ka_an2
14.02.13, 11:05
Kiedyś pytałam na forum, co o tym sądzicie. Radziliście nie ale, że jestem ciekawa, spróbowałam. Nie chciałam wchodzić w jakieś tak osobiste sprawy, więc ustawienie krążyło wokół tematu pracy, szumnie zwanego biznesem. Co mi to dało? Wiedzę (na zasadzie: aha to dlatego). Tylko co ja mam z tą wiedzą począć? Reasumując: kolejny rodzaj terapii (o ile to jest terapia, bo zdania są bardzo podzielone) nie sprawdził się. Jedyne co mi się w tym wszystkim podobało, to stwierdzenie, że w systemie ustawień rodzinnych moi przodkowie są po to, żeby mnie wspierać i umacniać. Babcie i dziadkowie, dziękuję Wam, że trzymacie mnie w pionie.