energiczne plany a rzeczywistość

19.10.07, 07:13
Też jestem nowa i oczywiscie też napiszę, że czytam Was odkilku
miesięcy. Bardzo mi to pomaga...
Przechodzę do meritum sprawy. Jestem zła na siebie. Wstaję ostatnio
bardzo rano(tak mi się porobiło od tygodnia).Za każdym razem
wieczorem, z enegią planuję jakieś zajecia na rano...i nie jestem w
stanie. Przeglądam bezmyślnie internet (to forum z przyjemnością) i
nic.Do pracy idę mobilizując resztki rozsądku a tam...mam mnóstwo
energii do wymyślania czym zajmę się w domu...I znów bezsilność.
Kółko się zamyka...Oczywiście jestem na lekach a i tak sobie
dokopuję sad
    • czareg Re: energiczne plany a rzeczywistość 19.10.07, 07:47
      Też tak mam, a raczej miałem. Od kiedy przestałem wyznaczać sobie cele do zrobienia w określonym czasie, a jedynie zamierzenia do wykonania w nieokreślonej przyszłości - dla własnej przyjemności, mogę zrobić o wiele więcej. Przy 12 tematach w zapasie, zawsze najdzie się ochota na realizację jednego z nich, a nawet jak nie specjalnie idzie, to mogę się przerzucić na następny. W pracy metoda nie do zrealizowania, ale sporo domowych działań można na tej zasadzie oprzeć. Fakt, jest to proteza, ale dzięki niej poruszam się szybciej.
      Na początek proponuję, ogranicz swe plany, a sprawy bieżące, nie mogące poczekać - załatwiaj z marszu bez planowania. Nogi może będą bardziej boleć, bo zdecydowanie więcej się nabiegasz, ale dasz odpocząć głowie i może zdejmiesz sobie tą wstrętną blokadę.
    • 17.a Re: energiczne plany a rzeczywistość 19.10.07, 08:36
      Cześć. Jeśli wolno mi spytać: czy są zajęcia,
      które sprawiają Ci autentyczną radość? Jak wygląda
      Twój plan? Masz w nim same obowiązki? Metoda
      przeplatania obowiązków najmniejszymi przyjemnościami
      może by się sprawdziła. Np. pracuję i piję kawę
      zaparzoną w ekspresie. Owszem, sprzątam, ale rewelacyjnie
      pachnie tych nowym płynem do podłogi. Idę po zakupy,
      ale kupię sobie też książkę/gazetę/coś tam.
      Przykłady z czapki, zamień na własne.

      A tym budzeniem się bardzo wcześnie coś trzeba zrobić
      (lekarz), bo być ono sprawia, że szybko tracisz energię.

    • poetkam Re: energiczne plany a rzeczywistość 19.10.07, 09:34
      Hej! Witaj. Jeśli masz problem ze zbyt wczesnym wstawaniem od tygodnia, to może
      to tylko chwilowe. Może wieczorem zrób sobie taką listę, co chcesz robić od rana
      i oznacz punktami. Rano , kiedy wstaniesz wykonaj czynność nr 1. Następnego
      dnia: czynność nr 1, nr 2. W kolejne dni dodawaj sobie po jednej czynności.
      Oczywiście nic ponad siły!
      Trzymaj się!
    • gasiennicaaa Re: energiczne plany a rzeczywistość 19.10.07, 09:40
      Też tak mam często. Ale kiedyś częściej, bo na siłę, po długotrwałym
      uświadamianiu sobie w czym rzecz, oduczałam się takich planowań. To zatruwa
      życie. U mnie to jeden z miliarda składników mixed states: chcę wiele, myślę że
      mogę wiele i nakręcam się - w głowie, ale na zewnątrz moje ciało jest jak flak,
      traci chęci do życia, a gdy widzę że te moje plany przez to moje ciało szlak
      trafia, spadam gwałtownie na ziemię i ból jest okropny...
      Nie planuj... Łatwo napisać trudno zrobić, ale... Sama przez to przechodzę i
      wiem że się da.
      No i te małe przyjemności jak napisała 17.a pomagają - ja np wracając z zajęć
      planuję sobie że rozsiądę się przed kompem i obejrzę nowo nabyty film popijając
      ulubioną herbatę - i to jest do zrobienia, i nie ma zawodu...
      • dol_inka Re: energiczne plany a rzeczywistość 19.10.07, 19:58
        W obecnym stanie nie jestem w stanie nic zrobić co
        zaplanowałam.Podobne mam odczucia jak gąsiennicaaa...załatwiam
        sprawy tknięta nagłym odczuciem (dobrze że chociaż są to istotne
        rzeczy). Mam coś co mnie obecnie bardzo "wciąga"-urządzanie domu.
        Mam super energię i mogę dlugo siedzieć w necie szukając np. gałki
        do karnisza! A w pracy zero działania, wrecz fizyczne osłabienie.
        Ostatnio wymyśliłam, że przejdę na pół etatu (co jest obecnie
        niemożliwe-finanse)Dzisiaj jestem np.wściekła...na innych-
        denrewowali mnie,po co do mnie cos mówią, patrzą. Taka złość na
        szczęście mam tylko czasami,ale na maxa!!!! Jest chwila mocnej
        energii,a kilka godzin później totalne osłabienie.Nie mam siły.
        • ditta12 Re: energiczne plany a rzeczywistość 21.10.07, 11:55
          Może wez urlop a wszystko się ustabilizuje.Ja takie objawy mam przed chorobą
          :wczesne wstawanie,złość na innych bo mi się wydaje ze spiskują przeciw
          mnie,rozgardiasz w działaniu itp.Pozdrawiam
          • dol_inka Re: energiczne plany a rzeczywistość 22.10.07, 06:21
            Dzięki za pomoc i wsparcie smile Nadal wcześnie wstaję (choć zawsze
            byłam śpoichem) ale nawet mi się to podoba. Do pracy muszę chodzić
            (mimo że moja lekarka dwukrotnie proponowała zwolnienie)bo jestem na
            okresie próbnym, no i także dlatego że bez mobilizacji do wyjścia
            wpadam szybciej w totalną depresję...
            • miriam11 Re: energiczne plany a rzeczywistość 22.10.07, 06:24
              co do wczesnego wstawania: właśnie się zastanawiałam, kto przyszedł na forum
              jednocześnie ze mną... dzień dobry smile
Pełna wersja