miriam11
24.02.07, 12:39
od rana mnie nakręca. Probuję pracować, ale nie rozumiem tekstu czytanego. A
niestety praca wymaga własnie rozumienia tekstu. Ogarnia mnie coraz większa
agresja. Jak znam życie to skończy się zakupem martini extra dry celem
spacyfikowania agresywnej i pobudzonej pacjentki.
Pewnie znowu trzeba będzie dawkę stabilizatora zwiększyć, ech życie.