aggata78
04.02.07, 15:06
Lekarka kzala mi odstwaic lit poniewaz strasznie zle sie po nim czulam,
bralam pol roku. minely sokoki nastroju, przynajmniej tak mi sie wydaje, maz
jest innego zdnaia, w kazdym razie trosze mi przeszlo, nie dostawalam
histerii i nie mialam tego okropnego bolu miedzy piersiami.Ale za to pojawily
sie okropne bole glowy, napadowe wrecz, zdarzaly sie sytuacje ze nie
wiedzialam gdzie jestem, krecilo mi sie w glowie, straszne skoki
cisnienia,opuchlizna calego ciala i tycie, ktore nie zdarzylo mi sie nawet po
ciazy. Lek odstawilam powoli, po badaniu litu i tak okazalo sie, ze nawet jak
bralam 3 tabletki i tak poziom nie byl terapeutyczny takze branie go nie
mialo sensu, z tymze ja czulam sie po nim lepiej psychicznie, nie mialam
atakow. Zeby calkowicie go nie odstawiac bralam kilka miesiecy po 1 tabletce
i czulam sie dobrze psychicznie ale fatalnie fizycznie. Dwa dni temu
odstawilam definitywnie i sie zaczelo. Najpierw euforia, nie moglam sobie
miejsca znalezc, w srodku az buzowalo, pozniej wszystko mi sie nie podobalo,
zaczelam wyzywac sie na bliskich, pozniej mysli zeby mnie nie bylo, polozylam
sie spac ale nie moglam zasnac, cos we mnie az sie gotowalo, usiadlam i
otepiala gapilam sie w tv ale nie wiedzialam co ogladam, pozniej zlapal mnie
placz i trzesawki, az zaczelo tak jak przed braniem litu tak okropnie telepac
w srodku, resztka sil napisalam mezowi na kartce zeby mnie ratowal bo
oszaleje, zeby zawiozl do lekarza. Wzielam pramolan, ktory zapisalam mi na
probe lekarka, troche przeszlo, [poszlam spac, ale dzis znow czuje sie zle.
Boli glowa, zycie nie ma sensu, najchetniej bym sie polozyla i juz nie
wstala.Mam wrazenie, ze nic i nikt nie jest w stanie mi pomoc. A miejsca
nadal znalezc nie umiem, choc przynajmniej siedze w miejscu. Ratunku!