Dodaj do ulubionych

Gdzie szukac pomocy

08.08.05, 09:03
Od dwóch lata jestem z mężczyzną chorym, lecz nie wiedziałam o tym. Jego
rodzina ukryła to przede mna, zresztą nadal to robi. 1 mc temu wpadł w fazę
manii, zwolnił się z pracy, przepuścił wszystkie pieniądze, słowem został z
niczym. Na słowo: lekarz wpada w furię, jego rodzice zresztą też, lecz nieco
mniejszą. Ukojenia szuka w agencjach towarzyskich, alkoholu.... Z uporem
maniaka postanowił pisać poezje i proze, ponoć przychodzą do niego duchy
Miłosza, Jana Pawła II, a nawet sam Bóg.... Wiem, ze bardzo mnie kocha i chce
żebyśmy nadal byli razem. Ja na razie chciałabym mu pomóc, ale nie wiem jak ,
ani gdzie tej pomocy szukać.
To jest oczywście bardzo lakoniczny opis sytuacji, nie mniej bardzo proszę o
odzew.
Pozdrawiam
Summer
Obserwuj wątek
    • igepa Re: Gdzie szukac pomocy 14.08.05, 15:04
      Witaj Summertimex!

      Na poczatku - wspolczuje Ci serdecznie - jako osoba cierpiaca na ChAD. Wracajac
      myslami do moich epizodow maniakalnych potrafie sobie wyobrazic sytuacje, w
      ktorej sie znalazlas, choc pewnie nigdy do konca nie bede w stanie wczuc sie w
      role obserwatora.

      Chyba jedyne, co mozesz zrobic to namowic swego mezczyzne do podjecia leczenia
      (jesli jeszcze tego nie zrobil). Powinnas sie tez liczyc z tym, ze po takiej
      manii wpadnie w depresje. po moim kontakcie z duchami wink .....zeszlam na
      ziemie, do lozka i gnilam w nim -za przeproszeniem - przez kilka miesiecy.
      Gdzie szukac pomocy? u psychiatry smile nie wiem, jakie miasto zamieszkujesz,
      wiec nie potrafie wskazac konkretnych adresow. omijalabym instytucje publiczne.

      osoba cierpiaca na ChAD jest w stanie funkcjonowac normalnie (gleboko w to
      wierze), jesli bedzie zazywac leki, nie bedzie odwracac sie od ludzi,
      zorganizuje sobie zajecia (brak zajec sprzyja wpadaniu w stany depresyjne), no
      i bedzie miala jakis mniejszy lub wiekszy krag osob, ktore wiedza o jej
      problemach i sa w stanie ja wesprzec tudziez w skrajnych sytuacjach wziac za
      reke i zaprowadzic do lekarza.

      Nie pdoba mi sie fakt utajenia przez Twa druga polowe i jego rodzine istnienia
      choroby. ja bym sie wkurzyla.

      i jeszcze cos, ewidentnie nie ku pokrzepieniu serc; gdybym miala sie wiazac z
      czlowiekiem chorym na ChAD, sama bedac zdrowa, ale znajac objawy i przejawy
      choroby, zastanowilabym sie 10 razy. wiem, ze milosc jest slepa, ale mimo to
      chyba nie zdecydowalabym sie.

      mimo wszystko zycze Ci cierpliwosci, sily walki i twardej reki (bo ta jest
      potrzebna - tak mi sie wydaje wink )

      pozdrawiam serdecznie
      ja
      • summertimex Re: Gdzie szukac pomocy 16.08.05, 08:32
        Witaj Igepa!

        Okazalo sie, ze moj facet choruje od 15 lat, ale sie nie leczy. Jego rodzice
        nie sa w stanie wypowiedziec slowa psychiatra, co najwyzej psycholog. A na moje
        pytanie o jego chorobe psychiczna, zaprzeczaja i twierdza, ze cierpi na
        depresje. Wg mnie oni sa wspoluzaleznieni od jego choroby.

        Skonczylo sie tak, ze ucieklam, poniewaz sie go balam, grozil ze mnie zabije,
        spali mieszkanie, samochod, narobil mi dymu w pracy, podal do sadu z tyt.
        uprowadzenia psa....

        Patrzac wstecz , z perspektywy czasu oraz wiekszej wiedzy nt CHAD uwazam, ze
        pierwsze symptomy manii zaczely u niego wystepowac w maju, ale ja niestety nie
        wiedzialam "czym o pachnie". Ponadto moj wybranek znajdowal na owe objawy
        zawsze logiczne wytlumaczenie (np. wzmozone zakupy argumentowal splata debetu -
        premia etc...)

        Podczas jego roznych "atakow", grozb, kontaktowalam sie z jego rodzicami, ale
        zaniechalam tego, gdyz po pierwsze wyczulam rozpacz i zadnego dzialania, ani
        checi wspolpracy, a poza tym pretensje pod moim adresem typu pojechalas na
        urlop ze zdrowym facetem, a wrocil wrak.....

        Od 2 tyg nie mam wiesci o jego losie. Przypuszczam, ze leczy depresje u
        rodzicow, gdyz za kazdym razem tak bylo. Spodziewam sie rowniez, ze gdy troszke
        do siebie dojdzie to mnie odwiedzi. W swietle zdarzen z ostatnich 2 mcy nie
        wiem, czy chce z nim byc czy nie, ale nie jest mi obojetny.

        Igepo, jesli mozesz podaj mi jakies namiary na psychiatrow w Trojmiescie.
        Tak na wszelki wypadek, gdyby zechcial sie leczyc....

        Pozdrawiam Sercecznie
        Summer
        • igepa Re: Gdzie szukac pomocy 16.08.05, 13:07
          Witaj!

          slusznie wystraszylas sie zachowania Twego mezczyzny, choc z drugiej strony
          glupio zostawiac bliska osobe w chorobie - swoistej, bo swoistej, ale koniec
          koncow - chorobie.

          Jesli bylabym Toba, czego nie zyczylabym sobie, to prawdopodobnie staralabym
          sie facetowi pomoc, ale wycofalabym sie z decyzji o kontynuacji zwiazku. To
          pewnie glupie, ze tak odradzam, ale wiem jak czlowiek w manii potrafii sie
          zachowywac i wspolczuje otoczeniu (sladowa empatia; patrz - moj post odnosnie
          egoizmu u ChADowcow). Pomaganie maniakom, co wyraza sie w naklonieniu go do
          leczenia, jest ciezka praca. Przyklad? ja bedac w stanie manii zachowywalam sie
          rowniez nie-tak, z przejawami agresji tudziez innych zachowan odbiegajacych od
          normy. Rodzina dzwonila wowczas do psychiatryka. Pojawiali sie spece od
          szalencow. Zawozono mnie na izbe przyjec, po czym za kazdym razem (3 razy nim
          podjelam leczenie) tak ladnie prezentowalam sie lekarzom, ze nie widzieli
          koniecznosci zamykania mnie. przelom przyszedl, gdy juz nie moglam zdzierzyc
          upierdzajacej mi rodziny i bylam wymeczona tygodniowym niespaniem i bieganiem
          wszedzie, gdzie sie tylko da biegac i cos zalatwiac; banki, urzedy, sklepy,
          itp.. (w ciagu 2 tygodni zrzucilam jakies 8 kg, co skutecznie nadrobilam
          przyjmujac przez jakis czas lit). to byl moj pierwszy epizod,a poniewaz nie
          bardzo godzilam sie z diagnoza, po zakonczeniu leczenia szpitalnego iwyjsciu z
          depresjin porzucilam zasady, ktore nalezalo przestrzegac (wkluczenie alkoholu i
          thc), no i byl powrot. Tak wiec... pomoc polega nie tylko do naklonieniu do
          leczenia, ale rowniez na dopilnowania, by chory prowadzil w miare uregulowany
          tryb zycia, obesrwowanie jego nastrojow, pilnowanie, by spala wystarczajaca
          ilosc godzin.... etc. Jesli ktos lubi wyzwania i ma cierpliwosc, to faktycznie
          moze byc to ciekawe, z tym ze nie jestem pewna, czy na dluzsza mete.
          Krotkoterminowo - wariaci kreca; mnie sie podobali poki jeszcze byla zdrowa.

          Jesli chodzi o namiary na specjalistow z Trojmiasta - nie bardzo moge Ci pomoc -
          mieszkam w warszawie (znam dwoch spoza; z poznania i bydgoszczy - jesli Cie
          interesuja - daj znac).

          pozdrawiam
          ja

          p.s. przepraszam wszystkich z dwubiegunowka za stosowanie slowa "wariat".
          Osobiscie wole byc wariatka niz chora wink

          ------------------------------------------------
          Wszystkie akty indywidualne są antyspołeczne. Wariaci to par excellence ofiary
          dyktatury społecznej. W imię tej indywidualności, która jest właściwością
          człowieka, domagam się uwolnienia tych Galerników Wrażliwości!
    • magda1133 Re: Gdzie szukac pomocy 18.08.05, 14:49
      Do Igepa.
      Mam ogromna prosbe:jesli jeszcze zajrzysz do tego watku i bedzie taka
      mozliwosc,to podaj mi prosze jakies namiary na siebie(gg czy mail).Bardzo
      chcialabym porozmawiac-dziewczyna mojego brata jest aktualnie w stanie epizodu
      maniakalnego(pierwszy raz!!!).Jesli bedzie taka mozliwosc daj znac,prosze.
      • igepa Re: Gdzie szukac pomocy 19.08.05, 00:21
        Witaj Magdo!

        moj mail: igepa@gazeta.pl (gg nie mam).

        w oczekiwaniu na maila pozdrawiam goraco
        ja

        ----------------------------
        "Swiadomosc jest choroba" /Dostojewski/
      • igepa Re: Gdzie szukac pomocy 22.08.05, 13:04
        witaj Magdo!

        wyslalam Ci maila, ale nie wiem, czy go otrzymalas. daj mi znac, czy doszedl.

        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka