kasborawska
12.02.12, 11:55
Mam właśnie doła, dlatego moje przemyślenia są dramatycznie smętne. A jedna z myśli pojawia sie ciągle i ciągle: "dlaczego mnie to spotkało?". I bez tego miałam dość popierdolone życie. Wiem, wiem że jest to choroba o podłożu biologicznym i nie przyczyniłam się do jej wystąpienia. Tak bym chciała nic nie czuć. A najgorsze jest to, że do końca życia, mimo brania leków, będę miotała się pomiędzy depresją i manią. Boże daj mi remisję.