Depakina - kiedy poprawa?

19.01.08, 02:50
Dziwnie się, kurczę czuję...Mam zwiększoną dawkę depakiny od prawie
tygodnia(500 mg 2 X dzienne). Niby bardzo nie szalaję, ale...Rano
przysypiam w pracy, potem się rozkręcam tak, aby pod wieczór szaleć
już na całego....Tańczę , śpiewam, tryskam energią i humorem, a
potem znowu zastój...

Pytanie: kiedy depakina ustabilizuje mój nasrój tak, aby nie
zakłócał rytmu dnia mojego i innych?
    • 35.a Re: Depakina - kiedy poprawa? 19.01.08, 14:22
      A jesteś skowronkiem czy sową? Opis mówi, że raczej tym
      drugim ptaszkiem. Czekaj cierpliwie, aż depakina zadziała.
      Aha, z tego co czytam masz mocno zakłócony rytm sen - czuwanie
      i ten należy najpierw ustabilizować [naczytałam się ostatnio
      mądrych podręczników] ale jak to ja już nie wiem...
    • o-solitude Re: Depakina - kiedy poprawa? 19.01.08, 14:43
      od wielu miesięcy mam podobny rytm dobowy do Twojego. zawsze miałam tendencje do
      rozkręcania się późnymi porami, ale ostatnio to sobie wzmocniłam i utrwaliłam
      przez tryb życia (oraz ciągnącą się depresję, z której się wygrzebuję). nie
      wiem, czy ma to związek z zab. nastroju. pewnie trochę ma. i nie wiem, co Ci
      poradzić. być może depakina rzeczywiście pomoże. a może zadzwoń do lekarza i
      zapytaj, czy nie mogłabyś przełożyć całej dawki na wieczór? z tego co wiem,
      niektórzy tak robią i wtedy łatwiej im zasnąć wieczorem, rano za to są mniej senni.
    • lolinka2 Re: Depakina - kiedy poprawa? 19.01.08, 22:07
      Magda, ok 3 tygodni minie.... niestety... a jeśli nie śpisz to i jakiś
      neuroleptyk by się przydał...
    • poetkam Re: Depakina - kiedy poprawa? 20.01.08, 02:30
      Dziękuję, dziewczyny. Tak, jestem sową, zdecydowanie.
      Muszę pogadać z lekarką odnośnie zmiany pory zażywania leków.

      A neuroleptyk- haloperidol pani doktor chciała mi wcisnąć, ale po
      wysłuchaniu moich przeciw zrezygnowała. Muszę pracować, a nie spać.
      Sama przyznała mi rację, że ten lek zanadto by mnie spacyfikował, a
      w domu mam sporo pracy.
      Ale jak nie będzie innego wyścia...
Pełna wersja