kolejna wizyta

31.05.04, 21:24
jutro wizyta u lekarza...kolejna a ja nie mam sie czym pochwalicwink...
tabletki nie ruszone... samopoczucie osiaga wyzyny... jesli mnie przymknie to
sie nie pojawie przez jakis czas.. a niestety jak mu opowiem co wyprawam jest
taka szansa...choc wtedy wynegocjuje moze cos dobrowolnego... w kazdym razie
mam zamiar zapytac w koncu konkretnie o te EW...i z pewnoscia odpiszecie mi
ze tak by bylo dla mnie najlepiejsmile
    • kamikadzeewe Re: kolejna wizyta 31.05.04, 22:03
      wierze,mam nadzieje...ze cos ruszy,ze nie bedizesz sie wymigiwac..tylko zrobisz
      cos by dojsc do normalnego stanu
      trzymam kciuki
      • marcepanna Re: kolejna wizyta DOMENIKS 31.05.04, 22:31
        Wez sie naprawde dziewczyno w garsc a Kamikadze niech sobie sama idzie na
        elektrowstrzasy
        Gdybys brala tabletki nie mialabys takich glupich mysli
        Zauwaz co sie dzieje z mironem. Nawet mnie nie wywalil, albo zapomnial jak sie
        to robi albo juz mu wszystko jedno po elektrowstrzasach
        A ten Neo w ogole juz z TWorek nie wychodzi
        Jak chcesz lezec do konca zycia w szpitalu to faktycznie elektrowstzrasy
        powinny ci to zagwarantowac , sadzac po NEo i mironie
    • matt35 Re: kolejna wizyta 31.05.04, 22:52
      Witaj Domeniks,

      no to zyczę Tobie i twojemu lekarzowi powodzenia w znalezieniu mozliwie dobrego
      rozwiązania...
      Akurat jutro też mam spotkanie z moją lekarką. Zobaczymy, co powie. Niby jest
      lepiej, biorę seroxat, chociaż diablo nieregularnie - zamiast zawsze rano w
      trakcie śniadania (czyli, powiedzmy m-dzy 7 a 10), to mnie się zdarza przez dwa
      dni o 8.30, potem o 10.30, znow np. o 9, a potem np o 11.30, 13.30, dzisiaj to
      juz w ogole niedobrze - o 15.30...

      Czy ktos z Was ma doświadczenia związane z takim nieregularnym przyjmowaniem
      tego specyfiku? Czy to może jakoś istotnie wpływać na jego działanie?

      pozdrawiam
      matt
      • domeniks Re: kolejna wizyta 31.05.04, 23:08
        W takim razie matt tego samego dla Ciebie. I nie zapomnij jej powiedziec o tych
        nieregularnosciach w stosowaniu. Niestety o tym leku nic mi nie wiadomo ponad
        to ze nalezy jesc przy posilku i ze nie nalezy odstawiac ot tak.. smile trzymam
        kciuki
      • awanturka Re: kolejna wizyta 31.05.04, 23:45
        Z seroxatem nie mam zadnych doświadczen, natomiast przyjmuję inny antydepresant z grupy SSRI mianowicie seronil. Z tego co wiem SSRI maja długi okres półtrwania i gdy poziom leku jest już popziomem terapeutycznym to takie różnice w godzinach przyjmowania nie maja wiekszego znaczenia. W kazdym razie ja przyjmuję lek o bardzo rożnych porach (generalnie, jak mi się przypomni). I nie zauważam by w zwiazku z tym działa sie coś złego.

      • awanturka Re: kolejna wizyta 31.05.04, 23:45
        Z seroxatem nie mam zadnych doświadczen, natomiast przyjmuję inny antydepresant z grupy SSRI mianowicie seronil. Z tego co wiem SSRI maja długi okres półtrwania i gdy poziom leku jest już popziomem terapeutycznym to takie różnice w godzinach przyjmowania nie maja wiekszego znaczenia. W kazdym razie ja przyjmuję lek o bardzo rożnych porach (generalnie, jak mi się przypomni). I nie zauważam by w zwiazku z tym działa sie coś złego.

        • matt35 Re: kolejna wizyta 01.06.04, 01:35
          Domeniks, Awanturko

          dziękuję!
          Sam jestem ciekaw co mi Pani doktor powie. Młoda, zdolna i dzięki temu, jak
          sądzę, na bieżąco także z nowymi informacjami, a skoro jest już ordynatorem -
          to chyba też niezła. Chociaż po tym, co tu i gdzie indziej czytam - aż mnie
          zaskakuje, że zdiagnozowała ChAD przy pierwszym/ drugim spotkaniu...
          Może po prostu takie założenie przyjęła na podstawie tych informacji, które ode
          mnie uzyskała. Wolałbym, żeby to jednak nie była prawda, żeby się np. okazało,
          że to jakieś nerwicowo-depresyjne zaburzenia, albo coś w tym stylu.
          Jedno jest pewne - na dłuższą metę nie mogę samodzielnie funkcjonować, bo robi
          się z tego katastrofa (nie otwarte koperty z rachunkami i ważnymi pismami,
          redukcja aktywności życiowej do "przetrwalnikowej", itd, itp), a z kolei próby
          związania się z kimś, kto mógłby też stanowić wsparcie kończą się wcześniej,
          czy później moim odejściem lub rozwaleniem "związku", a czas leci nieubłaganie
          i dawno już nie jestem studentem, który sobie może pozwolić na
          takie "dryfowanie"...
          Jakiś pokiełbaszony charakter/osobowość dostałem na wyposażenie, cholera.
          Ale czy to oznacza, że nie mam prawa do - jak to się określa w publikacjach -
          dobrej "jakości życia"?
          Wiem, że to pewnie pestka przy Waszych problemach, ale jak czytam o tym, że
          macie rodziny, że nawet w tak trudnych sytuacjach, w jakich jesteście - jednak
          próbujecie sobie dawać radę i częściowo się to Wam udaje - to mnie zwątpienie
          bierze... Że o porównaniu z "normalnymi" moimi rówieśnikami nie wspomnę...
          Odjeżdża mi ten pociąg coraz dalej i czuję, że mam coraz mniejsze szanse, żeby
          go gonić, albo - przynajmniej - żeby ten dystans się tak ciągle nie zwiększał...
          Czasem bardzo bym chciał, czasem wydaje mi się, że nie potrafię i nie
          potrafiłbym zdzierżyć takiego "wyścigu szczurów" i obłędu (w gruncie rzeczy tak
          to przecież też można określić), jaki opanował świat w pędzie do tego, żeby byc
          coraz lepszym, coraz bardziej perfekcyjnym, coraz lepiej wywiązywać się z
          obowiązków, coraz więcej ich podejmować, byc coraz bardziej odpowiedzialnym,
          profesjonalnym, przewidującym, wykorzystywać coraz lepiej swoje umiejętności i
          doświadczenia (nie popełniać tych samych błędów po raz drugi i trzeci i...),
          zdobywać nowe itd, itp...

          Ech, zebrało mi się, przepraszam Was, chyba mam objawy początku "kryzysu wieku
          średniego", hehe sad
          matt
          • kamikadzeewe Re: kolejna wizyta 01.06.04, 08:41
            nie chce sie bawic w jakiegos doradce co to wszystko iwe..ale jesli mowisze ze
            problemy sa jak dla ciebie z twoja osobowosci,charakterem...bardziej iz z
            psychika...to mozze lepsza bylaby jakas terapia,wizyty u psychologa..zeby ci
            troche pomogl poukladac twoje zycie,lepiej siebie poznac
            bo akurat w tym to leki nie koniecznie e tak powie pomoga
      • vinja Re: kolejna wizyta 01.06.04, 01:20
        Domeniksie , przede wszystkim cieszy mnie , że wogóle wybierasz się do lekarza .
        Napewno uzyskasz pomoc .
        Ja do mojej lekarki idę za tydzień , ale już dowiedziałam się przez telefon ,
        że ma dla mnie coś nowego (sic!), jakiś najnowszy lek , zobaczymy ...

        Pozdrowionka
        v.
      • vinja Re: kolejna wizyta 01.06.04, 01:36
        matt35 napisał:

        > Witaj Domeniks,
        >
        > no to zyczę Tobie i twojemu lekarzowi powodzenia w znalezieniu mozliwie
        dobrego
        >
        > rozwiązania...
        > Akurat jutro też mam spotkanie z moją lekarką. Zobaczymy, co powie. Niby jest
        > lepiej, biorę seroxat, chociaż diablo nieregularnie - zamiast zawsze rano w
        > trakcie śniadania (czyli, powiedzmy m-dzy 7 a 10), to mnie się zdarza przez
        dwa
        >
        > dni o 8.30, potem o 10.30, znow np. o 9, a potem np o 11.30, 13.30, dzisiaj
        to
        > juz w ogole niedobrze - o 15.30...
        >
        > Czy ktos z Was ma doświadczenia związane z takim nieregularnym przyjmowaniem
        > tego specyfiku? Czy to może jakoś istotnie wpływać na jego działanie?
        >
        > pozdrawiam
        > matt


        Witaj
        Biorę obecnie seroxat , na początku starałam się oczywiście brać w miarę
        regularnie , żeby wchłanianie było równomiernie .
        Później najważniejsze było , żeby zażywać go podczas , albo po -PIERWSZYM
        posiłku ( najlepsze wchłanianie i osłona żołądka )
        Zdarza mi się zapomnieć o leku , to oczywiste , ale kiedy już przypomni się to
        najważniejsze jest zażycie po posiłku , np. po obiedzie .
        A następnego dnia z powrotem przy śniadaniu .
        pozdrawiam
        v.
        • matt35 Re: kolejna wizyta 01.06.04, 02:10
          vinja napisała:

          > [...] starałam się oczywiście brać w miarę
          > regularnie , żeby wchłanianie było równomiernie .
          > Później najważniejsze było , żeby zażywać go podczas , albo po -PIERWSZYM
          > posiłku ( najlepsze wchłanianie i osłona żołądka )
          > Zdarza mi się zapomnieć o leku , to oczywiste , ale kiedy już przypomni się
          > to najważniejsze jest zażycie po posiłku , np. po obiedzie .
          > A następnego dnia z powrotem przy śniadaniu .
          > pozdrawiam
          > v.

          Bardzo dziękuję!

          PS Od jak dawna bierzesz seroxat?

          Życzę Ci poprawy samopoczucia
          matt
          • vinja Re: kolejna wizyta 01.06.04, 02:27
            Seroxat biorę już półtora roku.
            Zaczynam schodzić powoli z maksymalnej dawki ( 60 mg) która była
            konieczna.Teraz biorę 50 mg (dwie i pół tabl.) i nadal będę zmniejszać.
            Ale na zupełne zakończenie farmakoterapii seroxatem jest jeszcze za wcześnie.
            v.
Pełna wersja