Dodaj do ulubionych

Lublin, Klinika na Głuskiej???

19.06.13, 08:50
Poszukuję lekarza psychiatry w Lublinie, który pomoże przy chorobie afektywnej
dwubiegunowej. Może to być gabinet prywatny lub NFZ.Może ktoś leczył się w Klinice na Głuskiej, jak można się tam dostać, czy długo czeka się na miejsce itp. ??? Za wszelkie informacje z góry dziękuję !!!
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Lublin, Klinika na Głuskiej??? 19.06.13, 14:11
      Lublin: Gustaw Kozak, Kolorowa (PsychoSoma), pracuje na Głuskiej, jak się ostatnio widzieliśmy był ordynatorem na nerwicach, aktualnie nie wiem, bo się nie widzieliśmy.... prawie rok?

      Głuską jako ex-pacjentka wspominam bdb. Byłam na ogólnym oddziale "C,D". Wiem, że to jest pewnie w dużej mierze kwestia ludzi, na których się trafi, a ja miałam to szczęście, że zajmowali się mną profesjonaliści, a do tego życzliwi profesjonaliści. Trafiłam tam w 9 dni po wystawieniu skierowania przez lekarza prowadzącego - najpierw telefon do konkretnej osoby na oddziale (z polecenia mojego dr), opowieść epicka co mi jest itepe (szłam na oddział na własną prośbę). Potem "polowanie" na wolne miejsca, czyli telefon co 2 dzień, czy się ktoś wypisał, i na 9 dzień usłyszałam "to proszę szybko wsiadać w samochód, przez 4 godziny jeszcze mogę dla Pani przetrzymać to miejsce" smile A potem było 13 tygodni, +10kg, 12 przepustek weekendowych w domu, nowe leki i.... nowa droga zawodowa, na której trwam do dziś smile smile smile
      --
      Ad maiorem interpret(ation)is gloriam smile
    • za_mszowe Re: Lublin, Klinika na Głuskiej??? 19.06.13, 20:40
      -do niedawna jedynym expresowym sposobem na zaklepanie miejsca na hospitalizację last minute była wizyta u prof. Marmurowskiej-Michałowskiej: nietanio, ale skutecznie.


      -dr Dubas-Ślemp to dobry wybór terapeutyczny, na mnie ponaprawiała dosyć karygodne błędy diagnostyczno-terapeutyczne swoich kolegów i koleżanek po fachu z tej samej (sic!) kliniki.


      -mam nadzieję, że Twoja mama ma diagnozę postawioną przez specjalistów innych niż ci stamtąd. Przebywając kilka lat temu 224 dni na klinice miałam wrażenie, że tam istna pandemia chadowców. Nie jestem odosobnionym przypadkiem pomyłki tamtejszych klinicystów.
      • za_mszowe Re: Lublin, Klinika na Głuskiej??? 19.06.13, 20:57
        panoramafirm.pl/lubelskie,,lublin,przyja%C5%BAni,13/marmurowska_michalowska_halina_gabinet_lekarski-ownbrm_gm.html#tab

        bit.ly/17YA0L7
        namiary na aktualne miejsce pracy prof. Marmurowskiej. Uwaga: prywatne wizyty, ale w jej "państwowym" miejscu pracy. Na klinice w godzinach swojej klinicznej praktyki lekarskiej również przyjmowała prywatnie.
        --
        trolling is a art.
      • e1w2ewa Re: Lublin, Klinika na Głuskiej??? 23.06.13, 19:56
        za_mszowe możesz mi napisać co znaczy "do niedawna" bo nie bardzo zrozumiałam. Zależy mi na tym żeby mama dostała się do tej kliniki, a obawiam się, że przeszkodą może być fakt, że nie jest z Lublina. Ona przestała już wierzyć, że jej jakiś szpital czy lekarz pomoże dlatego szukam lekarza właśnie z kliniki żeby dać jej chociaż odrobinę nadziei na przyszłość.
        • za_mszowe Re: Lublin, Klinika na Głuskiej??? 23.06.13, 22:09
          prof M-M nie jest już ordynatorką oddziału C-D na klinice, teraz szefuje oddziałowi dziennemu który jest zlokalizowany zupełnie poza tym szpitalem na Głuskiej, choć formalnie do niego nalezy.

          Mnie wypisali stamtąd 4 lata temu i jeszcze trochę, widzę, że na stronce www się pozmieniało:

          psychiatria.spsk1.lublin.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=28:personel&catid=5:oddzia-d&Itemid=20
          tak jakby były dwa oddziały, jeden dla afektywnych, drugi dla schizo (stawiam złoto przeciw eurogąbkom, że to pic na wodę i fotomontaż, i dalej jest ostry miszmasz, wicie, rozumicie, standaryzacja ISO musi być ;] )

          Ordynatorem, po prof. M-M jest dr hab. n. med. Marcin Olajossy (swoją drogą, też dobry specjalista)
          www.olajossy.pl/praktyka.php (wklejam istotne info z tej podstrony)
          Praktyka prywatna:

          Poradnia Profesorów, Lublin ul. Krucza 5, tel. 081 53 208 28, przyjęcia poniedziałki g. 16:00
          Poradnia Medyk, Lublin ul. Siewna 5, tel. 081 525 01 37, przyjęcia środa g. 14:00 - 16:00, piątek g. 10:00 - 12:00


          Zapytaj, jeszcze może, e1w2ewa, forumowiczki ergo_pl - która w tym roku na wiosnę była w szpitalu, czy rzeczywiście jest tak, teraz, że oddz C to tylko zaburzenia schizofreniczne (wg mnie pewnie dalej jest tam ten sam boordel na kółkach co przed laty i pacjenci wymieszani, w salach również). Ja, póki co, Głuską omijam z daleka (koszmary z prawie 8 miesięcy szpitala wracają do tej pory co jakiś czas w snach), prywatna praktyka dr D-Ś ma miejsce zupełnie w innej części miasta.


          Polecałabym kontakt z dr Olajossym, chyba nie bierze 250zł za pierwszą wizytę, tylko ok 40-50% mniej.


          --
          trolling is a art.
        • za_mszowe jeszcze jedno - tam nie ma rejonizacji 23.06.13, 22:18
          te 5 lat temu (5 lat temu mnie przyjmowali) było full ludzi z terenu np woj. podkarpackiego, a nawet znacznie baaardziej odległych części PL.

          Dr Olajossy, jak i prof. Grzywa, która jest ordynatorką oddz. C, przyjmują prywatnie (podobno raz w m-cu) np w Stalowej Woli, a ta druga Pani zdaje się że w Rzeszowie (?) /tu nie mam dokładnych info i średnio kojarzę wypowiedzi pacjentów sprzed kilku lat/
          --
          trolling is a art.
            • za_mszowe Re: Lublin, Klinika na Głuskiej??? 24.06.13, 11:19
              zmyłkowo napisałaś, (o wykonaniu telefonu do P. prof.) "z polecenia mojego dr'. wybacz, skrót myślowy.
              pacjenci prof. M-M zwykle mogli dostać się w trybie nawet "na następny dzień", max do kilku dni.

              jest taka subtelniuśka różnica, czy ktoś z polecenia, czy nie;]
              --
              trolling is a art.
              • e1w2ewa Re: Lublin, Klinika na Głuskiej??? 24.06.13, 12:25
                My już po wizycie, jestem dobrej myśli, czekamy na miejce, które w najbliższym czasie ma się pojawić. Pani doktor bardzo miła. Wspominała coś o leczeniu elektrowstrząsami, ja się przeraziłam, ale mama zgodziła się na takie rozwiąznie. Jeżeli ktoś wie wiecej w temacie proszę o info i wogóle o klinice też więcej informaci poproszę jeśli można. Z góry dziękuję i pozdrawiam!!!
                • za_mszowe Re: Lublin, Klinika na Głuskiej??? 24.06.13, 13:04
                  Będzie dobrze, z całego serca tego Tobie i Twojej mamie życzę! napisz może do ergo_pl, ona pewnie nie czyta wszyściusieńkich wątków na forum, za to maile - już prędzej. jak już pisałam, ona była w tym roku tam na klinice i niedawno wyszła.

                  Miałam elektro, zanim trafilam w ręce Pani dr D-Ś. W większości depresji leekoopornych u osób w podeszłym wieku pomagały, ale ja ani w podeszłym wieku (wtedy 24l.), ani chadowiec. Nie chcę nikomu odradzać ani odstraszaćwink

                  Jest baaaardzo szczegółowa, kompleksowa kwalifikacja do tych zabiegów, i raczej krzywda się nie dzieje, w dłuższej perspektywie czasowej. jeśli Mama w szpitalu będzie pod opieką dr D-Ś na oddziale D, to rzeczywiście nie mogłaby nigdzie lepiej trafić, jeśli o Lubelszczyznę chodzi.
                  --
                  trolling is a art.
      • nodu888 Re: Lublin, Klinika na Głuskiej??? 14.10.19, 02:08
        Duża część lekarzy i innego personelu z cd(nie wszyscy) to szarlatani i zli ludzie.Oceniają ludzi którzy są pod wpływem nie znanych środków narkotycznopsychoaktywnych.(każdy wie że człowiek pod wpływem złych środków nie jest sobą).Testowali oni owego czasu ,,nowe leki" na znane schorzenia i ja byłem na tym programie. W rzeczywistości zafundowali mi piekło na ziemi.To były najgorsze chwile w moim życiu i im tego nie zapomnę.Byli to lekarze: Kozak, Jasiak(która sama jest nie normalnej orientacji,Drożdżyk i spółka. I mało mnie obchodzi co oni o mnie myślą.Napewno inni pacjenci wam się lepiej odwdzięczą na koniec.( mówię i do pana panie Janie salowy).Bo ja tak już na pewno nie zrobię po tym jak mnie potraktowaliście. P.S. Nienawidzę dwóch klakierów z dołu(nie mówię o trzecim Panie z dołu który był z nich największy i najmądrzejszy.
    • xanonymous Re: Lublin, Klinika na Głuskiej??? 12.01.19, 00:50
      Psychiatryczny felczer Anna Grzywa to ankurny bachor. W wypisie szpitalnym oczernia bezpodstawnie pacjenta wpisując swoje urojenia które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością i prawdą. Byłem kiedyś na jej oddziale (bo inny psychiatryczny felczer mnie skierował na konsultacje do niej - po prostu miałem objawy odstawienie po lekach które zalecono mi odstawić....) i zniesławiła mnie w wypisie wpisując zaburzenie : osobowość bierno-agresywna (wyssała to sobie z brudnego palca). Wypis wręczono mi do rąk tuż przed opuszczeniem oddziału (jest to powszechna praktyka w szpitalach dawania wypisu w ostatniej chwili tak aby nie można było zgłosić swoich obiekcji co do treści zawartych w wypisie... człowiek dopiero w domu czyta dokładnie co tam felczerowscy psychiatrzy napisali). www.bognabialecka.pl/index.php/artykuly/porady-psychologiczne/49-czym-jest-bierna-agresja
      • xanonymous Re: Lublin, Klinika na Głuskiej??? 22.07.19, 13:05
        Ale wszystkiemu winien jest mój były lekarz prowadzący czyli szmatławiec nie godny wykonywania zawodu lekarza Ormianin Grigor Szaginian. Leczył mnie na aburzenia nerwicowe (twierdził że małe dawki neuroleptyków stosuje się przy zaburzeniach nerwicowych - amisulpiryd 50mg rano, olanzapina 1,25mg olanzapiny na noc [1/4 tabletki 5mg]) no jeszcze na dzien mała dawka klomipraminy. Oczywiście neuroleptyki Pan Grigor Szaginian przepisywał na pełną refuncdację - więc kanalia musiała w papiery wpisać schizofrenie bo innaczej musiałbym za te leki płacić 100% (solian 200mg wtedy 70zł a ja placilem moze 3 złote, za olanzapine podobnie) Kiedyś zapytałem się go dlaczego właściwie mi te neuroleptyki przepisuje a w ulotkach od tych leków pisze o jakis omamach psychozach czy mani nadmiernej ilosci energi i podwyzszonym nastroju czego ja nigdy nie miame - to ormianin udający Polaka Grigor stwierdził że na schizofrenie są dużo wieksze dawki tych lekow a ja mam malutkie "homeopatyczne" dawki na nerwicowe zaburzenia. Potem mu sie coś pomyliło pod deklem i wypisal mi dwa neuroleptyki olanzapine i arypiprazol czyli Abilify które wówczas kosztowało na 100% 400zł a ja zapłaciłem kilka złoty ... ale bylem po tym pobudzony, miałem umysł jakiś przymulony i nadmiernie pobudzony byłem w taki nieprzyjemny sposób jakby agresywnosc czułem czy złośc i na dodatek dostałem podgoraczkowego stanu i solabienia - 37-5 i sie przestraszylem i to odstawilem.... (bo cholera wie jeszcze jakiejs agranulocytozy dostane czy jak - goraczka od lekow moze byc niebezpieczna dla zycia...) Więc w końcu Grigor zamiast dać mi skierowanie do szpitala to debil mnie narazil na koszta bo napisal na świtku papiero list do Pani Grzywy: "prosze o konsultacje, pacjent przyjmuje takie i takie leki". No to jak kobitka zobaczyla 2 neuroleptyki to pomyslala ze schiza... pewnie chociaz ja mowielm ze bralem male dawki i na nerwice. ale mniejsza z tym bo za duzo by pisac Z oddzialu pani grzywy wypisalem sie po 2 miesiacach (zle reagowalem na rozne antydeprtesanty i mialem dosc tej męczarni). Pokazalem mu wypis z diagnoza dystymia (+wysane z brudengo palca zaburzenia osobowsci , jak jestem agresywny to w sposob czynny a nie bierny, mowie otwarcie czy pisze na forach o swoich wrtazeniach z leczenia u danego lekarza). I wyobraźcie sobie ze ta kanalia szaginian nadal twierzil ze mam schizofrenie tylko tym ze nie paranoidalna tylko bezobjawową (chyba zdawał sobie sprawe czym sie rozni bezobjawowa od prostej?smile. W kazdym razie jestem nadmiernie emocjonalny aby miec prostą. POprosilem chja o skierowanie do szpitala i jakos w rozpoznaniu nie wpisal schizofreni bezobjawowej tylko dystymie. Taka kanalia co innego mowi co innego robi, albo mu sie we łbie pomieszało albo jest złym człowiekiem i nie umie przyznac sie do błędu ze źle leczył jakimis sposobami nieakceptowanymi w psychiatriu - nie leczy sie nerwic neuroleptykami. Wiem że chaotycznie napisalem ale przez tego gada to i Pani grzywa zostala w to wplątana .... pewnie go kryła bo inaczej by powiedziala ze był pan xle leczony przez ormianina. I jeszcze cos do mojej matki miala powiedzieć ze ja coś kombiinuje? A niby co mam kombinować? mialem skutki odstawienne naglego odstawienia lekow po tym jak wylądowalem sie na kardiologi... i inne leki to nie bylo to i czulem sie bardzi xle psychicznie a ze przy moich zaburzeniach wolnoplynący niepokoj czy dystymia czlowiek dwa razy mocniej odczuwa swoje objawy niż inni to nie moja wina ze mocno cierpialem. Raz na odziale pani grzywy podali mi jakieś środki cucące - kapsulke ktorą nie uwzględniono w wypisie i podaja powiedziano ze to na koncentracje i po tej kapsulece momentalnie mnie otrzeźwilo - bo dawali mi jakies nasenne tritico ktore mnie otumanialo caly nastepny dzien ze az sie oszolomiony jakis zrobilem a wlascie nadmiernie uspokojony ze i pamiec mi zlasowalo krotkotrwalą....
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka