neverending_story
20.02.05, 13:50
Witam
Od paru dni czytając to forum dociera do mnie że mogę mieć CHAD i prawdę
mówiąc czuję ulgę na taką ewntualność.
Trafiłam do pierwszego lekarza psychiatry ponad 8 miesięcy temu,chyba w
końcowej fazie 1,5 rocznej chyba depresji-spanie całymi dniami ,na szczęście
mam pracę która mi dobrze robi na glowe-pracuję rekami,i tylko dlatego chyba
mam tą pracę.Sciemniać itd,starałam sie ale życie przerastało,wyłączyli mi
prąd,bo nie pamiętałam o rachunkach,cały czas mam coś do tyłu,nie odbierałam
poczty 8 miesięcy,jaksobie uświadomiłam że może potrzebuję pomocy ,minęło 1,5
roku.Pierwzy lekarz u którego byłam z NFZ chyba nie dał wiary albo ja nie
potrafiłam powiedzieć co mi jest,pamiętam że spytałczy pracuję ,uznał że
skoro mam jeszcze pracę to nie jest żle,wyszłam rozczarowana ii nie poszłabym
do kolejnego gdyby nie
koleżanka w pracy.
Kolejny już prywatnie przepisał lekką ręką Cital po ktorym poczułam
sieświetnie przez jakiś czas potem poczułam sie za pewnie,aże już nie miałam
pieniędzy na kolejne wizyty,zaczęłam sama odstawiać.To było w
listopadzie.Teraz ponowiłam próbę i poszłam dokolejnego przypadkowego lekarza
prywatnie-pracuje ponoć na Nowowiejskiej.
Ta rozpoznała zaburzenia nastroju i możliwe że CHAD,ale jak stwierdziła,są to
lekkie zaburzenia dostałam Depakine-biorę tydzień.
Czytając to forum Praktycznie siedzę i płaczę ,bo ma spieprzone życie,chociaż
nie mam 40-stki,mam za sobą trzy nieudane małżeństwa,sama borykam sie z
wychowaniem córki.
Nikt nigdy minie powiedział że jestem chora,nikogo przy mnie nie ma żeby to
zauważyć.Chciałam studiować -nie mogłam-Dwa lata mogę a potem wiele miesięcy
dół.
Zawsze sie obwiniałam i zawsze obwiniałi mnie partnerzy.
Chciałabym wierzyć że obecny lekarz w końcu mnie zdiagnozuje,nie trafiłam do
szpitala chociaż uważam teraz że powinnam bo przetrwałam tą depresję
(przynajmniej 4-tą w moim życiu tak długą)niezauważona nie mam na tyle
bliskich osób.A raczej mam jak jestem wesoła i mam sukcesy.
A mam je rzadko .Jak mam lepszy czas próbuję wszystko nadgonić.
Szczerze mówiąc mam nadzieje że w końcu skończy sie ten koszmar i bedzie
lepiej.Bezpieczniki już dawno mi sie poprzepalały.
Pozdrawiam