mama w szpiatlu prezent :-(

20.12.07, 16:13
nie wiem co jest z tym wszstkim ,cholera wie gdzie logika ,jak sie uspokoic i usmiechnac, pieprzone zycie na sile czlowieka potrafi dowalic majac chad podwojnie to przezywam w cholere ,jeszcze przed swietami gdzie k... jakis sens ,specjalnie niech k.... meteoryt jeszczee pieprznie na dom i wtedy bedzie doskonale , mama wszpiatlu jakis przedzawal lekarz pieprzy ze wyjdzie na swieta a potem spuszcza glowe i mowi przykro mi ,ku...no super co sie jeszcze wydarzy mikolaj wpadnie pod samochod choinka sie zapali gaz w domu pier... takie swieta beda ,chcesz dobrze starasz sie ale nie musi wszstko sie wszstko spieprzyc jakby malo czlowiek maial problemow z tym chad i ze wszstkim . zeby to szlak wzielo i ten chad i caly swiat przepraszam za slownictwo ale wez tu opisz to z pogodna mina
    • poetkam Re: mama w szpiatlu prezent :-( 20.12.07, 16:49
      Vinci, nie dziwię się, że gorzej się czujesz. Masz mało lat, a za
      sobą duży bagaż doświadczeń. Mimo problemów, pamiętaj: nie jesteś
      sam! Masz narzeczoną, życzę Wam wszystkiego dobrego, siostrę, którą
      kochasz nd życie, mamę i brata. Ja również myślę o Tobie ciepło. Cóż
      więcej mogę zrobić? ŻyczęCi , aby mama jednak wyszła na święta.
      Vinci, słońca!!!
      • vinci28 Re:poetkam 20.12.07, 17:58
        dzieki magda moge tylko tyle powiedziec na wiecej brakuje mi sily
        nie potrafie opisac zalu jaki mam w sobie czemu wlasnie teraz cos za
        wszelka cene wrzuca mnie w mrok
        • kajka68 Re:vinci 21.12.07, 01:53
          Proszę nie myśl w ten sposób...wiem ,ze to trudne..ja zawsze myślę,że wszystko
          jest po coś...widocznie to wydarzyło się po to żeby nie stało się coś
          gorszego?pomyśl o mamie krzatającej się w kuchni przed świętami?Moze to ją
          uchroniło przed czymś gorszym?Postaraj się za to umilić jak potrafisz mamie ten
          czas, te święta...smutkiem jej nie pomożesz...myślę ,ze jak zobaczy cię
          zgnębionego nie będzie jej łatwiej...wskrzesz w sobie iskierkę świątecznego
          ducha i zanieś Mamie...niech poczuje...myślę,że to będzie najpiękniejsze co
          mozesz jej podarować,,,mówię Ci to jako mama prawie dorosłego syna...przytulam
          cię mocno...i moc po kablu ślęsmile
          • maciusiko Re:vinci 21.12.07, 07:59
            Kajka-podnosisz na duchu nie tylko Vinciego ale mnie tez...
            Dzieki Twoim slowom-wracam na forum(po kilkudniwym dasaniu sie)-czy to sie komus podoba-czy nie...

            Pozdrawiam smile
            • kajka68 Re:vinci 21.12.07, 08:23
              Maciusiko...wracaj...nie dasaj się...ja mimo tego ,ze dół straszny muszę
              wyskrobac z dna duszy dużo iskierek dla moich dzieci,zeby czuły się bezpieczne i
              kochane nawet wtedy kiedy będziemy te święta spędzac nie wiem gdzie...dla siebie
              chyba tez...nie lubię świąt...jako takich...jako dziecko za awantury pijanego
              ojca...jako mężatka za wyższośc świąt teściowej i jej wszechobecną obecność
              nawet w nieobecności...ale lubię tą noc przed wigilią kiedy wszyscy już dawno
              śpią a ja konczę ostatnie smazenia i o 3-4 nad ranem mój rytuał ubieranie
              stołu...kocham ten spokój...tą ciszę oczekiwanie na coś cudownego co niestety
              zawsze psują później ludzie...a ja po opłatku chciałabym usiąśc i pośpiewać
              kolędy...pochodzę z górali czadeckich,mój tata ma 12 -scioro rodzeństwa...kiedy
              oni wszyscy po kolacji zaczynali śpiewac to tego się nie da opisać...chyba
              śpiewając kolędy wykrzykuję swój ból...strach,niemoc...taki katharsis,,,czuję
              się potem lekka jak piórko...jak nie ma kolęd dusze się...chciałam ,żeby moje
              dzieci tez to czuły...ale niestety...rodzina męża a z nimi spędzam święta uznaje
              ..tv..po kolacji jest pęd przed tv ,kto lepsze miejsce i kto jak się
              uczesał..itp ale się rozpisałam swiątecznie a miało byc...
              sorki...smile
              • maciusiko Re:vinci 21.12.07, 08:42
                Dzieki Kajka za Twoje ciepelko od rana...Ja tez uwazam-jak to piszesz w innym watku-ze Vinci jest dobrym,wrazliwym chlopakiem i patrzylam,czy ktos jeszcze oprocz Poetki to zauwazy...Tak mi sie zrobilo fajnie na serduchu jak sie odezwalas...

                Co do Swiat-to ja tez mam wspomnienia z dziecinstwa podobne do Twoich.Chodzi mi o wypatrywanie pierwszej gwiazdki,to czekanie na stol wigiliny pelne jakiejs magicznej atmosfery...No i obowiazkowe spiewanie kolend.Taki byl nastroj podniosly,ze ogladanie telewizji nie przchodzilo nawet do glowy.Coz,wszystko sie zmienia...Tegoroczna wigilie spedzamy z przyjaciolmi-beda trzy pokolenia.Trzymam kciuki Kajka,bys poczula w tym roku(i zawsze)tamten cudowny nastroj i nie dala nikomu go popsuc...Sle Ci mnostwo ciepelka!
            • poetkam Maciusiko 21.12.07, 08:38
              Podoba, podoba, a jakże!!!
              • maciusiko Re: Maciusiko 21.12.07, 08:45
                Magdus-jak zwykle na posterunku! smile smile smile
                • poetkam Re: Maciusiko 21.12.07, 09:01
                  maciusiko napisała:

                  > Magdus-jak zwykle na posterunku! smile smile smile


                  O tak!
                  I w nocy i w dzień...Nie wiem, co się dzieje, spać nie mogę, sypiam po 2 godziny
                  na dobę........
                  • maciusiko Re: Maciusiko 21.12.07, 09:08
                    A nie zaczyna sie u Ciebie gorka-czli hipo?
                    • poetkam Re: Maciusiko 21.12.07, 09:47
                      Zaczyna? To już trwa ponad 2 miesiące.
                      • asiuniaa36 Re: Maciusiko 21.12.07, 10:24
                        Maciusiko-witaj ponownie smile)))))))!!!!!!!!!!!
                        • vinci28 Re: 24 21.12.07, 14:30
                          dzieki maciusik dzieki kochano magdo dzieki kajka i reszcie ,tak
                          cofam sie w przeszlosc i mimo iz chcem nie moge znalezc prawdziwych
                          swiat ,albo ojciec zalany spi na gorze a matka udaje ze jest dobrze
                          no i ja tlumiac zal usmiecham sie , potem depresja i przespane
                          urodziny we lzach tak samo swieta i sylwester ,a to sa pierwsze
                          swieta od lat ktore chcem tylko poczuc w sercu i szczerze sie
                          usmiechnac do wszystkich i przy choince dac buziaka dla mojej
                          kochanej joli ktora dala mi drugie zycie ,nic i nikt nie dal i nie
                          daje mi tyle sily i czystej radosci jak ona ,no i poetkam ktora
                          jakis czas temu uratowala mi zycie dzieki magda i zawsze mnie
                          wspiera z calego serca sle ci czyste DZiekuje ,wrazliwosc i za dobre
                          serce to moje cechy od zawsze ,tak kajka wiesz mama nie wie ze nie
                          jestem w siodmym niebie ale nigdy jej nie martwie ukrywalem 3 lata
                          przed nia depresje ,nie moglem jej martwic ,najgorzej sie czuje gdy
                          ktos jest smutny przezemnie to najgorsza kara dla mnie ,teraz
                          zajmuje sie mala sistrzyczko ona maluje a ja jestem na forum
                          wypalony z emocji i zmeczony ,zycze wszystkim udanych swiat niech
                          ten wieczor bedzie dla was magiczna dawka wolnosci i szczerej
                          radosci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                          • maciusiko Re: 24 21.12.07, 14:35
                            Tobie Vinci tez wszystkiego co dobre i piekne,trzymaj sie i nie poddawaj!
                            I mam jedna prosbe-zebys sie przemogl i poszedl do lekarza.Biorac odpowiednie
                            leki bedzie Ci lzej,naprawde. smile)
                            • kajka68 Re: 24 21.12.07, 15:21
                              Dzięki Vinci...Tobie tez życzę wszystkiego najlepszego...
                            • vinci28 Re: 24 21.12.07, 15:37
                              Przypadek to pseudonim Boga, gdy nie chce się On podpisać.
                              Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy
                              później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że
                              może wygrać.
                              lekarz bedzie w swoim czasie maciusik ja nie zrezygnowalem z
                              leczenia tylko przelozylem wizyte na luty
                              cos chcem tylko sprwdzic na sobie
                              i przekonac sie gdzie zajde na przelomie pol roku
                              leki nie sa najwazniejsze
                              • poetkam Re: 24 22.12.07, 02:31
                                > Przypadek to pseudonim Boga, gdy nie chce się On podpisać.
                                > Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy
                                > później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że
                                > może wygrać.


                                Brawo, Vinci! Życzę Ci siły.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja