eydur8791 28.04.13, 21:58 tak/nie dlaczego i jaki wpływa ma na to CHAD? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
12edyta Re: czy jesteście zadowoleni z życia? 28.04.13, 22:32 eydur8791 napisał: > tak/nie dlaczego i jaki wpływa ma na to CHAD? dziś pół na pół - sama wychowuję syna...rozstałam się z partnerem, rok temu i zachorowałam a może zaczynałam chorować i wywaliłam go z domu...zastanawiające bo są kobiety tzw zołzy, które tak postępują i nie chorują...sama nie wiem,czy jestem zołzą którą przerósł problem czy mam coś z neuroprzekaźnikami czy tam innymi naukowymi przyczynami chad... zatem nie mam partnera i sama wychowuję syna...nie urywam że przydałby się ktoś...nie mam tez wielu przyjaciół, mam jedna powiedzmy dobrą znajomą, ale zwykle nie ma jej kiedy jest potrzebna...brakuje mi wsparcia. Brakuje mi tez po prostu towarzystwa, pracuję z rodziną i w weekendy chciałabym od nich odpocząć...tyle że nie mam alternatywy. Jak był partner było o wiele prościej łatwiej pod względem towarzyskim...Tak poza tym jakoś sobie radzę, pracuję, wychowuję syna...staram się żeby moje życie nie było nudne, szukam sobie nowych zainteresowań...zajęć, jakoś daję radę. Niemniej jak myślę, wspominam przez co przeszłam...zwłaszcza depresję...to się boję...tak strasznie się boję, że gdyby to kiedyś wróciło...aż strach pomyśleć. Ciekawi mnie tez to czy przebieg chad -jest to choroba do końca życia podobno -jest różny u różnych chorych?I co można zrobić żeby zapobiec? I czy wogóle coś można zrobić? Ja regularnie biorę leki, chodzę co miesiąc do psychiatry...ale czasem w wirze życia zapominam...żeby żyć higienicznie pod względem psychicznym i angażuje się w jakieś konflikty w pracy - mam trudny charakter, "nie dam sobie", niestety, a potem zalana stresem muszę wziąść parę dni wolnego...nie powinnam angażować się chyba w konflikty...ech Odpowiedz Link
39.a Re: czy jesteście zadowoleni z życia? 06.05.13, 20:27 nie - rano wieczorem/nocą - tak! tak, zaburzenie ma duży wpływ Odpowiedz Link
novalijka39 Re: czy jesteście zadowoleni z życia? 06.05.13, 23:12 mam wszystko o czym marzy większość ludzi: wspaniałego człowieka u boku, cudowne dzieciaki, super pracę, piękny nowy dom, własny samochód, nawet kota którego zawsze chciałam i wakacje w Hiszpanii w planach i... nie, nie jestem zadowolona z życia. Powód? Chad u mnie to głównie depresja a ona sprawia, że życie jest szare i smutne. Odpowiedz Link
avi_co Re: czy jesteście zadowoleni z życia? 07.05.13, 10:51 novalijka39 napisał(a): > Chad u mnie to głównie depresja a ona sprawia, że życie jest > szare i smutne. Podajmy sobie grabę; też choruję według tego modelu. Czasem marzy mi się choć maleńka mania, drobne hipo ....., a tu nic Czasem myślę, że całe życie upływa mi pod znakiem depresji o większym czy mniejszym stopniu natężenia, tak jak piszesz: szaro, smutno, nijak. Bronię się, jak umiem, ale najczęściej - zawsze - wyciąga mnie venla. Odpowiedz Link
caray Re: czy jesteście zadowoleni z życia? 28.05.13, 01:08 Dobra, to zabieram Ci dom, samochód i wakacje w Hiszpanii. Akurat to są trzy rzeczy, które chcę mieć. Kota i dzieci Ci zostawię ku pocieszeniu. A tak na poważnie to myślę, że rozumiem. Odpowiedz Link
beatrix-kiddo Re: czy jesteście zadowoleni z życia? 07.05.13, 13:58 Nie. I tak jak Nowalijka - mam cudnego męża, ładny dom z ogrodem, pracę - a i tak mam dość wszystkiego i regularne myśli s. Niech żyje depresja... Odpowiedz Link
znadzieja24 Re: czy jesteście zadowoleni z życia? 07.05.13, 15:20 Nie. mam 24 lata przede mną obrona pracy mgr juz koniec studiów wykształcenie prawie w garsci a tu totalna deprecha plus epizody manii strasznie się boje ze nie dotrwam i bede musiala wszystko przekladac tym bardziej ze juz zadne leki nie dzialaja na mnie i czeka mnie pobyt w szpitalu...az caly miesiąc...nie wiem jak to wytrzymam narazie walcze nie poddaje sie ale brakuje mi sil nie wiem skąd już czerpac motywacje gdy wszystko jest takie beznadziejne rodzina daleko przyjaciele nie maja dla mnie czasu...mysli s ciagle w glowie a ja mieszkam sama boje sie ze w koncu sobie cos zrobie.... Odpowiedz Link
39.a Re: czy jesteście zadowoleni z życia? 08.05.13, 02:38 Witaj na forum. Niewiele jestem w stanie sensownie napisać, ale: trzymaj się ciepło i...walczymy. Odpowiedz Link
czubata Re: czy jesteście zadowoleni z życia? 09.05.13, 10:20 W moim życiu (empirycznie i paradoksalnie) panuje równowaga. Na każdej szali równomiernie, z lewej ład, z prawej nieład. Tyle dobra co zła. Jakiś czas temu doszłam do wniosku że odpowiada mi ten stan, bo gdyby np. przeważał dobrostan, toby, że tak się niegrzecznie wyrażę, w dupie się poprzewracało. Odpowiedz Link
czubata Re: czy jesteście zadowoleni z życia? 09.05.13, 10:23 W związku z tym, raz jestem uczesana a innym razem nie. I tak ma być. Odpowiedz Link
czubata Re: czy jesteście zadowoleni z życia? 09.05.13, 14:08 Nie wiem. Mój tata zwykł jest mawiać, że prawda jest po środku. A reszta, to komuniści. Odpowiedz Link
eydur8791 Re: czy jesteście zadowoleni z życia? 09.05.13, 22:24 Jestem zadowolony, gdy czuję się stabilnie. Depresja wyostrza wszystko, co negatywne, choć nie ma tego wiele i nie jest to tak ogromne jak się wtedy wydaje. Generalnie lubię swoje życie, choć oczywiście jak my wszyscy chorzy chciałbym być zdrowy. Ale tak sobie myślę, że wtedy zapewne przytrafiłoby się coś innego. Staram się doceniać co mam i ulepszać resztę Odpowiedz Link
novalijka39 Re: czy jesteście zadowoleni z życia? 11.05.13, 23:52 ja też tak czasem myślę, że gdybym była zdrowa moje życie byłoby inne, ale czy lepsze? wiele w życiu mnie ominęło z powodu choroby, wiele szans jakie dawało mi życie zmarnowałam. Ale kto wie co by było, gdybym je wykorzystała? pewnie nie byłabym z tym człowiekiem, z którym jestem, nie mieszkałabym w tym kraju itd ale czy byłabym szczęśliwsza? Odpowiedz Link
czubata Re: czy jesteście zadowoleni z życia? 29.05.13, 23:20 novalijka39 napisał(a): > ale czy byłabym szczęśliwsza? Często się zastanawiam, czy byłabym szczęśliwsza gdybym miała już wszystkie marzenia spełnione. Ale przecież człowiek nigdy nie przestaje marzyć, marzenia spełnione, zastępują kolejne jeszcze nie spełnione. Owszem, czasami żal ściska cztery litery gdy patrze na innych którzy mają już na starcie to o czym ja marzę, ale w różnych sytuacjach życiowych już byłam, więc wiem że człowiek nigdy nie poczuje się syty. Pocieszam się i sobie mówię że dopóki mam niespełnione marzenia, mam co robić na tym świecie. Nie jestem nieszczęśliwa, tylko czasami wkurwiona tym wszystkim, tak jak ostatnio. Bo mam na chacie powódź, w dodatku nie na mojej chacie, i se myślę, po kiego mi płacić te czynsze, skoro mi tu przychodzi z jakimiś żywiołami walczyć. I mam co robić, bo teraz się wytężam jak sobie stąd pójść tam gdzie jest piętro i woda nie sięga, tak żeby mieć wszystko w tyle, czy deszcz pada czy nie. Odpowiedz Link