napiszcie proszę coś pozytywnego

21.02.13, 17:24
Kolejna zima i kolejna dłuuuuuuuga depresja( wielomiesięczna)
Słyszałam, czytałam ku pokrzepieniu naszych chadowców serc, że jest jakaś ewolucyjna wartość
dodana do naszej choroby - pozytywny bonus.
Niektórzy naukowcy piszą o większych zdolnościach artystycznych, większych możliwościach radzenia sobie w krytycznych, zagrażających życiu sytuacjach. Słyszeliście o czymś podobnym?
    • psiakostka11 Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 21.02.13, 17:32
      Bardzo przyjemnewink
    • lolinka2 Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 21.02.13, 19:03
      ja 2 dni temu z wrażenia i z braku słodyczy popełniłam ciasto czekoladowe (drugi raz w życiu!!!)
      i zeżarłam połowę sama smile

      co do pozytywnego... nie, cholera, pozytywnie nie potrafię sad
      • 09lutego Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 21.02.13, 19:19
        u mnie depresja spowodowała, że porzuciłam twórcze hobby, a byłam nawet znana w świecie blogowym, pod pewnym nickiem
        • czubata Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 21.02.13, 19:56
          > u mnie depresja spowodowała, że porzuciłam twórcze hobby,

          Ale depresja też może być twórcza. Z tych sławnych ludzi to przynajmniej jedna, wiem że tworzyła w depresji, Virginia Woolf. (chyba)

          Nie to że słyszałam, ale z autopsji wiem o odporności na sytuacje kryzysowe,życiowe, nie chorobowe; tam gdzie druga strona rwie włosy z głowy, tam ja zachowuję spokój, bo gdzie dół, to ja już wiem że kiedyś i tak będzie górka wink Mam więcej wiary w dobry obrót spraw, mam więcej cierpliwości, potrafię przeczekać zło. O, jak ładnie.

          Przed komornikiem umykam skutecznie,ale jeszcze tylko przez jakieś dwa tygodnie. Potem w moim "genialnym" umyśle zapali się jasna lampeczka, i będzie kaska. Ten komornik to też sprawka choroby, ale chyba nie o tym chciałaś wiedzieć. W każdym razie, mam komornika na karku, to mi w ten kark cieplej. Przynajmniej wiem że ktoś mnie szuka, ktoś o mnie myśli, niezależnie od tego czy mam doła czy nie doła wink
          • lolinka2 Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 21.02.13, 21:13
            A skąd Ty się, Czubata, komornika dorobiłaś???


            Ja mam narazie TYLKO zaległości w ratach (do 30 dni), i ciągłą nadzieję na poprawę sytuacji (kwiecień miesiącem konferencyjnym oraz może mi wreszcie szkoła językowa wypali...).
            • czubata Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 21.02.13, 22:10
              To już stara sprawa, sprzed kilku laty. Ale nie chcą mi przedawnić.
              • poetkam Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 22.02.13, 08:31
                A dużo Ci jeszcze zostało do tego przedawnienia?
                Tak, czekolada to to, o czym w tej chwili marzę...smile Lolinka, kciuki za Twoją szkołę językową mocno trzymam!
                • czubata Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 23.02.13, 07:55
                  poetkam napisała:

                  > A dużo Ci jeszcze zostało do tego przedawnienia?

                  A ile potrzeba żeby było przedawnienie? Sprawa jest sprzed czterech lat.
          • caray Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 01.03.13, 01:36
            Z tego co pamiętam Woolf tworzyła w okresach remisji. A co do sytuacji zagrażających życiu - to chyba prawda. Wywrócił mi się kajak na rwącej rzece i nie było to zagrożenie życia, ale podtopić się można było, a ja zero stresu i pełen profesjonalizm. smile
        • drugikoniecswiata Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 22.02.13, 22:55
          z mojego doświadczenia i moich przemyśleń wynika, że warto pomyśleć o twórczości, sztuce (dowolnej) w innym niż wcześniej kierunku. nie: tworzę, bo mam talent, tworzę, bo chcę zrobić coś wielkiego, a - tworzę, bo szukam ulgi, bo chcę wyrazić / wywalić z siebie emocje, bo chcę opowiedzieć historię, słowem - tworzę z potrzeby, żeby przetrwać dół/górkę. mi jest bardzo trudno zmusić się do czegokolwiek w depresji, ale za każdym razem, gdy uda mi się wziąć do ręki kredki / farby / pióro, to potem jest - dużo lepiej.

          więc ja bym była za tym, żeby powoli wskrzeszać hobby (jeśli jeszcze cię kręci) albo szukać nowego. nie dla efektu, a dla ulgi i frajdy. to odwrócenie perspektywy naprawdę dobrze robi.

          ----------------------
          Byłam kiedyś na spotkaniu, na którym Aharon Appelfeld, świetny izraelski pisarz, wielokrotnie wskazywany jako kandydat do Nobla, opowiadał o początkach swojej twórczości. Jego słowa do dziś dźwięczą mi w uszach: "I started to write because I came to Israel as an orphan and paper became my friend" - "Zacząłem pisać dlatego, że gdy znalazłem się w Izraelu, byłem sierotą, i papier stał się moim przyjacielem".

          Odszukałam teraz w sieci wywiad z nim, chciałam wkleić więcej, ale nie idzie mi tłumaczenie z inglisza, w takim razie linkuję, kto chce niech czyta www.zeitzug.com/index.php?option=com_content&view=article&id=392&Itemid=95 - może lolinka machnie lewą ręką to i owo, jeśli uzna, że warto wink

          -----------
          natomiast co do posta tytułowego i teorii o kreatywności itd to jest o tym cała książka - "Touched with fire. Manic-depressive illness and the artistic temperament", autorstwa Kay REdfield Jamison, tej samej, co napisała "Niespokojny umysł", nie przetłumaczona na polski niestety, ale łatwo sprowadzalna i niedroga.

          Jest też taka teoria, wedle której w USA miałoby być tylu popaprańców dlatego, że decyzję o emigracji na drugi kontynent podejmowały jednostki o określonym profilu osobowościowym (np. dużej skłonności do ryzyka, kreatywności itd itp), co za bardzo ujednoliciło amerykańską populację w porównaniu do europejskiej. Nie wiem czy jasno gadam, chyba nie bardzo, w każdym razie wspomina o tym profesor Rybakowski w swojej książce "Oblicza choroby maniakalno-depresyjnej". Pewną próbę socjologiczno+antropologicznej analizy amerykańskiego społeczeństwa pod tym kątem podjął pan Peter jakiśtam "American mania. Ciągle więcej, ale nigdy dość". Z wspomnianych 3 książek Rybakowskiego czytałam (bardzo warto), pozostałe 2 - przeglądałam (sądzę, że też warto, ale mi się jeszcze nie udało przebrnąć uncertain )
          • drugikoniecswiata Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 22.02.13, 22:58
            PS tak się wdałam w intelektualne gadki, że zapomniałam o najważniejszym. dajcie tego ciasta, baby!!!!!!!!!!!!!!! tongue_out
            • czubata Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 23.02.13, 07:53
              Jakie tytuły tych pozostałych dwóch książek Rybakowskiego, które warto przeczytać? Bo jak warto to warto.
              • drugikoniecswiata Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 23.02.13, 10:28
                nienie, pozostałe 2 nie są Rybakowskiego
                miałam na myśli wspomniane przeze mnie w poście

                Kay Redfield Jamison, Touched with fire. Manic-depressive illness ant the artistic temperament (niestety tylko inglisz)

                Peter C. Whybrow, "American mania. Ciągle więcej, ale nigdy dość" - to nie jest o chad, tylko o Ameryce pod kątem występowania w niej niektórych cech, które potem często ewoluują w chad. mogłabym ci, hihi, pożyczyć, ale to by wymagało wiesz czego tongue_out

                Swoją drogą, czy ktoś czytał Kay Jamison "Noc szybko nadchodzi"?
                • czubata Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 23.02.13, 10:55
                  Już wszystko jasne.

                  Kay też czytałam, ale nie tą o której wspominasz teraz. Już nie pamiętam tytułu bo jestem zakręcona jak kłaki mojego psa które wczoraj strzygłam.

                  A tej migracji do USA ludzi potencjalnie maniakalnych, to było w książce Rybakowskiego właśnie. Tam chad jest bardziej powszechna, nawet u dzieci, oglądałam programy różne, nie do końca mnie przekonały.
                  • 39.a Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 01.03.13, 12:11
                    wycierasz mój ekran
                    śmieję się jak szalona, jak Cię czytam big_grin
                    • drugikoniecswiata Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 02.03.13, 00:08
                      mam identycznie big_grin big_grin
                • 39.a Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 01.03.13, 12:15
                  nabyłam na allegro, całkiem nie wiem po co. przeczytać? nie jest zakolejkowana co prawda, noale smile

                  • drugikoniecswiata Re: napiszcie proszę coś pozytywnego 02.03.13, 00:07
                    nie wiem, ja nie czytałam, ale przymierzam się w myślach - póki co jeszcze nie na tyle, żeby nabyć. chętnie bym pożyczyła albo chociaż przejrzała gdzieś w realu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja