Dodaj do ulubionych

diagnoza...

27.12.04, 15:29
witajcie,

chciałam Was spytać jak to było kiedy Wam zdiagnozowano ChAD? Jakie mieliście
wówczas objawy? jak długo się one utrzymywały? jak zareagowaliście na
diagnozę?

sama mam od niedawna zdiagnozowany ChAD, a raczej nie do końca, bo na razie
to tylko podejrzenie, choć jedna lekarka jest o tym przekonana. Ale ja w to
nie wierzę, bo sporo o tej chorobie czytałam, mam parę znajomych czadowców,
od jakiegoś czasu śledzę też to forum i jakoś się w tym po prostu nie widzę.
Zupełnie nie wiem co o tym myśleć.

z góry dzięuję Wam za odpowiedzi
pozdr.
nobody_home
Obserwuj wątek
    • reuptake Re: diagnoza... 27.12.04, 15:33
      wydaje mi się, że chad ma b. dużo odmian. najłatwiej zapewne jest zdiagnozować
      chad typu I, z maniami (nie hipomaniami) i depresjami (nie subdepresjami). ale
      jest jeszcze chad typu II i rozmaite cyklotymie itd. ja np. nie mam
      zdiagnozowanego chadu, a piszę tutaj na podstawie 1 hipomanii smile to moja
      legitymacja & karta wstępu na to forum. jest różnie. chad to nie wyrok: to
      kodeks karny wink
      • nobody_home Re: diagnoza... 27.12.04, 15:46
        wiem, czytałam sporo na temat ChAD smile
        mi zdiagnozowano w chwili nagłego wystąpienia hipomanii, ale ponieważ wcześniej
        przez wiele miesięcy byłam w depresji (+ stany lękowe) i brałam antydepresant,
        to nie jestem przekonana czy hipo nie była po prostu indukowana. Górka trwała
        dość krótko, po czym nastąpiła gwałtowna depresja, na szczęście również krótka.
        Teraz wygląda, że jest zupełnie normalnie już od jakiegoś czasu i nagle
        dowiaduję się, ze moja lekarka prowadząca również skłania się ku diagnozie
        ChAD. A ja w ten swój rzekomy ChAD jakoś nie wierzę i zupełnie nie wiem co o
        tym myśleć.
        • reuptake Re: diagnoza... 28.12.04, 00:22
          moja nie była indukowana, nie brałem leków. ale była jedna i nie powtórzyła się
          od trzech lat.
      • igepa Re: diagnoza... 01.01.05, 19:50
        rauptake,

        Niezmiernie podobaja mi sie Twe komentarze - pelne dystansu smile

        pozdrawiam cieplo
        • reuptake Re: diagnoza... 01.01.05, 20:06
          dystans jest potrzebny, żeby spadać z odpowiednim hukiem. nie można spadać leżąc.
          • igepa Re: diagnoza... 01.01.05, 20:40
            reuptake napisała:

            > dystans jest potrzebny, żeby spadać z odpowiednim hukiem. nie można spadać
            leżą
            > c.
            >
            chyba, ze dystans ow jest poziomym wink (hmmm, zle sie wyrazam????)
    • igepa Re: diagnoza... 01.01.05, 20:05
      Czesc,

      mam nadzieje, ze diagnoza Twojego stanu nie bedzie brzmiala: choroba afektywna
      dwubiegunowa. Rzecz jasna nie jest to wyrok skazujacy, ale mym zdaniem
      ogranicza zycie sad

      Moje objawy:

      Mania: (ksiazkowo)
      - nadmiar energii - potrzeba ruszania sie; wszedzie biegalam, nie bylam w
      stanie isc spokojnie
      - wysoka samoocena - mialam wrazenie, ze jestem w stanie osiaganc wiele rzeczy
      w krotkim czasie - poczucie geniuszu (fakt faktem uwypuklily sie me zdolnosci
      jezykowe i analityczne)
      - natlok mysli - az mi leb pekal. Co gorsza mialam potrzebe ich uwieczniania
      glownie na pismie - tony notatek, ktore dla "normalnego" czleka byly pelne
      bezsensu (nie dla mnie. nawet teraz gdy je przegladam widze ciag logiczny)
      - zanik laknienia - w ciagu 2 tygodni schudlam jakies 8 kg
      - silne wrazenie wiezi z silami wyzszymi, jakkolwiek by to rozumiec
      - bezsennosc (przez dwa tygodnie spalam jakies 3 godziny)
      - niesamowita kreatywnosc - w tym czasie zrobilam mnostwo fenomenalnych zdjec
      (moze kiedys je wystawie wink )
      - mania sprzatania...
      Stan ten trwal jakis miesiac.

      Depresja:
      - lezenie plackiem
      - przyrost masy ciala
      - zanik mysli
      - spadek sil fizycznych
      - niechec do czegokolwiek
      - wycofanie sie z zycia
      Trwanie: 3 miesiace.

      Mam za soba 3 depresje i 2 epizody maniakalne. Obecnie sie lecze sad mam
      nadzieje, ze epizody sie nie powtorza!!!

      Mam nadzieje, ze troche pomoglam ....

      Pozdrawiam
      • reuptake Re: diagnoza... 01.01.05, 20:07
        > - niesamowita kreatywnosc - w tym czasie zrobilam mnostwo fenomenalnych zdjec

        koniecznie pokazuj foty! smile
        • igepa Re: diagnoza... 01.01.05, 20:13
          reuptake napisała:

          > > - niesamowita kreatywnosc - w tym czasie zrobilam mnostwo fenomenalnych z
          > djec
          >
          > koniecznie pokazuj foty! smile
          >

          Skoro tylko zapuka do mych drzwi wena wrzuce je gdzies w siec smile Dam znac!
          • reuptake Re: diagnoza... 01.01.05, 20:27
            wena to już jak słyszałem zapukała tak, że je z futryną wywaliła. teraz to tylko
            trzeba motywacji.
            • igepa Re: diagnoza... 01.01.05, 20:36
              reuptake napisała:

              > wena to już jak słyszałem zapukała tak, że je z futryną wywaliła. teraz to
              tylk
              > o
              > trzeba motywacji.

              zgadza sie. (znow te problemy z wyrazaniem sie prawidlowym wink ) po prostu malo
              mi sie chce. zatem powiem: czekam na entuzjazm (wena do pracy, czynnosci
              bardziej skomplikowanych; takich jak skanowanie zdjec). bez tego ani rusz (w
              mym przypadku)
              • reuptake Re: diagnoza... 01.01.05, 20:54
                jasne, przyzwyczajony jestem do cyfrówek.
      • nobody_home Re: diagnoza... 01.01.05, 20:25
        igepa napisała:

        > Mania: (ksiazkowo)
        > - nadmiar energii - potrzeba ruszania sie; wszedzie biegalam, nie bylam w
        > stanie isc spokojnie

        tak, i wrażenie, że wszytko wokół jest takie powolne - ludzie, autobusy, minuty

        > - wysoka samoocena - mialam wrazenie, ze jestem w stanie osiaganc wiele
        >rzeczy w krotkim czasie

        nie tylko wrażenie, ale i osiąganie - przynajmniej na początku, zanim się
        bardziej rozpędziłam

        > - natlok mysli - az mi leb pekal. Co gorsza mialam potrzebe ich uwieczniania
        > glownie na pismie - tony notatek, ktore dla "normalnego" czleka byly pelne
        > bezsensu (nie dla mnie. nawet teraz gdy je przegladam widze ciag logiczny)

        też się zgadza

        > - zanik laknienia - w ciagu 2 tygodni schudlam jakies 8 kg

        może nie schudłam aż tyle, ale rzeczywiście prawie nie jadłam

        > - silne wrazenie wiezi z silami wyzszymi, jakkolwiek by to rozumiec

        brak, chyba, że liczy się poczucie mocy sprawczej

        > - bezsennosc (przez dwa tygodnie spalam jakies 3 godziny)

        no, nie aż tak

        > - niesamowita kreatywnosc - w tym czasie zrobilam mnostwo fenomenalnych zdjec
        > (moze kiedys je wystawie wink )

        mi też fantazji nie brakowało smile
        zdjęcia chętnie obejrzę, jeśli zechciałabyś przesłać smile

        > - mania sprzatania...

        głównie w nocy, kiedy nie chciało się spać, a cos trzeba było robić

        do tego jak próbowałam opanowywać to jakoś siłą woli, to im bardziej się
        starałam, tym bardziej mną trzęsło, jakby skumulowana energia miała zaraz
        wybuchnąć... inna sprawa, że mi to hamowanie siebie zupełnie nie szło

        > Stan ten trwal jakis miesiac.

        u mnie chyba niecały
        mimo wszystko bardzo miło go wspominam
        przynajmniej na początku

        > Depresja:
        > - lezenie plackiem
        > - przyrost masy ciala
        > - zanik mysli
        > - spadek sil fizycznych
        > - niechec do czegokolwiek
        > - wycofanie sie z zycia
        > Trwanie: 3 miesiace.

        podobnie, tylko trochę krócej i poza dwutygodniowym koszmarnym dołem, chyba
        łagodniej

        > Mam za soba 3 depresje i 2 epizody maniakalne.

        2 depresje i 1 hipomania/mania

        >Obecnie sie lecze sad

        widzę, że też się cieszysz uncertain

        >mam
        > nadzieje, ze epizody sie nie powtorza!!!

        życzę Ci, żeby nie smile

        > Mam nadzieje, ze troche pomoglam ....

        pomogłaś, choć wolałabym, żeby to nie brzmiało tak znajomo indifferent
        dziękuję bardzo smile
        pozdrawiam

        nobody_home
        • igepa Re: diagnoza... 02.01.05, 12:10

          Witam wsrod szalencow sad lub smile! - tudziez galernikow wrazliwosci.

      • planasana Re: diagnoza... 02.01.05, 11:01
        >> choroba afektywna dwubiegunowa. Rzecz jasna nie jest to wyrok skazujacy, ale
        mym zdaniem ogranicza zycie sad >>

        ogranicza, niestety

        Moj staz:
        mania jedna, okolo 5-6 hipo (juz nie zlicze)

        - nadmiar energii - a jakze - zorganizowalam znajomym wakacje, zapraszalam
        wszystkich przyjaciol na imprezy, uwielbialam chodzic na balangi i duzo
        tanczylam; ciagle bylam dusza towarzystwa, no bo taka wesola, elokwentna,
        energiczna - swietny kompan do szalenstw, flirtowalam, "zakochiwalam" sie dosc
        latwo, pojechalam zagranice do pewnego chlopca winkktorego ledwo znalam, duza
        ochota na seks, lazenie na 7:00 rano na basen, potem praca, w wekkendy
        spotykalam sie z 5-cioma roznymi osobami, kontakty nawiazywaly sie same, do
        tego duzo pilam i palilam (normalnie nie znosze smrodu fajek a alkohol mi nie
        smakuje).......dlugo by tu wymieniac, nie chce przynudzac

        >>wysoka samoocena - mialam wrazenie, ze jestem w stanie osiaganc wiele rzeczy
        w krotkim czasie - poczucie geniuszu >>
        >> niesamowita kreatywnosc >>

        A jakze, jeszcze przyjaciele mnie w tym utwierdzali - wtedy pokazywalam ludziom
        moje rysunki, wierszyki wink, spiewalam - no po prostu nagly przyplyw wszystkich
        mozliwych talentow

        >> natlok mysli - az mi leb pekal. Co gorsza mialam potrzebe ich uwieczniania
        glownie na pismie - tony notatek >>

        A i owszem - pisalam wtedy dziennik -(w depresji - ani literki).
        Kiedys wydrukowalam swoje maile z okresu maniakalnego i przeczytalam "na
        trzezwo", bylam przerazona ile w nich bylo afektacji, emocji, sily, ile razy
        sie wyglupilam niestety.

        >>zanik laknienia >>

        nie potrzebowalam jesc. Zmuszalam sie do zjedzenia serka bialego w kubeczku.
        Szczuplalam i czulam sie atrakcyjna. Do tego cwiczylam, wiec cialo wygladalo
        niezle.

        >> bezsennosc >>

        Wczesne budzenie sie, o 4:00 rano, albo zasypianie dopiero o 4:00.

        >> mania sprzatania >>

        wyrzucania rzeczy, oczyszczania z nadmiaru przedmiotow, przestawianie mebli w
        pokoju 60.000 razy w ciagu roku. Tez sprzatalam, zeby sie zmeczyc i w koncu
        zasnac

        dodam jeszcze, agresja slowna - rzucalam "chujami" i "kurwami" klocilam sie i
        dbalam o swoje, podczas gdy w depresji tlumie zlosc

        kolor czerwony - w manii chodze w czerowych rajstopach, maluje paznokcie na
        czerwono, musi byc ten czerwony

        czas trwania - okolo 3 miesiecy

        Depresja:
        po prostu wszystko na odwrot - totalne zaniedbanie siebie - o tym nie chce mi
        sie nawet pisac.

        czas trwania - roznie - czasem pol roku, ostatnia - 9 miesiecy

        pozdrawiam i przepraszam, ze taki dlugi post wyszedl.

        planasana
        • reuptake Re: diagnoza... 02.01.05, 11:31
          planasana napisała:

          >
          > A jakze, jeszcze przyjaciele mnie w tym utwierdzali - wtedy pokazywalam ludziom
          >
          > moje rysunki, wierszyki wink, spiewalam - no po prostu nagly przyplyw wszystkich
          > mozliwych talentow

          ale przyjaciele nie mieli manii? wink
          • igepa Re: diagnoza... 02.01.05, 12:09
            >
            > A jakze, jeszcze przyjaciele mnie w tym utwierdzali - wtedy pokazywalam
            ludziom
            >
            > moje rysunki, wierszyki wink, spiewalam - no po prostu nagly przyplyw
            wszystkich
            > mozliwych talentow

            ale przyjaciele nie mieli manii? wink

            ...zakocham sie w tych komantarzach smile
            • reuptake Re: diagnoza... 02.01.05, 20:43
              > ale przyjaciele nie mieli manii? wink
              >
              > ...zakocham sie w tych komantarzach smile

              lepiej się nie zakochuj, ich autor jest bardzo zazdrosny.
              • igepa Re: diagnoza... 02.01.05, 22:03
                > ale przyjaciele nie mieli manii? wink
                >
                > ...zakocham sie w tych komantarzach smile

                lepiej się nie zakochuj, ich autor jest bardzo zazdrosny.
          • planasana Re: diagnoza... 02.01.05, 12:11
            > ale przyjaciele nie mieli manii? wink>

            wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka