Dodaj do ulubionych

Kwas walproinowy w leczeniu mani CHAD.

02.12.18, 14:13
Jaka jest skuteczność, Kwasu walproinowego, w leczeniu i powstawaniu Mani?
Obserwuj wątek
        • dkmn Re: Kwas walproinowy w leczeniu mani CHAD. 03.12.18, 13:49
          Jeżeli mówimy o depresji klinicznej (major depressive disorder) to są jakieś badania w tym kierunku. Chciażby tutaj albo tutaj.
          W polsce to lekarze chyba raczej stosują kwas walproinowy tylko jako stabilizator. Jeżeli już to pewnie kombinują z kwasem walproinowym przy depresji lekoopornej albo tam gdzie jest jakieś podejrzenie CHAD. Chociaż wydaje mi się że tutaj najbardziej popularne zaczyna być przepisywanie w takich sytuacjach neuroleptyków atypowych.
                        • megan.k Re: Kwas walproinowy w leczeniu mani CHAD. 08.12.18, 12:39
                          Ja pisząc "dół" mam na myśli właśnie takie chwilowe gorsze samopoczucie, dlatego nie nazywam już tego depresją. Przykład z ostatniej chwili. Zdenerwowałam się ostatnio pewną sytuacją. Kiedyś miałabym pewnie przez kilka dni "doła", odreagowałabym to w sposób nieprzemyślany itd. A teraz przemyślałam sprawę, przedyskutowałam z kilkoma zaufanymi osobami, ustaliłam strategię postępowania, a to wyzwoliło dalszą energię, którą skierowałam na pozałatwianie innych spraw, które czekają w kolejce. Ktoś powie, że epizod depresji zamienił się w fazę hipomanii, ale to nieprawda. Tak pracuje mój umysł i robię to w pełni świadomie. Niektórzy zalecają, żeby w depresji nie myśleć o problemach, wycofać się. Ja uważam, że należy robić odwrotnie, próbować rozwiązywać problemy, bo to wyzwala energię i pobudza do działania. Nie wypowiadam się na temat depresji, która pojawia się nie wiadomo skąd, nagle z dnia na dzień, bo ja nie znam takiej sytuacji z autopsji, nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam.
                          • dkmn Re: Kwas walproinowy w leczeniu mani CHAD. 08.12.18, 13:13
                            Ale skoro piszesz "dół" w znaczeniu zdrowej osoby to napewno wiesz że "dół" w depresji jest czymś zupełnie innym - czymś co nie chce się poddać sile woli. W depresji możesz się mobilizować ile chcesz a i tak Ci to nic nie da. To tak jakbyś powiedziała że te słynne "weź się w garść" może działać przy depresji a wiesz dobrze że tak nie jest. Więc albo mówimy o chorobie albo nie.

                            Różnica jest kolosalna a to Co Ty piszesz jest raczej dobrym sposobem na motywację lub wyciszenie się dla zdrowej osoby ale nie może żadną poradą dla kogoś z depresją czy hipomanią.
                            • megan.k Re: Kwas walproinowy w leczeniu mani CHAD. 08.12.18, 15:30
                              I właśnie w tym jest sedno sprawy. Do tego doszłam sama i Ty też to widzisz, a mój lekarz przez kilkanaście lat uważał, że ja mam "normalne" depresje, które trzeba leczyć farmakologicznie, że moje normalne aktywne funkcjonowanie jest hipomanią, a psychoza polekowa - manią z zaburzeniami psychotycznymi. Na szczęście to już jest za mną, ale zastanawiam się, czy taka sytuacja dotyczyła tylko mnie, czy może inne osoby też są "naddiagnozowane".
                    • dkmn Re: Kwas walproinowy w leczeniu mani CHAD. 06.12.18, 20:27
                      A jak byś chciała to zrobić bez leków? Daj jakiś przykład. Mi się wydaje że trzeba reagować najwcześniej jak się da.
                      Oczywiście najlepiej nie ryzykować i leki brać cały czas ale na razie jakoś mi się udaje i dzięki temu oszczędzam wątrobę. Przy odstawianiu lekarka zastrzegła że w razie jakby coś się zaczynało dziać to mam wracać do stabilizatorów i umawiać się do niej na wizytę. Pierwsze zalecenie stosuje a drugie wydawało mi się do tej pory zbędne bo tak jak pisałem szybko mijało.
                      • megan.k Re: Kwas walproinowy w leczeniu mani CHAD. 06.12.18, 21:32
                        A próbowałeś kiedyś sam wprowadzać się w stan podwyższonej aktywności? Ja kiedy opanowałam tę metodę, zaczęłam działać odwrotnie w celu zwolnienia obrotów, np. ograniczając bodźce, zmniejszając liczbę połączeń telefonicznych (opanowywanie chęci gadania), wyciszając muzykę, odstawiając kawę i mocną czarną herbatę, a nawet ograniczając pracę umysłową. Jeśli chodzi o stany depresyjne, to po prostu staram się codziennie dbać o swoje samopoczucie, sprawiać sobie przyjemności i przede wszystkim nabrałam dystansu do życia. Jeśli czuję, że zwalniam za bardzo, szukam jakiegoś kolejnego wyzwania, które mnie nakręca, a dzień zaczynam wtedy od pracy fizycznej. Od jakiegoś czasu funkcjonuję bez leków, sprawdzę, czy to zadziała również bez osłony stabilizatora, jakim była lamotrygina.
                        • rainbow_73 Re: Kwas walproinowy w leczeniu mani CHAD. 07.12.18, 07:37
                          megan.k napisała:

                          > Ja kiedy
                          > opanowałam tę metodę, zaczęłam działać odwrotnie w celu zwolnienia obrotów, np
                          > . ograniczając bodźce, zmniejszając liczbę połączeń telefonicznych (opanowywani
                          > e chęci gadania), wyciszając muzykę, odstawiając kawę i mocną czarną herbatę, a
                          > nawet ograniczając pracę umysłową.
                          Dokładnie tak postępuję w stanach depresyjnych smile Odcięcie się od wszystkiego, co możliwe do pominięcia, pomaga.
                          • megan.k Re: Kwas walproinowy w leczeniu mani CHAD. 07.12.18, 08:27
                            Czyli ja robię zupełnie odwrotnie. smile Wyciszam się, jak jestem bardziej nakręcona, a pobudzam się, jak zwalniam obroty. Ja na stałe odcinam się od sytuacji, które mi szkodzą, podobnie od ludzi, bo tacy też się zdarzają. Ja, gdybym odcięła się od wszystkiego, co możliwe do pominięcia w okresie jakiegoś "doła", to umarłabym śmiercią naturalną.smile U mnie zawsze musi się dużo dziać, żebym funkcjonowała w sposób satysfakcjonujący. I naprawdę jest to możliwe do osiągnięcia. Aktywne życie, takie na stałe aktywne, nie daje obszaru na depresję, przynajmniej tak jest u mnie. Długo to u siebie obserwowałam i analizowałam, a teraz stosuję to w praktyce i działa.
                            • dkmn Re: Kwas walproinowy w leczeniu mani CHAD. 07.12.18, 12:52
                              Problemu depresji nie mam ale biorąc pod uwagę to jak przeszedłem tą jedną którą miałem to raczej nie szukałbym czegoś co mnie nakręca tylko odpuściłbym pewne sprawy.
                              Jeżeli chodzi o górki to że przed diagnozą miałem hipomanie kilkanaście razy i wiem jak one wyglądały z czego wnioskuję że prawdopodobnie mógłbym obyć się bez leków ale ciężko cokolwiek wyrokować bo epizody są jednak coraz mocniejsze. Przed diagnozą nigdy nie miałem hipo dłuższej niż dwa miesiące więc tragedii nie było. Nie były też one jakieś specjalnie uciążliwe.

                              Ale biorąc pod uwagę to jak się skończyła jedna z nich to wolę leki. Tym bardziej że ta depakina jest u mnie bardzo skuteczna. Objawy CHAD mam jakieś 12lat i w tym czasie neuroleptyk brałem 6 m-cy a depakinę 1 rok. To tyle co nic. Kolejna sprawa to że mam tylko górki i to względnie niezbyt mocne. Chociaż jedna z tych ostatnich krótkich hipomanii była z początkiem psychozy więc epizody nie będą już takie słabe jak kiedyś. Z jednej strony epizody są mocniejsze ale ja mam zdecydowanie większą wiedzę o tym jak postępować.
                              Boję się jednak powtórki manii bo ta moja psychoza z ostatniej hospitalizacji to był prawdziwy gigant.
                                • dkmn Re: Kwas walproinowy w leczeniu mani CHAD. 17.12.18, 18:01
                                  Dzięki powodzenie przyda się każdemu smile Odstawienie leków to nie był mój pomysł tylko lekarza więc ja się tylko trzymam jego zaleceń.
                                  Biorąc pod uwagę to że epizody nie są u mnie destrukcyjne (oprócz jednej manii) że są to same górki to w sumie nie mam dużo do stracenia. Kiedyś mając hipomanie byłem przez miesiąc lub dwa tytanem pracy a później wracałem do normy nie biorąc żadnych leków. Nie wiedziałem nawet że to choroba.
                                  Obecnie broniłbym się nawet przed lekką hipo bo wiem gdzie to może prowadzić. Żona też by nie pozwoliła żebym się za bardzo rozkręcił. Jakby wyczuła że mam jakąkolwiek górkę to na drugi dzień sama zawiozłaby mnie do psychiatry.
                                  Jak przyjdzie czas że będzie to konieczne to sam bez żadnego namawiania wrócę do leków a na razie cieszę się remisją i w sumie mało myślę o tym co może być później.
                            • spontan68 Re: Kwas walproinowy w leczeniu mani CHAD. 17.12.18, 17:17
                              Droga Megan,
                              Nie chcialbym w zaden sposob Cie urazic jednak dzielenie sie takim doswiadczeniem z ludzmi chorymi niekoniecznie jest pomocne.Poniewaz takimi stwierdzeniami sugerujkesz ludziom odstawianie lekow co moze a nie musi skutkowac nawrotem choroby.Skoro tyle lat leczylas sie z tytulu choroby a jak sie teraz okazuje to byla 'nadinterpretacja' postawiona przez specjaliste ,czyli co? bylas chora?czy nie? bo skoro specjalista stawia bledna diagnoze to ja stawiam na wytoczenie procesu, bo niby dlaczego bralem leki.Niewazne ...nie szukam zwady tylko nie rozumiem dlaczego sugerujesz a wrecz namawiasz do odstawienia lekow? pozrdawiam spontanicznie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka