wycofanie...

03.09.07, 12:59
poczucie winy - poprosiłam kogoś bliskiego
o recepty z poradni (tam jest taka praktyka,
piszą w karcie: stan bz, chory prosi o leki).
Pani w recepcji się burzyła, że nie ja, oso
biście. boli żołądek.

przykro - słyszeć "chciałabym, abyś zeszczu
plała". kurwa, nie przyszłoby mi do głowy mówić
jej, że jej anorektyczna figura szczególnie
nago może powodować wstręt. przepraszam, chwi
lami się nie kontroluję.

kierunek - pod koniec, nie ma mnie, depresja.
    • to_be_a_bird pod koniec = 03.09.07, 13:00
      pod koc
    • kapuzda Re: wycofanie... 03.09.07, 13:09
      hmmmm......
      • to_be_a_bird Re: wycofanie... 03.09.07, 13:21
        uhmmm...
        mam ochotę na czekoladę z rodzynkami.
        NIGDZIE NIE IDĘ. znalazłam w domu jakieś
        honey lemon HALLSY. świństwo.

        chcę wyjść z domu i nie chcę. bez sensu.
        marazm.
        • kapuzda Re: wycofanie... 03.09.07, 13:53
          wink
        • miriam11 Re: wycofanie... 03.09.07, 14:18
          Mam pomysł na poprawienie samopoczucia: znajdź sobie ofiarę, na którą się ciężko
          obrazisz. Oczywiście z wydumanego, bezsensownego powodu. No więc obrazisz się i
          popadniesz w godne milczenie, przestaniesz się odzywać i będzie Ci się zdawało,
          że strasznie dokopałaś.
          To Ci na pewno polepszy humor.
          Co prawda osoba, wobec której tak postąpisz, znając Ciebie, pomyśli zapewne, że
          znowu zachowujesz się jak 14-latka, ale ty będziesz miała satysfakcję, że
          "obraziłaś się i się nie odzywasz ha ha ha". Pamiętam z czasów podstawówkowych,
          że faktycznie robiło mi to lepiej na humor.
          Tak więc do dzieła, poszukaj sobie jakiejś "ofiary", potem wymyśl jakiś powód do
          ciężkiej obrazy, i od razu będzie Ci lepiej.
          • czareg Re: wycofanie... 03.09.07, 17:19
            Proponuję np. Miriam. Ew. kogo bądź z forum - kogo uwielbiasz (albo nie znosisz).
            PS: odnalazłem "Radość", ale nie jestem pewny nazwy
            • miriam11 Re: wycofanie... 03.09.07, 17:35
              Na mnie się już obraziła smile
    • to_be_a_bird listek otwarty do Miriam11, 03.09.07, 18:51
      bo się tego wyraźnie domaga.

      Kochana Miriam.

      Wcale nie kochana, ale w listkach tak
      się pisze. Nie wywlekam spraw osobistych
      między mną a Tobą na forum, zatem wolała
      bym, abyś także pozostała wierna netykiecie
      (rzeczy prywatne w mailach).
      Jestem zażenowana, że muszę tu i tak do Ciebie
      pisać, bo obrażona nie jestem, ale milczę,
      bo tak mi lepiej. Poziom histerii w moim życiu
      wyraźnie się zmniejszył. (Miriam, na pewno
      chciałaś usłyszeć, dlaczego wolę ciszę
      między nami?)
      Z latami się pomyliłaś, gdy mi fajnie mam lat 8.

      I na tym koniec, bo jestem zażenowana poziomem,
      na jakim każesz mi z sobą rozmawiać.

      Nie kasuj. Fajnie jest poczytać coś odmiennego
      od zwykłego toku forum.
    • to_be_a_bird ... 04.09.07, 17:28
      bez najmniejszego sensu cd.
      niekatastrofalnie, ale bez sensu:
      -zalana dziś łazienka (już się odlała,
      wszystko ok)
      -brak leków w aptece
      -nie wierzę dziś, że ta zima kiedyś minie.
      • miriam11 Re: ... 04.09.07, 17:44
        u mnie takoż,
        ciąg dalszy pier.. cholernej manii
        jutro mam służbowy bankiet, jeśli zwiększona dawka pernazyny mnie nie
        spacyfikuje, to tam się będą niezłe jaja działy sad
        Świadomość mam co się niesteety nie przekłada na opanowanie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja