ale jakoś się da. Koszty są różne. Można skorzystać z ubezpieczenia, albo pójść prywatnie. Oczywiście może okazać się po wizycie lub dwóch, że nie masz depresji, jednak nie warto bagatelizować objawów, które mogą wskazywać na rozwój choroby lub jej pojawienie się w przyszłości. Lepiej wcześniej zapoznać się z jej objawami i sposobami zapobiegania, niż będzie jeszcze gorzej. Warto też się zastanowić kiedy ów wahania nastrojów wystąpiły, jak czułeś się wcześniej, czy już kiedyś takie dziwne stany występowały, czy coś mogło spowodować takie zachowanie i odczucia, czy ktoś w rodzinie choruje. Zawsze oczywiście możesz pisać na forum i jeśli masz jakieś pytania i wątpliwości to z pewnością ktoś z forumowiczów pomoże je rozwiązać. Trzymaj się.
        • ergo_pl Re: PROSZE POMOZCIE 06.05.11, 16:42
          Pójdź na wizytę, koniecznie.
          Napisz, w jakim kraju jesteś. Dużo osób piszących jest za granicą, to pewnie będą mogły Cię poinformować konkretniej co do służby zdrowia.
      • siwielec66 Re: PROSZE POMOZCIE 06.05.11, 17:53
        Obecnie mieszkam w dublinie,napisalem,ze z lekarzami ciezko poniewaz kazda wizyta tutaj kosztuje 80euro a jak narazie nie przelewa mi sie z pieniazkami,wczesniej juz wlasciwie od kilkunastu miesiecy moze kilku lat zauwazylem u siebie problemy z kontrolowaniem emocjonalnosci,czasami naglymi wybuchami euforii a nie kiedy nawet agresii,z depresjami jakos staram sobie radzic gdyz wiem i tlumacze sobie ze to nie naturalne i nic zlego sie nie dzieje,nie ma powodow do obaw i jakos probuje to przezyc,ale niekiedy nie jest lekko,na 13 maja umowilem sie na wizyte u lekarza do tej pory nie pozostaje mi nic jak poprostu postarac sie myslec pozytywnie ale nie jest to latwe bo jak tylko o tej chorobie pomysle to najbardziej boje sie niezakceptowania wsrod znajomych ktorzy mogli by sie dowiedziec o tym,dzisiaj mam taki nawet nawet nastroj ale ogolem czuje sie zlecrying w rodzinie nikt oficjalnie nie chorowal ale wydaje mi sie ze moja mama ma podobne zachowania,tez czesto miewa stany depresyjne i niekiedy wybuchy euforii.Doły ostatnio mam przez te dziewczyne o ktorej pisalem wczesniej, bo zrobilem z siebie na dwoch randkach idiote poprostu akurat mialem wybuchy euforii i nie moglem sie opanowac,gadalem tak jak opisano to na jednej ze stron mialem gonitwe mysli i nie moglem z siebie nic sensownego wyksztusic,zrobilem z siebie debila i ostatnio kontakt z jej strony sie urwal wiec wywolalo to we mnie stany depresyjne,czesto tez miewam napady lekowe jak by cos mialo sie zaraz stac cos najgorszego,trzese sie i czuje jak by ktos w tej chwili umarl,zawsze myslalem ze jakis taki malointeligentny dzieciak ze mnie,nie bylem w wojsku i nikt mnie nauczyl jak to jest byc mezczyzna,ciagle staram sie nad tym wszystkim pracowac i opanowywac sie ale widze ze nie przynosi to efektow wiec zaczolem szukac czytac i natknolem sie na chad,jestem prawie pewien ze to mam i nawet dobrze sie z tym czuje bo przynajmniej moje zachowania moge zgonic na chorobe i nie dołuje sie ze jestem poprostu glupim niedojzalym dziciakiem,bardzo dziekuje wszystkim ktorzy pisza i pomagaja w tak trudnych dla mnie chwilach i licze na wiecej,jestescie wspaniali dziekuje
        • sapiencja Re: PROSZE POMOZCIE 06.05.11, 19:09
          Najważniejsze masz już za sobą. Wiesz, co Ci jest.
          Niestety, CHAD to choroba podstępna. I nawet jeśli będzie Ci się wydawać, że dasz radę opanować euforię, bo już wiesz, co ją wywołuje, to jednak pomoc psychiatry, lub terapeuty, jest niezbędna.
          Irlandia jest krajem opiekuńczym, więc na pewno otrzymasz bardzo dobrą pomoc.
          Odżałuj te 80 euro, zanim przyjdzie taki moment, że sam nie dasz rady i zawiozą Cię do szpitala.
          • ergo_pl Re: PROSZE POMOZCIE 06.05.11, 19:26
            Trzymaj się.
            Daj znać, co powiedział lekarz.
            Pozdrawiam smile
    • siwielec66 Re: PROSZE POMOZCIE 09.05.11, 00:37
      Ide w piątek na wizyte,boje sie jak cholera,z jednej strony boje sie ze powie,ze jestem chory,a z drugiej boje sie ze powie,ze nie jestem wiec wtedy uznam poprostu,ze jestem jakis uposledzony,malo inteligentny i nie potrafie nad soba panowac a to sprawi,ze znienawidze sie jeszcze bardziej.pozatym chcialem was zapytac jak wiele wizyt musieliscie odbyc u lekarza zanim postawiono wam diagnoze i przepisano jakies leki i zalecono terapie,jak wyglada w waszym przypadku terapia,jak czesto trzeba chodzic i jakie tak naprawde daje efekty,i czy to prawda ze emocjonalnosc mozna stlumic tylko terapia nie dostane zadnych lekow dzieki ktorym bede bardziej panowal nad soba?pozdrawiam was cieplutko
      • 6feetunder Re: PROSZE POMOZCIE 09.05.11, 15:18
        > Ide w piątek na wizyte,boje sie jak cholera,z jednej strony boje sie ze powie,z
        > e jestem chory,a z drugiej boje sie ze powie,ze nie jestem wiec wtedy uznam pop
        > rostu,ze jestem jakis uposledzony,malo inteligentny i nie potrafie nad soba pan
        > owac a to sprawi,ze znienawidze sie jeszcze bardziej

        Znam to. U mnie sprawę pogorszył dodatkowo fakt, że kilka lat temu podczas mojej pierwszej wizyty dostałam złą diagnozę - zdiagnozowali u mnie dystymię czyli chroniczne obniżenie nastroju (depresyjne zaburzenie osobowości). Wtedy nie wiedziałam jeszcze o ChAD i myślałam sobie, że skoro nie czuję się ZAWSZE gorzej to znaczy, że nic mi tak naprawdę nie jest - po prostu mam zryty charakter, jestem głupia, leniwa, szukam dziury w całym itp. itd. Cholernie się bałam iść ponownie do lekarza, czułam się na wejściu jak jakaś parszywa symulantka. Na szczęście (jeśli można tak powiedzieć) wtedy dowiedziałam się, że te wahania nastroju są właśnie objawem choroby. Skierowanie na psychoterapię dostałam za pierwszym podejściem, zarówno przy dystymii jak i ChAD. Za pierwszym razem wzięłam leki i olałam psychoterapię (to był wieeeelki błąd), teraz odwrotnie - postawiłam na terapię (na którą dopiero czekam), za to olałam leki. I to też był błąd. Jestem na siebie wściekła, że nie chciałam nic brać, bo mogłoby być teraz lepiej. A jest strasznie, żyję na jakiejś koszmarnej karuzeli i nie jestem w stanie przewidzieć, co mi za chwilę odwali. Tak więc, jeśli zaproponują Ci leki - bierz. smile Jeśli zapiszą na psychoterapię - idź. smile A jeszcze pytałeś, jak często się chodzi na terapię. W moim przypadku docelowo 1xtydz. Trzymam kciuki za piątek!

        OT - też mam 26 lat smile
      • maly.lew Re: PROSZE POMOZCIE 10.05.11, 22:33
        chad stwierdzono u mnie w wyniku zbiegu okoliczności (bynajmniej nie łagodzących...)
        zostałam odeskortowana karetką do szpitala psychiatrycznego (w stanie hipoamnii marzyło mi się, żebyśmy jechali na sygnale, ale kierowca mnie nie posłuchał, patałach...)
        i paradoksalnie - pobyt tak nie był łatwy momentmi, ale miałam szczęście, że trafiłam do szpitala.
        chad nie jest łatwy do zdiagnozowania - wiadomo powszechnie (takie wizytki co miesiac w moim przypadku nie na wiele sie zdały - lekarz leczył mnie na depresję i Seroxatem wpędził w hipomanię. ale nie mam żalu, bo nic złego w sumie sobie nie zrobiłam, tylko idiotkę... ale tak widocznie było pisane...).

        od stycznia b.r. jestem na dobrze dobranych lekach. terapii nie potrzebuję. leki pobiorę (Lamitrin i Ketrel, dawka Ketrelu będzie coraz mniejsza - juz zresztą biorę mniej).

        nie panikuj. Twoja historia podejrzewam jest podobna do historii wielu spośród nas (czynnych czy też tych tylko czytajacych to forum - WSZYSTKICH POZDRAWIAM!).

        • 6feetunder Re: PROSZE POMOZCIE 11.05.11, 08:42
          "lekarz leczył mnie na depresję i Seroxatem wpędził w hipomanię. ale nie mam żalu, bo nic złego w sumie sobie nie zrobiłam, tylko idiotkę... ale tak widocznie było pisane..."

          O. To u mnie było podobnie. I też zrobiłam z siebie idiotkę. U mnie był Seronil.
    • eu64 Re: PROSZE POMOZCIE 10.05.11, 13:43
      Nie wiem , czy to ty jesteś chory , czy twoja najbliższa osoba , ale nie zmienia to faktu ,że wcale nie jest to łatwa choroba ani dla chorującego , a jeszcze bardziej przykra dla najbliższych. Jeżeli nie chcesz utracić prawdziwych przyjaciół - tych , którzy cię upominają - to odsuń od siebie poklepywaczy i ludzi , którzy cię "podziwiają" lub chcą z tobą robić "złote "interesy . Takich żerujacych na twoich wybujałych emocjach nigdy nie brakuje.
      Jak już wszyscy pobawią się niby razem z tobą , wykorzystają twoją nadmierną energię zostaniesz jak zwykle bez kasy , bez wsparcia i z mina zbitego psa ze stanem beznadziejnej depresji . Wrócisz do tych najbliższych , którzy cię upominali , a których miałeś w nosie - jest tylko jedno ale .... ale oni po kolenym razie będą mieli dosyć wspomagania człowieka , który stale robi te same błędy.... Jak minimalizować "straty" - leki , terapia , terapia, terapia...
    • 6feetunder Re: PROSZE POMOZCIE 14.05.11, 08:53
      Siwielcu, i jak tam po wizycie?
    • siwielec66 Re: PROSZE POMOZCIE 16.05.11, 14:51
      Umowilem sie na piatek to mnie nie przyjela bo jednak nie miala czasu,poszedlem dzis z rana to zadnych konkretow sie nie dowiedzialem oprocz tego ze potrzeba naprawde starannej obserwacjii i kilku wizyt aby moc stwierdzic czy to chad,kolejna wizyta za 1,5 tygodnia,kazala mi prowadzic tak jakby pamietnik emocjonalny i duzo w nim zapisywac abym mogl sam obserwowac swoje stany emocjonalne,myslelm ze moze jedna wizyta i grubsze opowiedzenie o wszystkim wystarczy no ale jednak nie,80 euro juz wydalem i chyba przestane palic zeby miec na te spotkania,a jak u was jak sie czujecie , 6feetunder śle dla ciebie 1000 buziakowwink
Pełna wersja