utrata kontroli

17.05.11, 16:19
Co to u diabła było?!
Przyjęcie komunijne w rodzinie mojego S.
Prezentacja mojej osoby w jego rodzinie...
Czułam spokój.
Ale w kościele dopadły mnie myśli szalone,że zaraz stracę kontrole i zacznę się drzeć,że będę drapać i plućsad
Ciężko mi było temu nie uledz...
Wyszliśmy.S dużo do mnie mówił.Czułam,że jestem w innym świecie.Zupełne odrealnienie.Pole widzenia ograniczało się tylko do partnera,reszta była w jakiejś szarej masie...W tym momencie najchętniej uciekłabym do szpitala,czułam,że nie dam rady iść na to przyjęcie...ale równocześnie byłam spokojna.
Po ok.pół godz. powolutku przeszło.

Dostałam ostatnio i zwiększyłam dawkę leku tritico,może to tosad
Nigdy tak nie miałam i boję się,bo różne rzeczy mi się ostatnio zdarzają i nie wiem,czy to choroba?leki?czy stressad
Napiszcie proszę co o tym sądzicie.Jestem załamanacrying


"Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

Terri Cheney
    • obecna_xyz Re: utrata kontroli 17.05.11, 20:06
      To taki zakamuflowany atak lęku, paniki- w innym wymiarze. Będziesz to miała jeszcze nie raz. Można to przetrwać nawet bez benzodiazepin przeciwlękowych bo te uzależniają. Wytrwaj. To zwykle ( u mnie) trwa około godziny i mija samorzutnie, ale jest bardzo niemiłe. Trzymaj się. smile
    • lolinka2 Re: utrata kontroli 17.05.11, 20:08
      Miałam nieraz. Zawsze w warunkach: dużo ludzi, dużo świateł, gwar...
      Nadmiar bodźców.

      Niemowlaki też tak mają - wtedy ryczą bez tołku parę godzin....
      • kamyczek_02 Re: utrata kontroli 17.05.11, 20:13
        Potwierdzam, dwa razy mi się zdarzyło.
        • 38takatam Re: utrata kontroli 18.05.11, 12:33
          Dziękuję już mi lżej wiedząc,że Wy też tak maciesmile


          "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
          nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

          Terri Cheney
Pełna wersja