17.a
19.11.07, 22:40
jest niesamowicie cicho, dźwięki przeszkadzają, nawet się
śmiałam, opowiadając komuś żart przez telefon, 15 minut radości
i potem znów bez sensu. zastanawiam się, co teraz robią tzw. zdrowi.
pewnie ścielą sobie łóżka, może kąpią się, a potem spokojnie
idą spać. a ja trwam w bezruchu. ani w tę, ani we wtę. jeszcze
ręce położone na klawiaturze piszą. jeszcze chciało mi się zrobić
herbatę. pójść do bliskich i rzec "smutno mi" też. zawieszenie.