Senne ukojenie

03.01.08, 15:49
Ta cholerna depakina tak mnie spowolniła, że ledwo na oczy
widzę...Myśli mam wolne- nie latają mi jedne przez drugie...O,
filozofio moja, gdzieś Ty? Nie wiem, czy wytrzymam , jak długo
wytrzymam w takim stanie...Bleee...Do d....
I tak źle i tak niedobrze. I jak tu zaspokoić człowieka strapionego,
który wciąż szuka i szuka....
Na dodatek głowa mi pęka...
    • i_am_the_army Re: Senne ukojenie 03.01.08, 17:07
      Spokojnie... trzeba odpowiednią dawkę z lekarzem ułożyć...
      Nie dogodzi, nie dogodziwink Ale takim nakręconym być ciągle jak Ty ostatnio to też się nie da.
      • maciusiko Re: Senne ukojenie 03.01.08, 18:01
        Magda,poki co, rozloz sobie dawke Depakiny na 3 razy dz.
        Trzymam kciuki i podpisuje sie pod slowami Gasieniczki
      • poetkam Re: Senne ukojenie 03.01.08, 19:21
        Dziękuję , dziewczynki za rady.
        Muszę się trzymać...Czego i Wam życzę!
        • matrioszka42 Re: Senne ukojenie 04.01.08, 08:41
          W momencie kiedy zwiększano mi dawkę zupełnie nie nadawałam się do
          życia. Byłam śpiącym, bezmyślnym stworzonkiem spadającym w depresję.
          Po dojściu do dawki docelowej po ok. tygodniu włączono mi Cital i
          zaczęło się polepszać. Odpukać teraz jest bardzo dobrzesmile
          Poetko zobaczysz, kiedy tylko organizm przywyknie do zwiększonej
          dawki Depakiny samopoczucie zacznie Ci się poprawiać!
          • poetkam Re: Senne ukojenie 04.01.08, 13:54
            > Poetko zobaczysz, kiedy tylko organizm przywyknie do zwiększonej
            > dawki Depakiny samopoczucie zacznie Ci się poprawiać!

            Dziękuję! Póki co, znowu latam. To jest bez sensu...Niby fajnie,
            wesoło, ale to nie to...A może to? Wiecznie niezdecydowana...
            Ale chyba jednak wolę stabilny stan.
            • asiuniaa36 Re: Senne ukojenie 04.01.08, 14:28
              W nocy mam koszmary,bardzo realne...
              Ale zaraz uciekam w senne ukojenie...
              Uciekam od problemow...
              Kiedys w alkohol...
              Teraz sen...
              Czy kiedykolwiek to sie zmieni?
              Znowu mam wszystko w d.... ;-(((
              • i_am_the_army Re: Senne ukojenie 04.01.08, 14:50
                Podaję Ci łapkę Asiunia na znak solidarności - mam tak samo z tym uciekaniem...
                FUCK
                • asiuniaa36 Re: Senne ukojenie 04.01.08, 19:29
                  FUCK
                  • poetkam Re: Senne ukojenie 05.01.08, 04:19
                    Podaję Wam łapkę, ale nie używając słów brzydkich: peace.
                    Kurczę, tak ukoił mnie sen wieczorny, że ani obejrzałam się spałam
                    niczym niemowlę. Obudziwszy się teraz, zaczynam spamować forum i
                    uzupełniać zaległości blogowe-ot, maniaczka.
                    Życzę Wam spokoju wewnętrznego dziewczyny, zauważyłam, że to dużo
                    daje takie wewnętrzne uciszenie...
    • vinci28 Re: Senne ukojenie 05.01.08, 14:24
      zima mnie zwolnila zesrana senna pora roku zwolnione
      obroty ,szybciej wiosna i znow narkotyczny szok pszyspieszenie
      energia i moc ,jak anfetamina tak sie cholera czul bede pobudzony az
      czerwony z szybkosci ,juz zadne leki pieprzone nie rozerwo mi
      skrzydel i je... zastrzyki na ostudzenie jak w szpitalu ,bede latal
      mowil jak nakrecony i zyl chlernie zajebiscie zyl pozdrawiam poetka
      nadejdzie nevermind!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja