Wizyta u psychiatry, a chęć samobójstwa

28.11.07, 01:17
Byłam wczoraj u mojej pani doktor psychiatry. Dostałam
diagnozę :ChAD, p.doktor jest pewna jej prawie w 100 %, oprócz tego
po parominutowej wizycie orzekła, że widzi po mnie stan
ustabilizowany. A ja , gdyby nie to, że z córką byłam, z mostu do
Soły bym skoczyła z chęcią. Gdzie tu sens i logika? A mówiłam jej,
że mam myśli samobójcze- wszystko pięknie śpiewam, a jakże. Czy po
paru minutach lekarz z wieloletnim stażem- ordynator oddziału
dziennego jest w stanie orzec stan stabilny?????
Cóż to, jasnowidzów lekarzy mamy, czy co? A co by było, gdybym
rzeczywiście do tej cholernej Soły skoczyła? To nie jest wymyślanie,
pewnie jeśli się sama zabiję, to przez utopienie...Kiedyś
próbowałam...Podobało mi się to, ale brat mnie wyłowił....
    • maciusik Re: Wizyta u psychiatry, a chęć samobójstwa 28.11.07, 01:35
      Chyba jednak sa jasnowidzacy,ja tez dzisiaj bylam,lekarz tez
      ordynator-powiedzial,ze "widzi mnie dobrze",a powiedzialam,ze mam dol...
      • poetkam Re: Wizyta u psychiatry, a chęć samobójstwa 28.11.07, 01:40
        A czy jeśli pacjent takiego jasnowidza od siedmiu boleści po wyjściu
        z jego gabinetu popełniłby samobójstwo, czy ten lekarz ponosiłby
        konsekwencje tegoż, za to,że nie kazał hospitalizować delikwenta?
    • maciusik Re: Wizyta u psychiatry, a chęć samobójstwa 28.11.07, 01:38
      I przestan z ta Sola.Wiesz jaki Ty masz skarb,o ktorym ja moge tylko
      pomarzyc-masz corke...
      Pozrowienia smile
      • poetkam Re: Wizyta u psychiatry, a chęć samobójstwa 28.11.07, 01:42
        Wydawało mi się, że masz dzieci...
        Różne są przypadki...Ale masz rację, chyba zbyt duża ze mnie
        egoistka!
    • maciusik Re: Wizyta u psychiatry, a chęć samobójstwa 28.11.07, 01:44
      Magda,ja juz prawie w nic nie wierze,w odpowiedzialnosc zwlaszcza.
      • poetkam Re: Wizyta u psychiatry, a chęć samobójstwa 28.11.07, 01:48
        O to tak jak ja. Witaj w klubie niedowiarków.
        Ja idę spać, albo przynajmniej spróbować, bo cholernie nie chce mi
        się spać! Tylko ryczeć!
        Dobranoc, słoneczko smile
    • maciusik Re: Wizyta u psychiatry, a chęć samobójstwa 28.11.07, 01:47
      Kogo jak kogo,ale Ciebie to egoistka nazwac nie mozna...!
      Chodzi o to,zebys dbala o siebie a w skrajnych momentach pomyslala o coreczce...
      • asiuniaa36 Re: Wizyta u psychiatry, a chęć samobójstwa 28.11.07, 11:21
        Tylko ze w skrajnych momentach nikt nie jest wazny tylko ból i chęć ulgi...
    • vinci28 Re: Wizyta u psychiatry, a chęć samobójstwa 28.11.07, 13:17
      ja tez mam tego dosc kurwa lekarz nie daje mi dojsc do slowa tylko
      kolejne jebane recepty i dowidzenia jak prubujr cos mowic to mowi
      tego sie nie leczy gadaniem tylko lekami kurwa to co on mi potrzebny
      jest tylko by dawal tabletki nadziei w lipcu lezalem w szpitalu 3
      dni w spiaczce takie mi leki przepisal mialem isc z tym do sadu ale
      mysle huj tam zmienilem lekarza a ten sygeruje sie ty co pisze w
      moich starych papierach nawet nie prubuje zrobic ze mna nowego
      wywiadu pirdollona sluzba zdrowia
Pełna wersja