38takatam
17.05.11, 16:19
Co to u diabła było?!
Przyjęcie komunijne w rodzinie mojego S.
Prezentacja mojej osoby w jego rodzinie...
Czułam spokój.
Ale w kościele dopadły mnie myśli szalone,że zaraz stracę kontrole i zacznę się drzeć,że będę drapać i pluć

Ciężko mi było temu nie uledz...
Wyszliśmy.S dużo do mnie mówił.Czułam,że jestem w innym świecie.Zupełne odrealnienie.Pole widzenia ograniczało się tylko do partnera,reszta była w jakiejś szarej masie...W tym momencie najchętniej uciekłabym do szpitala,czułam,że nie dam rady iść na to przyjęcie...ale równocześnie byłam spokojna.
Po ok.pół godz. powolutku przeszło.
Dostałam ostatnio i zwiększyłam dawkę leku tritico,może to to

Nigdy tak nie miałam i boję się,bo różne rzeczy mi się ostatnio zdarzają i nie wiem,czy to choroba?leki?czy stres

Napiszcie proszę co o tym sądzicie.Jestem załamana
"Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."
Terri Cheney