a co myślicie o licie, he? :)

16.01.06, 20:40
jak mi się ładnie zrymowało smile
bo biorę depakine prawie rok obecnie w dość dużej dawce 2x800 mg - w sumie
tak jakby bez rezultatów
i co wspominam lekarzowi o zmianie stabilizatora może, to od każdego słyszę -
a może by tak lit?
a ja nie wiedzieć czemu się jakoś cholernie tego leku boję.
i próbuję nakłonić raczej kogoś do lamitrinu..

ale.. moze warto spróbować?
szczególnie teraz kiedy jestem jeszcze dwa miesiące pod opieką szpitala na
oddziale dziennym i i tak muszę tam jeździć, więc nie musiałabym specjalnie
na badania tyłka ruszać...

co myślicie?

smile
    • jagoda16 Re: a co myślicie o licie, he? :) 16.01.06, 22:13
      warto sprobowac bo to jest najstarszy, najlepiej sprawdzony stabilizator,
      bardzo wielu osobom pomaga. Zwlaszcza jesli jestes pod opieka szpitala i nie
      mialabys klopotow z badaniami na poczatku. Lamitrine podaje sie dopiero osobom
      ktore nie reagowaly na inne stabilizatory, no i jest bardzo droga, a to juz
      przeciez bierze sie ciagle. Ponadto lit mozna laczyc np. z depakina czy
      karbamazepina ,a lamitriny nie. W przypadkach dosc rozhustanych stosuje sie
      czesto 2 stabilizatory. To tyle teorii. Zreszta poczytaj wczesniejsze posty na
      forum.
      Jedna uwaga osoby ktorym lit naprawde pomogl raczejnie zagladaja na forum, tu
      najwiecej jest chyba takich jakis lekoopornych , wez sobie na to poprawke
      czytajac.
      Jednak uczciwie musze dodac ze ja osobiscie mam zle doswiadczenia z litem,
      bralam go ok. 9 mies. faktycznie ustabilizowal mnie, ale na bardzo niskim
      poziomie, od razu po jego odstawieniu zaczelo mnie bujac, ale tym samym
      pojawily sie i nieco lepsze dni. Jednak moglo byc i tak ze u mnie zbiegla sie
      gleboka i dlugotrwala depresja akurat z podaniem litu. Jednak ja zdecydowalam
      sie to przetestowac lit na sobie i uwazam, ze kazdy chory na chad predzej czy
      pozniej musi sie zmierzyc z litem. Wiec nie sugeruj sie moimi doswiadczeniami,
      tylko sama przetestuj.
      Wielka oredowniczka litu jest Kay Jamisson , ta od "Niespokojnego umyslu", jej
      bardzo pomogl. Mysle sprobuj, slubu z nim barac nie bedziesz, zawsze mozna
      odstawic, a Ty faktycznie jestes rozbujana i chyba potrzebujesz jeszcze czegos.

      A propos lamitriny ; biore ja bo cos musze brac, ale cudow tez nie ma, mam
      bardzo czeste zmiany nastrojow, co kilka dni, z tym ze prawie caly czas mam
      albo depresje albo stan mieszany, dni na gorce mialam w ubieglym roku dokladnie
      18, byc moze mniejsza jest amplituda zmian i mam lagodniejsze stany mieszne,
      juz nie zaliczam az takich napiec, rozdraznienia, wscieklego napedu czy furii
      jak kiedys.
      • nevada_blue Re: a co myślicie o licie, he? :) 16.01.06, 23:45
        dzięki.
        na razie od jutra będę miała wprowadzony rispolept zamiast pernazyny.
        i zobaczymy co się będzie działo.
        najwyżej za jakiś czas wrócę do rozmowy z lekarką o licie...
        ale nie tyle zmian na raz, powoli..

        dziękuję Ci za tak obszerną wypowiedź smile
        • greta_30 Re: a co myślicie o licie, he? :) 06.06.06, 18:12
          rispolept jest ciężki, słyszałąś o clepixolu?
      • cocosss Re: a co myślicie o licie, he? :) 24.01.06, 16:45
        Mojemu ojcu pomogł,mial bardzo ostra manie,naprawde było b.ciezko,stosowal przez
        5 m-cy,potem odstawiono( mania ustała,niestety doszło drzenie miesniowe).
        Poprawa była zauwazalna po ok 2 tyg.stosowania,co przyjelismy niemalze jako cud...
        Chyba warto sprobowacsmile)
        Pozdrawiam
    • broni666 Re: a co myślicie o licie, he? :) 17.01.06, 11:14
      Jak każdy lek LIT, w Polsce pod postacią węglanu litu, ma wady i zalety.

      Zalety - UWAGA opisuję wyłącznie SWÓJ przypadek (10 miesiecy brania):

      1. ustabilizowanie nastroju - w tym okresie tylko JEDNA hipomania, ktora nie
      przeszła w manię ze względu na samokontrolę i kontrolę otoczenia (po urodzeniu
      dziecka ostro przyśpieszyłem, aby zwolnić zjadłem wieczorem mix. potrójna dawka
      litu, 2xdepakina, 2xzalasta i ... wychamowałem - efekt uboczny ok 15h snu).
      2. NIE UZALEŻNIA - jak np. karbomazepina
      3. przy chorobach przewlekłych (ChAD) - jest darmowy, podobnie jak depakine chrono
      4. nie wystąpił dotychczas żaden moment depresyjny
      5. pozwala w miarę normalnie funkcjonować w społeczeństwie


      Wady:
      1. TYCIE - ważę 103 kg z 90 smile siłownia i zajęcia areobowe nic nie dają
      2. potrzeba badań kontrolny (regularnych) i możliwość przedawkowania oraz
      zatrucia litem
      3. nieznany do końca mechanizm działania litu
      4. fatalny samak tabletek (niepowlekane cholerstwo) - podobno jedynie w
      cywilizowanej Polsce
      5. słaby wpływ na wątrobę itp.
      6. potrzeba przyjmowania np. 3xdziennie i łączenia np. z zalastą (niepolecam)
      lub depakiną
      7. zakończenie terapi niektorzy psychiatrzy proponują mi ok 70-siątki (a mam 28 lat)

      Mogę po licie mogę spożywać np. akohol i nic się nie dzieje. Gorzej z takimi
      używkami jak marihuana - potworne poranne opuchniecie oczu i całej twarzy.

      Pozdrawiam serdecznie
      Łukasz

      PS. Dlaczego Zalasta jest kiepska (UWAGA TO TYLKO MÓJ PUNKT WIDZENIA) - 1. bo
      nie można się po niej wybudzić (sen ok 11-12h); 2. Potworne drżenie rąk, które
      często występuje również przy licie.

      PPS. DLA ZAINTERESOWANYCH FRAGMENT KSIĄŻKI S.PUŻYŃSKIEGO "DEPRESJE I ZABURZENIA
      AFEKTYNWE" - którą w wersji word mogę przesłać zainteresowanym (broni@wp.pl
      gg:70769)

      Węglan litu

      W historii psychiatrii węglan litu jest pierwszym lekiem zastosowanym w celu
      zapobiegania nawrotom zaburzeń psychicznych.
      Sole litu stanowią samodzielną grupę leków o działaniu psychotropowym, które nie
      mieści się w ramach wpływu leków przeciwdepresyjnych, neuroleptycznych ani
      anksjolitycznych. Psychotropowe działanie soli litu to głównie regulacyjny wpływ
      na nastrój, emocje i napęd psychoruchowy, co przejawia się wyrażnym wpływem
      przeciwmaniakalnym i słabym przeciwdepresyjnym. Sole litu nie działają
      przeciwpsychotycznie w sensie ścisłym, nie wywierają leczniczego wpływu na
      urojenia pierwotne ani na omamy. Niektórzy nazywają sole litu ?lekami
      normotymizującymi?, termin ten nie znalazł jednak powszechnego uznania.
      Mechanizm działania leczniczego węglanu litu nie jest jasny. Przypuszcza się, że
      stosowany w chorobach afektywnych reguluje gospodarkę wodno-elektorolitową i
      stabilizuje błony komórkowe neuronów noradoenergicznych, dopaminergicznych oraz
      serotoninergicznych.
      Węglan litu łatwo wchłania się z przewodu pokarmowego i następnie z krwioobiegu
      przenika do narządów i tkanek. Eliminacja odbywa się głównie przez nerki a
      klirens nerkowy jest najważniejszym czynnikiem regulującym stężenie litu we krwi.
      W Polsce dostępny jest preparat węglanu litu o nazwie: Lithium carbonicum
      (tabletki po 0,25 g) 1g węglanu litu odpowiada 27 mmol litu. Inne sole litu
      (cytrynian, glikonian, octan, siarczan litu) są stosowane rzadko.
      Węglan litu stosuje się w celach leczniczych i zapobiegawczych. Głównym
      wskazaniem do podawania w celach leczniczych są zespoły maniakalne o średnim
      nasileniu (w manii w pełni rozwiniętej jest mniej skuteczny niż neuroleptyki).
      Podejmowane są również próby stosowania węglanu litu w leczeniu depresji
      endogennych o małym i średnim nasileniu. Stwierdzono, że lit wzmaga działanie
      trójpierścieniowych leków przeciwdepresyjnych, cecha ta bywa wykorzystywana w
      leczeniu tzw. depresji lekoopornych.
      Podstawowe znaczenie węglanu litu w psychiatrii wiąże się z zapobieganiem
      nawrotom faz chorób afektywnych (zarówno maniakalnych, jak i depresyjnych).
      • lolinka2 Re: a co myślicie o licie, he? :) 17.01.06, 21:36
        Ja się na lit uczuliłam, podobnie jak na lamitrin, ale taka moja uroda...jestem uczulona na połowę leków świata, niestety sad
        A dawka 2*800 to nie jest duza dawka depakine
        Miałam 3*900 w pewnym momencie, przy wadze 43 kg.
      • mileslaw Re: a co myślicie o licie, he? :) 12.02.07, 01:07
        ja nie rozumiem tylko jednego:
        JAK MOżNA TYć PO LICIE??????
        ja to chudnę! bo apetytu niemal wcale nie mam! coś mi się ze smakiem porobiło i
        takie tam. zreszta naet na ulotce nie pisze nic o tyciu, ale o ANOREKSJI!!!
    • limfocyt Re: a co myślicie o licie, he? :) 18.01.06, 19:28
      Ja mam złe wspomninienia z brania litu. Pomimo że jeszcze nie przekroczyłem
      dawki terapeutycznej to już miałem objawy zatrucia: drżenia,nudności, wymioty
      mało brakowało a już miałem być podłączony pod kroplówkę ale jakoś się
      wymigałem. Okropne!!! Ale znam jednego co bierze lit od kilku lat i jest bardzo
      zadowolony.
    • mxp4 Re: a co myślicie o licie, he? :) 26.01.06, 03:17
      Nie ma lepszego leku od litu to miedzynarodowa opinia i wszedzie tym litem
      lecza.
    • avoid76 Re: a co myślicie o licie, he? :) 26.01.06, 16:25
      Z uwagi na to, ze w moim miejscowym szpitalu (Poznań) lit jest juz dlugo
      stosowany, a ja mialam przyjemnosc znalezc sie w recach wink szefa Szpitalnej to
      zostal mi zaaplikowany LIT (prawdopodobnie dozywotnio jezeli zadziala)
      Biore go juz od wrzesnia 2005 i poczatkowo efekty byly sladowe a raczej zadne
      zwlaszcza gdy ostawilam Zalaste. Teraz biore ten duet L+Z i rano jeszcze
      Seroxat i poza laknieniem na slodkie i troche mocniejszym wypadaniem wlosow
      (waga tez poszla jednak w gore ale tylko troche) jestem raczej w dobrym
      ustabilizowanym nastroju. Nie ma drazliwosci i awantur nie ma depresji i przede
      wszystkim nie ma manii ani hipomanii. No ale zobaczymy jak bedzie po roku bo
      podobno dopiero wtedy sa namacalne efekty
      • avoid76 Re: a co myślicie o licie, he? :) 26.01.06, 18:09
        P.S.
        Lit ma dosc niewybredny smak
        Dla mnie smakuje jak surowy ziemniak
        Inni mowia ze traci zelastwem
        Pzd
        A
        • lucynka25 Re: a co myślicie o licie, he? :) 27.01.06, 15:21
          Ja czułam, że po nim puchne i było mi niedobrze. Poza tym żadnego efektu.Nie
          biore bo okazało że mam niedoczynność tarczycy, więc lit odpada.
          • sama_nie_wiem1 Re: a co myślicie o licie, he? :) 27.01.06, 22:24
            zdiagnozowany CHAD mialam 2 lata temu (jeden epizod krotkiej hipomanii i potem
            caly czas depresja a raczej subdepresja). rok bralam tegretol i seronil
            40.nastepny rok depakine i seronil 40. w sumie w nastroju zadnych zmian.
            subdepresja lub normalny nastroj.a raczej brak aktywnosci i mobilizacji do
            czegokolwiek. duzy minus depakiny - wypadanie włosów. teraz od 2 tyg. biore
            lamotrygine i seronil 60mg i czuje sie lepiej, mam wiecej energii, aktywnosci.
            a o to mi chodzi, bo przez dwa lata to byl marazm.zaobaczymy co bedzie dalej z
            lamotrygina, mam nadzieje,ze aktywnosc bedzie, bo musze szukac pracy. co do
            litu to nigdy nie bralam, bo lekarz mi odradzil ze wzgledu na tycie (mam z tym
            problem). pozdrawiam wszystkich.
            • sama_nie_wiem1 Re: a co myślicie o licie, he? :) 27.01.06, 22:28
              dodam jeszcze, ze chodze na psychoterapie. i mysle,ze oan tez wiele mi pomaga.
              • larry4 Re: a co myślicie o licie, he? :) 31.01.06, 21:45
                Witam! mam pytanie w jakich dawkach stosujesz lamotrygine? Ja dopiero zacząłem
                i jestem przy 50 mg... ale to chyba mała dawka.
                • sama_nie_wiem1 Re: a co myślicie o licie, he? :) 01.02.06, 01:04
                  HEJ, lamotrygine teraz stosuje: rano - 25 mg, południe - 25mg, wieczór - 50
                  mg.czyli 100 dziennie. ale przez kilka pierwszych dni bralam mniej, zaczynałam
                  od 25mg tylko wieczorem.
        • mileslaw Re: a co myślicie o licie, he? :) 12.02.07, 01:03
          no faktycznie, ten smak to za mną łazi cały czas... ja nawet nie moge tego
          określić... takie mdłe. kredowe żelastwowink OHYDA
    • gosica27 Re: a co myślicie o licie, he? :) 12.04.06, 14:06
      Witam serdecznie!
      Bardzo dawno nie zagladałam na to forum, jednakże przeczytałam wszystkie posty
      dotyczące tego tematu. Chyba muszę się zgodzić z osobą, która twierdzi, że
      osoby którym lit pomógł raczej tu nie zaglądają...
      Leczę się litem już 3 rok. Jestem zupełnie ustabilizowana, żadnych hustawek
      nastroju, depresji, manii. Pracuję, wychowyję dzieci - prowadzę normalne życie,
      takie jak przed epizodem choroby. Z tą różnicą, że moje samopoczucie jest dużo
      lepsze. Nie bójcie się litu!!!
      Pozdrawiam.
      • lukigeo2 Re: a co myślicie o licie, he? :) 12.04.06, 14:59
        Witam,

        odnośnie litu, to mimo, że jest to od dawna stosowany i skuteczny lek to w
        Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie stosuje się go w ostateczności.
        Głównie podają tam Depakine.

        pozdrawiam
        Łuki
        • avoid Re: a co myślicie o licie, he? :) 12.04.06, 16:53
          swoja przygode z Chad zaczelam wlasnie od litu i zyprexy
          w miedzyczasie zmienilam ja na seroquel ale zle dzialal
          Teraz okazalo sie ze sam lit na razie mnie nie ustabilizuje
          I co najgorsze ale to prawda
          Lit dziala negatywnie na libido i wiem to z autopsji.
          Mam sie teraz przerzucic na lamotrygine i w sumie mam nadzieje, ze to wypali
          Lit mi po prostu niezbyt pomaga a wrecz szkodzi
        • mileslaw Re: a co myślicie o licie, he? :) 12.02.07, 01:05
          a ja uważam, że depakine cudotwórca wcale nie jest, choć w lublinie też podają
          go w ostateczności, bo duże skutki uboczne: tarczyca, zatrucia...
          ja depakine nie toleruję, nasiliła mi się po tym choroba, no a poza tym niemalże
          wyłysiałam i ospała byłam
          lit zdecydowanie lepszy
          ale ten z kolei stabilizuje nie za bardzo... mógłby lepiej...
    • niutka A lit + trojpierscieniowe? 12.04.06, 20:21
      Nie mam Chad ale lekarka w celu ustabilizowania do lekow trojpierscieniowych
      (amitryptylina, anafranil) dolaczyla lit. Bral ktos moze takie polaczenie?

      N.
      • martwoj Re: A lit + trojpierscieniowe? 05.06.06, 21:13
        ja brałam amitryptyline z litem i w moim przypadku było to kompletnie poronione
        połączenie.czuam się wtedy jak we śnie,wszytsko było takie odrealnione,po 3
        dniach branuia zemdlałam i odstawiła tę "mieszankę".
    • gemmell Re: a co myślicie o licie, he? :) 05.06.06, 23:32
      JA biore LIT od roku i jestem bardzo zadowolony z tego specyfiku. Wczesniej
      byla Depakina, po niej przytylem 10kg. Po licie chociaz bardziej nie przybralem
      na wadze. Nawet ostanio w ciagu 3 tyg zrzucilem 4kg, co jest dla mnie duzym
      skucesem, licze ze przez wakacje uda sie zrzucic nastepne 4kg. LIT mnie
      stabilizuje - nie bylo przez rok ani depresji ani manii. Tylko lekka hipomania
      jak sie zakochalem - ale to chyba normalne. Jutro zreszta bede o tym z lekarzem
      rozmawial. POlecam LIT.
    • greta_30 Re: a co myślicie o licie, he? :) 06.06.06, 17:38
      lit był dla mnie straszny. źle się po nim czułąm i telepały mi się ręce więc
      nie mogłam pracować (pracuję myszką). działanie stabilizujące też było takie
      sobie. wolę depakinę. ufam jej.
      • greta_30 poza tym 06.06.06, 17:49
        przy licie trzeba co miesiąc badać nerki
    • portimao1 Re: a co myślicie o licie, he? :) 21.06.06, 16:20
      ja lit bardzo lubie (no moglby byc smaczniejszy, bo biore 8 tabletek dzienni i
      czasami juz mi sie ich nich che polykac). swietnie sie po nim czuje i nie mam
      wielu stkutow ubocznych.

      juz sie przyzwyczailem do mysli, ze wezme lit to trumny (tak na wszelki
      wypadeksmile)))
      • agatorka Re: a co myślicie o licie, he? :) 07.12.06, 21:45
        Ludziska drogie, nie czytałam całego wątku, ale koniecznie musze napisac co się
        stalo moje babci. Otóż moja babcia brała lit przez 25 lat (w osostanim okresie
        brania - kilka lat- 2x2 dziennie) i .. prawie umarła przez niego, bo lekarz nie
        zauważył,że zaczeła reagowac tak jak organizm reaguje na przedawkowanie litu.
        Nie będe pisac co się z nia działo dokładie, ale w pewnym momencie była na
        parawde na skraju i wtedy trafiła do szpitala i sie okazało,ze to przez lit. Tak
        osłabił się jej organizm przez niego, ze był bezsilny wobec innych niezaleznych
        chorób pojawijących się przed ostatecznym załamianiem i teraz, nawet kiedy
        babcia juz wyszła z koszmaru spoowdoanego przez lit to i tak ma pewne jego
        smutne skutki. Wiem, że lit jest starym bardzo dobrym srodkiem na naszą chorobę
        (mam ją ,troszkę po baci...) ale bądźcie bardzo uważni biorąc lit!!!!
        Oczywiiście nie chodzi mi o zniesławienie litu, tylko o ostrożność smile
        pozdrawiam wszystkich mocno,
        agata
        • avoid Re: a co myślicie o licie, he? :) 08.12.06, 08:53
          Witam
          z tego co wiem + rozmowa z psychiatra to Lit ma dzialanie uodparniajace
          organizm i to jest PEWNE.
          Natomiast co do Twojej babci to widocznie (mozliwe ze wczesniej) nikt nie
          zwrocil uwagi jak na nia ten lit dziala.
    • mileslaw Re: a co myślicie o licie, he? :) 12.02.07, 01:01
      no ja biorę lit, bo nie mogę nic innego (przeciwpadaczkowych nie toleruję). nie
      mam jakiś nie do wytrzymania objawów ubocznych, ale stabilizuje raczej na niskim
      poziomie...
      pod względe, tolerancji u mnie w miarę o.k., a stabilizowania w skali 1-10: 5,5
Inne wątki na temat:
Pełna wersja