Dodaj do ulubionych

Tycie i leki- sprawa wyjaśniona

05.07.11, 12:43
Przy okazji pytania w sprawie leków i rektoskopii zapytałam czy leki, a konkretnie kwetiapina może być powodem mojej obecnej wagi. Otóż może. Niestety psychiatra nie zaleca zmiany leku na inny do początku września bo mogę pofrunąć w górę. Od września mam schodzić z kwetiapiny o 25mg co 5 dni i cały czas informować ją o samopoczuciu (telefonicznie bez ograniczeń). Widzimy się w połowie września. Na razie moja stabilizacja jest ważniejsza niż kilogramy. Niby to wiem, ale wolałam usłyszeć od niej. Poza tym psychoterapeutka będzie uczulona na moje zachowanie i wcześniej zaleci wizytę u psychiatry. Obie panie się znają i dla mnie to jest wielki plus bo czasem nie potrafię terminologicznie przekazać czegoś psychoterapeutce, a wiem że psychiatra może na moją prośbę mnie w tym wyręczyć i na pewno o niczym się nie zapomni.
Wczoraj miałam dwie skrajne sytuacje. Pierwsza - spotkałam znajomą (śliczną kobietę), która też trochę przytyła, ale nadal wygląda pięknie, może nawet lepiej. Chciała mnie poczęstować czekoladą, a ja odmówiłam tłumacząc się wagą. Okazało się, że ona jest tylko 3 cm wyższa ode mnie i waży kilogram więcej niż ja. Wygląda ok, normalnie, zdrowo. Na moją odpowiedź, że ja też tyle mniej więcej ważę powiedziała, że przecież jasne, wyglądam identycznie jak ona. Naprawdę wyglądam identycznie jeżeli chodzi o wagę, proporcje. Czyli tak naprawdę nie jest źle. Ja siebie postrzegam gorzej niż w rzeczywistości wyglądam.
Druga sytuacja - spotykam syna koleżanki: "ojej, ale pani przytyła". Dodam, że chłopak sam przytył po Depakinie ok 20kg (ma epilepsję).
Owszem ważę więcej niż rok temu, ale nadal tyle samo co dwa lata temu o tej samej porze.
Patrząc na nią trochę zweryfikowałam opinię o samej sobie. Cóż robię wszystko, co mogę w tej kwestii. Nie obżeram się, mam stałą dawkę ruchu. Jest jak jest, głową muru nie przebiję. Muszę poczekać do września i nie kombinować teraz bo jak siądzie psychika to i szczuplejsza sylwetka mi nie pomoże.
Obserwuj wątek
        • kamyczek_02 Re: Tycie i leki- sprawa wyjaśniona 05.07.11, 15:36
          Po Lamo nie, brałam go w epilepsji i było ok. Na antydepach chudnę. Posprawdzałam sobie recepty w książeczce (jakimś cudem nie spaliłam ich) i zaczęłam tyć biorąc wyższe dawki kwetiapiny. Od tego mniej więcej czasu. Psychiatra potwierdziła, że kilkoro jej pacjentów przytyło znaczenie pod kwetiapinie. No zobaczymy. Nic na siłę, ale jesień przyjdzie i nastrój zacznie spadać. Brak słońca działa na mnie cholernie źle, do tego stopnia, że raz w tygodniu odwiedzam solarium co prawda tylko na 3-4 minuty, ale różnicę widzę ogromną.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka