WEWNETRZNE NAPIECIE

22.11.07, 15:28
CZASAMI SIEDZAC PIJAC KAWE LEZAC OGLADAJAC CZYTAJACN BEZ POWODU
OGARNIA MNIE NAPIECIE TAK MOCNE ZE CZUJE SIE JAKBY KTOS PRZYLOZYL MI
BRON DO GLOWY POJAWIA SIE TO Z RANA W POLUDNIE WIECZOREM W SRODKU
NOCY TRWA MINUTE GODZINE CZASAMI CALY DZIEN ZNIKA NAGLE I NAGLE SIE
POJAWIA CZY MA KTOS COS TAKIEGO JAKIE MACIE SPOSOBY RADZENIA SOBIE Z
TYM CZEMU SIE TO POJAWIA CO NAJLEPIEJ ZROBIC VINCI
    • gasiennicaaa Re: WEWNETRZNE NAPIECIE 22.11.07, 15:38
      mnie męczy takie napięcie 24godz/dobę i już w sumie sama nie wiem, co było
      pierwsze jajko czy kura w sensie paniczny lęk/napięcie czy psychoza... w każdym
      razie to takie parszywe sprzężenie zwrotne...
      rady? ja po prostu wmawiam sobie, że to się dzieje jakby obok i po prostu muszę
      to przetrzymać, bo przecież kiedyś musi minąć... inna sprawa kiedy (ostatni raz
      w podobnym stanie tkwiłam przez ok. półtora roku...)
      ale to minie - i tej wersji się trzymajmy
      może poproś lekarza o coś na uspokojenie - żebyś miał się czym poratować doraźnie
      ja nie stosuję doraźnych uspokajaczy, bo to zwykle benzodiazepiny które wręcz
      pogarszają mój stan
      pogadaj z lekarzem
      damy radę
      (? - bo sama potrzebuję takich zapewnień, hehe... ale ok, DAMY)
      • gasiennicaaa Re: WEWNETRZNE NAPIECIE 22.11.07, 15:40
        ten wtręt o psychozie to oczywiście dotyczy tylko mnie, bo u mnie idzie ona w
        parze z tym napięciem, co nie znaczy, że u Ciebie też, tzn. chciałam po prostu
        dodać, że dobrze zrozumiałam Twojego posta, że tylko o napięciu pisałeś, a
        reszta to już "mój przypadek"
        ale napięcie to napięcie, dlatego wiem chyba dobrze co przeżywasz
        • simon666 Re: WEWNETRZNE NAPIECIE 27.11.07, 02:49
          i co godzisz sie z tym ze nie chcesz tego zlikwidowac? a hydroxyzyny
          prubowalas?
        • simon666 Re: WEWNETRZNE NAPIECIE 27.11.07, 02:49
          i co godzisz sie z tym ze nie chcesz tego zlikwidowac? a hydroxyzyny
          prubowalas?
    • lolinka2 Re: WEWNETRZNE NAPIECIE 27.11.07, 07:15
      Proszę wyłączyć caps lock i używać znaków przestankowych, gdyż pisanie krzykiem
      i bez kropek oraz przecinków świadczy o braku szacunku dla czytających cię
      forumowiczów; stanowi też pogwałcenie netykiety.

      moderator
      • czareg Re: WEWNETRZNE NAPIECIE 27.11.07, 07:48
        Dawno Jejmość Pani nie było, vinci już się trochę uspokoił (dzięki Mu za to).
        • lolinka2 Re: WEWNETRZNE NAPIECIE 27.11.07, 08:40
          jestem: niema, czujna i obecna smile
          Co do uspokajania: w realu vinci i każdy inny niech sobie robi co chce, poza
          współczuciem i tym co niedaleko mnie są praktyczną pomocą, niewiele mogę
          zdziałać. Natomiast krzyk na forum mnie razi, a vinci ewidentnie forumowo
          średnio spokojny jest, skoro zaczyna wątek capsem, kontynuuje capsem i nie
          wiadomo, gdzie początek każdego kolejnego zdania, a gdzie - czytając - można
          wziąć oddech, żeby się nie udusić podczas lektury smile
          • czareg Re: WEWNETRZNE NAPIECIE 27.11.07, 08:54
            ♥ ☺
            • asiuniaa36 Re: WEWNETRZNE NAPIECIE 27.11.07, 12:59
              Wiem o czym piszesz Vinci...
              Mialam taki stan latem-myslalam ze zwariuje.
              Na zewnatrz udawalam spokoj w srodku bylam napieta jak struna.To okropne
              uczucie,trwalo nieprzerwanie ok 2 tygodni.Nie wiedzialam co to...Leki bralam.
              Poszlam z tym do psychiatry,ale powiedziala mi ze mi nie pomoze,bo jak chciala
              ostatnio pomoc to ja po jej lekach targnelam sie na zycie...Poryczalam sie w
              gabinecie,prosilam o pomoc,ale nic-skala.A wiec dostalam kare.Nie musze chyba
              pisac co czulam.Bardzo na nia liczylam...ech...Myslalam ze zwariuje.
              W koncu samo przyszlo samo odeszlo.Jedno wiem boje sie ze wroci.Pozdrawiam
              • dorianaids Re: WEWNETRZNE NAPIECIE 28.11.07, 02:12
                a jakie leki tobyly i czy lepiej,spokojniej sie czulas ponich?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja