Hipomania jak sie patrzy

25.05.07, 13:45
Wszystkimi zmyslami to czuje. Poruszam sie szybciej, mam wiecej energii, duzo
spaceruje i powoli szczupleje, mam 1000 planow / minute, moja niecierpliwosc
siega zenitu i budze sie wczesnie rano. Troche to meczace jest dla mnie. Do
tego gadam za duzo.

Przed chwila napilam sie cieplego mleka z miodem, zeby wykalmowac troche, ale
jak widac - nie pomoglo.

Wolalabym "stabilizacje", marze o hipo bedac w depresji, a kiedy mam juz
hipo, to chce sw. spokoju (ale nie depresji).

Miriam, zadzwonisz do lekarza dzisiaj ?
    • planasana a i jeszcze 25.05.07, 13:47
      odnowilam kontakt (mailowo) z moim bylym, z ktorym zerwalismy 10 lat temu!!!!

      W hipomanii zawsze odgrzewam stare kontakty.


      Ech, nawet na kompie szybciej pisze, bo nie nadazam za swoimi myslami.

      Czy ja kiedykolwiek bede zbalansowana = normalna ?
    • planasana i nadal 25.05.07, 14:02
      nie wierze, ze mam CHAD. Choc wszystko na to wskazuje.
    • miriam11 Re: Hipomania jak sie patrzy 25.05.07, 14:53
      planasana napisała:

      > Miriam, zadzwonisz do lekarza dzisiaj ?

      Nie, a po co? Świetnie się miewam, pójdę dopiero w przewidzianym wcześniej
      terminie. Dzisiaj nie ma co mu głowy zawracać smile


      Rozumiem to zmęczenie hipo - też w depresji tęsknię do hipomanii, ale wiem że
      potrafi być męcząca. No tyle że moje są bardzo krótkie, ta ostatnia to był jeden
      dzień zaledwie.
    • kotomysza Re: Hipomania jak sie patrzy 26.05.07, 11:49
      wiecie co, jak teraz widzę to chyba coś podobnego do hipomanii miałam od
      zawsze. znajomi pytali, czy ja nie jadę na spidach jakiś - bo zawsze miałam
      pomysły, nosiło mnie, nie męczyłam się, szybko mówiłam etc. tylko, że często
      byłam taka "do środka" - czyli radość, smutek był przeżywany inside.
      dopiero to widzę, gdy przeżyłam taki okres bezsilności i smutku.

      ale - ja lubię ten swój "normalny" stan. wtedy czuję, że żyję.

      dziś córa obudziła mnie o 7.30. mąż koło 6 rano wrócił z Węgier, więc, zeby mu
      nie przeszkadzać pojechałyśmy rowerem na wycieczkę. ranek nad wodą to ekstra
      rzecz.
      smile
      • planasana Re: Hipomania jak sie patrzy 27.05.07, 15:35
        Sama juz nie wiem, bo mnie nosi i mam rozlatane mysli, ale z drugiej strony nie jest tak jak kiedys, ze nie
        moglam spac do czwartej rano i musialam lykac haloperidol, zeby sie uspokoic, albo po 3-4 godz. snow
        bylam juz "zwarta i gotoa" wink na nowy dzien (mam tak czasem, ze nie moge sie doczekac nastepnego
        dnia, mimo, ze to tylko zwykle pojscie do pracy).
        Mam duzo energii, pewnosci siebie, duzo gadam i ludzie mnie sluchaja z zainteresowaniem nawet, ale w
        ciagu dnia jestem spiaca i zmeczona, a wieczorem oczy mi sie zamykaja o 23:00.
Pełna wersja