Dodaj do ulubionych

"Mar-CEP-anna i inni" czyli stąd do KILL file`a

23.05.04, 10:36
Witam,

Przeglądam dość częto to forum zastanawiając się, współczując, szukając... z
pełną świadomością powagi, cierpienia i ciężaru jaki stanowi Choroba
Afektywna Dwubiegunowa.
I pewnego dnia widze pośród wypowiedzi coś powiedziałbym dziwnego, jakaś
przypuszczalnie strasznie młoda, prawdopodobnie z klasy robotniczo -
nowobogackiej z wykształceniem conajwyżej średnim (ew kończąca właśnie jakieś
aż nazbyt dobrze płatne studia) osóbka zaczyna, bo ja wiem, wyrzucać
publicznie swoje niezadowolenie z istnienia na świecie problemu CHADu oraz z
tego że ludzie na niego cierpiący mają czelność wypowiadać się na się na
sieci i bulersować ją, szokować i sprawiać że już nie może spokojnie iść do
swojej ulubionej knajpy na rogu.
Zastanawia mnie jedna sprawa - po jaką cholerę tutaj przylazła?? Gdyby nie to
że przypuszczalnie jest na to zbyt głupia podejerzewałbym śmierdzącego trolla
któremu znudziły się grupy pl.soc.seks i pl.soc.seks.towarzyskie i przyszedł
się na forum rozpanoszyć(no w takiej sytuacji aż mi głupio że go karmię).
A najlepiej chyba będzie jak sama zainteresowana się wypowie - więc na parę
klików przed wysłąniem Cię do KILL file`a pytam Marcepanno - po jaką cholerę
tutaj przylazłaś??

Pozdrawiam
nie_znosze_marcepanu
Obserwuj wątek
          • solar_30 Re: Do Faceta Ktory Nie Znosi Marcepanu 24.05.04, 08:18
            marcepanna napisała:

            > Czy ty tez jestes chory na te chorobe?
            > Zauwazylam ze faceci czy maja dol czy nie mowia do rzeczy, babki jak maja dol
            > okropnie belkocza (Droga Domeniks) . Coz ide do pracy chociaz mi sie nie
            chce.

            No coz, odpowiedzialas niby na pytanie kolegi, ale nadal maciwoda jestes tylko
            tutaj. Ja widze i slysze tylko Twoj belkot Marcepanno (hmm, z ta "panna" mam
            dziwnie kiepskie skojarzenia). Skoro nie dociera do Ciebie, ze przeginasz
            zasady, reguly wszelkie i jeszcze nie obchodza Ciebie ludzie laskawie usun sie
            z tego forum. I nie kus losu, bo on moze okazac sie dla CIebie niezbyt
            laskawy... A obrazajac kogos mozna tylko o Tobie pomyslec, ze stanowisz sama
            wielki obraz nedzy i rozpaczy, wspolczuje kazdemu kto CIebie spotka (facetowi
            lub kobietce, hihihi), bo nie znajdzie w Tobie nic, kompletnie nic...0

            Pozdroowka dla forumowiczow,
            solar_30


          • nie_znosze_marcepanu Re: Do Faceta Ktory Nie Znosi Marcepanu 24.05.04, 10:40
            marcepanna napisała:

            > Czy ty tez jestes chory na te chorobe?
            > Zauwazylam ze faceci czy maja dol czy nie mowia do rzeczy, babki jak maja dol
            > okropnie belkocza (Droga Domeniks) . Coz ide do pracy chociaz mi sie nie
            > chce.

            Wiesz nie mam pojecia skad u mnie tyle cierpliwosci odpisywaniu na Twoje
            watki... dawno juz powinienem dodac Cie do ignorowanych osob, co jak
            przypuszczam wielu "forowiczow" juz zrobilo, Twoje ignorancja i niezdolnosc do
            pojecia istoty CHADu sa wrecz niewyobrazalne i jesli Twoja praca polega na
            czyms bardziej skomplikowanym niz przekladanie dokumentow w biurze to
            wspolczuje firmie ktora Cie zatrudnia. CO do mojej choroby no coz jest sobie w
            stanie stabilnej w miare reemisji i jakos mi sie zyje.
            Staram sie byc kulturanly ale jakos sie we mnie gotuje... czy jak widzisz
            kaleke na drodze to tez mowisz ze "jakos krzywo popierdala" ???? Ten "okropny
            belkot" jest po prostu wyrazem chorego umyslu umyslu obciazanego myslami i
            uczuciami ktorych nie jestes sobie w stanie wyobrazic, a ktorych pomimo
            wszystko Ci nie zycze nigdy zaznac.

            Wiec po raz ostatni prosze Cie reszta cierpliwosci -
            www.google.pl/search?q=choroba+afektywna+dwubiegunowa&ie=UTF-8&hl=pl&lr=
            i potem porozmawiamy o czymkolwiek, albo po prostu zniknij i nie wracaj.

            Pozdrawiam
            Nie Znosze Marcepanu

            P.S. Po pierwsze jakakolwiek kultura wymaga zwracania sie do ludzi z Duzej
            Litery po drugie poziom wypowiedzi "babki" "panno" i tym podobne razi mnie
            troszke w oczy.
          • marcepanna Re: "Mar-CEP-anna i inni" czyli stąd do KILL file 24.05.04, 17:14
            Nie jest to tak do konca Panie Nie Cierpiacy Marcepanu
            Wlasnie dostzregam ludzi zza liter. Jestem zmartwiona greta_30. Czytalam ja w
            nocy na forum Duplikat-Smutne Forum i po tym jak zostalam tutaj potraktowana
            przezornie sie juz nie odezwalam. Mialam sie dopisac w KAciku Parcy gdyz
            zaplacilabym za tlumaczenie na jez angielski tylko czy mozna zaufac
            alkoholikowi (jej kolega) ? Waham sie a tu czytam ze ona sie do szpitala
            wybiera. Juz sama nie wiem co zrobic. Tekst nie jest trudny i nawet alkoholik
            by sobie poradzil tylko czy bedzie mu sie chcialo?
            Co do moich pracodawcow to roznie to bywa, na ogol sa zadowoleni, ja mniej.
            Sama sie zastanawiam czy ja nie jestem chora juz jak Was czytam a zwlaszcza
            domeniks. Niby bardzo ja lubicie ale za wiele nie poswiecacie jej uwagi. Zwykle
            zyczenia ze sobie sama poradzi ble ble ble i ze tzrymacie kciuki ble ble ble.
            To zbyt malo uwazam.
            No ale skoro nie potrafi sie pomoc sobie samemu to jak mozna umiec i chciec
            pomoc innym?
            No wlasnie.

            Tez pozdrawiam
            Bardzo mnie przykro ze jestes na to chory ale w zasadzie jak potraktujesz to
            jak grype i wezmiesz proszki to w zasadzie jestes zdrowy
    • greta_30 nie kumam zaczepek, ale może powinnam posty 25.05.04, 10:24
      poczytać? Dziłam prężnie na Duplikacie, i sercem jestem tam całym... nie
      najlepiej się czuję i nie zawsze mam siły żeby wszystko przeczytać. Dla mnie
      marcepanna jest spoko osobą: waleczną zacietrzewioną, niewątpliwie młodą i
      buńczuczną. I dobrze. Bo ma jeszcze siłę żeby się buntować przeciwko chorobie, a
      ja to pochwalam. Sądzę, że jedynie nasza chęć wyzdrowienia i walka - ma szansę
      nas uzdrowić! Wiem już że bez leków nie jest to możliwe, ale oprócz chemii mózgu
      mamy jeszcze efemeryczną przestrzeń duchową - i tutaj terapia (nawet przez mądrą
      negację - jest OK.
      Marcepanna - trzymaj tak dalej, tylko Ludzi nie obrażaj. naprawdę cierpimy
      greta - się wypowiedziała

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka