poetkam
20.12.07, 01:46
Jak oddzielić od siebie negatywne, zamazane, zniekształcone chorobą uczucia od
tych prawdziwych?
Czy Wy nadal kochacie swoich partnerów życiowych po latach wspólnego zmagania
się z chorobą? Ja jestem prawie dziesięć lat po ślubie, a szczerze
powiedziawszy nie potrafię powiedzieć mężowi: kocham cię.. Bez obaw, on wie
wszystko. Jestem z nim szczera. Zna mnie na wylot. Czyta forum- choć nie
zawsze, bloga. Jeszcze do niedawna wydawało mi się, ze moje uczucie do niego
jest silne. Teraz czuję przede wszystkim litość. Wiem, że to paskudne, ale
nawet kłótnie z samą sobą nie pomagają...Czy to niezdecydowanie może wynikać z
mojego obecnego stanu spowodowanego ChAD? Może to się zmienić?
Też tak macie? Jak sobie z tym radzicie?