ergo_pl Re: blog ciekawy 12.02.13, 14:52 Może on i ciekawy, ale... Zerknęłam teraz bardzo pobieżnie i powiem tak: ja pierniczę, ładną laurkę tym wpisem nam wystawiła. Przecież widać, że facet miał jakieś zaburzenia osobowości oprócz chad. Odpowiedz Link
39.a Re: blog ciekawy 12.02.13, 15:00 też podobnie mi się myśli. równie dobrze mogłaby napisać: przeżyłam piekło z alkholikiem (no bo nim był)! strzeżcie się pijących nieumiarkowanie! nie lubię takich "świadectw". to jej osobiste rozliczenia, próba uporania się z tym JEDNYM osobnikiem, po przyczepieniu mu etykietki odżyła... aha. Odpowiedz Link
ergo_pl Re: blog ciekawy 12.02.13, 15:21 Nie doczytałam - czy ona pisze cokolwiek nt. jego leczenia? Odpowiedz Link
za_mszowe Re: blog ciekawy 12.02.13, 15:31 nie wiem, nie widzę aż takiej stronniczości. autorska pierwszego komentarza pod notką wyraziła się jasno, że osobiście ją to bardzo boli, ten sposob pisania. "z życia" niestety wiem, że to jednak normalka, standard, takie projekcje odstawiać. jak ludzie na forum o bpd piszą o swoich byłych partnerach, wypowiadając się dość autorytarnie, to chyba bardziej mnie rusza. Jakos szkoda zycia na rozważanie postaw ludzi płasko-jednowymiarowych wewnętrznie, wiadomo, że się z nimi nie pójdzie zaprzyjaźnić, ot co. Odpowiedz Link
ergo_pl Re: blog ciekawy 12.02.13, 15:37 za_mszowe napisał: >Jakos szkoda zycia na rozważanie postaw ludzi płasko-jednowymiarowych wewnętrznie, >wiadomo, że się z nimi nie pójdzie zaprzyjaźnić Muszę sobie to wryć w mózg, bo ciągle jeszcze się wq... jak patrzę wokół. Odpowiedz Link
09lutego Re: blog ciekawy 12.02.13, 19:14 mnie jakoś opisy życia z chadowcem poraziły, pewnie dlatego, że nie akceptuję swojej osoby Odpowiedz Link
09lutego Re: blog ciekawy 15.02.13, 15:24 09lutego napisał(a): > mnie jakoś opisy życia z chadowcem poraziły, pewnie dlatego, że nie akceptuję s > wojej osoby miało być choroby Odpowiedz Link
ka_an2 Re: blog ciekawy 13.02.13, 07:59 Gdybym poprosiła moją M. o napisanie czegoś o mnie i życiu ze mną myślę, że też nie wypadło by to najlepiej. My widzimy siebie zupełnie inaczej i często tłumaczymy nasze przewinienia chorobą a nasi bliscy chodzą na palcach wokół nas, żeby nam pomóc. Kwestia bezdyskusyjna to chęć leczenia i akceptacja diagnozy, dopóki tego nie ma, każdy związek zakończy się klęską. Odpowiedz Link
ergo_pl Re: blog ciekawy 14.02.13, 02:03 No ale nie każdy chadowiec zachowuje się przecież jak ten mężczyzna... Odpowiedz Link
za_mszowe Re: blog ciekawy 14.02.13, 07:31 ergo, akceptacja pojawia się podobno z czasem, weź jeszcze poprawkę na mocno emocjonalne związanie niektórych wypowiadających się tu osób z treścią tej notki z bloga, zawsze w jakimś mniejszym czy większym stopniu jest subiektywizacja doznań i projekcja z sytuacji jednostkowej na ogól przypadków. Odpowiedz Link
ka_an2 Re: blog ciekawy 14.02.13, 07:44 Tak, nie każdy albo zachowuje się tak nie będąc chadowcem. Życie z nami nie jest łatwe, każdy ma coś za uszami. Pani ma taki obraz chadowca bo tylko taki poznała i pisze o swoich doznaniach. Ja ją rozumiem. Odpowiedz Link
poetkam Re: blog ciekawy 14.02.13, 10:47 Owszem, dla kogoś ten blog może być ciekawy, to prawda. I pani odbierać chadowca też tak może. I chadowiec może się podobnie zachowywać. Ale nie musi. I ja też mogę nie czytać tego bloga. I nie będę. Odpowiedz Link
za_mszowe Re: blog ciekawy 14.02.13, 12:36 > Owszem, dla kogoś ten blog może być ciekawy, to prawda. I pani odbierać chadowc > a też tak może. I chadowiec może się podobnie zachowywać. Ale nie musi. I ja te > ż mogę nie czytać tego bloga. I nie będę. > hmm, ze swoim byłym już małżonkiem przecież nieomal "pogrzebałaś się żywcem". A blogi są opiniotwórcze.. Odpowiedz Link
ka_an2 Re: blog ciekawy 14.02.13, 12:44 Myślę, że zbyteczny jest ten osobisty przytyk. Odpowiedz Link
czubata Re: blog ciekawy 14.02.13, 13:55 Dusza zatruta, czarujący potem nie czarujący bo chory. >To był jeden rok. Jak dobrze, że nie dłużej… Ten rok tak dał mi w kość tak, No to się dusza nacierpiała. Jakie ja mam szczęście z tym mężem moim, co to on od wielu lat jest tak otruty życiem ze mną, że końca nie widać. Bo ludzie się spodziewają życia usłanego różami. Poważne przeciwności nie są po ludzkiej myśli. >Atrakcji, których przy nim zaznałam wystarczyło by na pokaźną książkę nasączoną adrenaliną i zaskakującymi zwrotami akcji. Nooo. Jak nie monotonia w związku niszczy, to za dużo akcji, >On wściekł się na mnie strasznie o drobiazg, który dla kogoś normalnego nie był by problemem. Opieprzał bardzo nieprzyjemnie. Byłam zdezorientowana, nie rozumiałam co się dzieje, dlaczego tak się zachowuje i taki jest dla mnie nieprzyjemny. Nie zareagowałam chyba ze strachu przed złością, którą zobaczyłam w jego spojrzeniu No to chyba powinnam swego chłopa rzucić, bo takie akcje to norma u niego. Tylko on niema czada. I te jego dysforie, i wybuchy... Straszne rzeczy w ogóle,takie wyniszczające, dające w kość. Odpowiedz Link