poetkam
28.11.07, 01:17
Byłam wczoraj u mojej pani doktor psychiatry. Dostałam
diagnozę :ChAD, p.doktor jest pewna jej prawie w 100 %, oprócz tego
po parominutowej wizycie orzekła, że widzi po mnie stan
ustabilizowany. A ja , gdyby nie to, że z córką byłam, z mostu do
Soły bym skoczyła z chęcią. Gdzie tu sens i logika? A mówiłam jej,
że mam myśli samobójcze- wszystko pięknie śpiewam, a jakże. Czy po
paru minutach lekarz z wieloletnim stażem- ordynator oddziału
dziennego jest w stanie orzec stan stabilny?????
Cóż to, jasnowidzów lekarzy mamy, czy co? A co by było, gdybym
rzeczywiście do tej cholernej Soły skoczyła? To nie jest wymyślanie,
pewnie jeśli się sama zabiję, to przez utopienie...Kiedyś
próbowałam...Podobało mi się to, ale brat mnie wyłowił....