summertimex
08.08.05, 09:03
Od dwóch lata jestem z mężczyzną chorym, lecz nie wiedziałam o tym. Jego
rodzina ukryła to przede mna, zresztą nadal to robi. 1 mc temu wpadł w fazę
manii, zwolnił się z pracy, przepuścił wszystkie pieniądze, słowem został z
niczym. Na słowo: lekarz wpada w furię, jego rodzice zresztą też, lecz nieco
mniejszą. Ukojenia szuka w agencjach towarzyskich, alkoholu.... Z uporem
maniaka postanowił pisać poezje i proze, ponoć przychodzą do niego duchy
Miłosza, Jana Pawła II, a nawet sam Bóg.... Wiem, ze bardzo mnie kocha i chce
żebyśmy nadal byli razem. Ja na razie chciałabym mu pomóc, ale nie wiem jak ,
ani gdzie tej pomocy szukać.
To jest oczywście bardzo lakoniczny opis sytuacji, nie mniej bardzo proszę o
odzew.
Pozdrawiam
Summer