mamaula1
29.01.08, 10:31
Mam 30 lat , moja mama jest po 50, od 2002 leczy się na depresję ,
która trwa około 3 miesięcy w roku.Zawsze jesteśmy przy niej, na
dobre i na złe, ja , siostra i tato.W tym roku a właściwie pod
koniec 2007 zaczęły sie dziwne utarczki słowne i konflikty z byle
powodu...aż do teraz kiedy już nie można normalnie rozmawiać,
niczego ustalić, nic załatwić i nagle wszyscy jesteśmy przeciwko
niej...raz się śmieje szyderczo, raz płacze a potem wybucha
gniewemZasypuje nas swoimi pomysłami a jakikolwiek sprzeciw uznaje
za atak na jej osobę.Ne poznajemy jej, niewiemy jak podejśc, żeby
było dobrze, jest nieprzewidywalna, haotyczna, zapomina....Wzeszłym
roku pani doktor dała mamaie ankietę do wypełnienia w kierunku
CHAD...MAMA SAMA STWIERDZIŁA JAKIEŚ 3 TYGODNIE TEMU , ŻE JEST TO TA
CHOROBA.Ciągle nas przesłuchuje a kto jej sie sprzeciwi jest jej
wrogiem...ciągle twierdzi , że to my sie zmieniliśmy i jej życie w
piekło...nie można przestawić nawet gazety na stole bez jej
wiedzy.Jej oczy...Boże jak patrzy to aż serce mi pęka , gdzie jest
moja wspaniała mama?Dlaczego ta choroba mi ją zabrała?Przez tydzień
prosiliśmy żeby uówiła się do lekarz , ciągle to odkładała az w
koncu w zeszły piątek powiedziała ze wizyta jest na poniedziałek
(wczoraj)na którą wybierała się cała rodzina.@ godziny przed wizytą
powiedziała , że lekarz nie może jej dziś przyjąć bo ma
wyjazd.Zadzwoniłam po kryjomu do teo lekarza i okazało sie ze nie
była umówiona...ręce nam opadły bo nasz mamcia nigdy nie kłamie to
najlepszy człowiek pod słońcem nawet kiedy miała stany depresyjne
była sobą...a tu szok.Uzgodniliśmy , że zawołamy kogoś na wizytę
domową zgodziła się i powiedziała , że lekarz udoodni nam , że
cytuję"wszyscy jesteśmy bardziej jebnięci od niej".Lekarz przyjechał
i oczywiście stwiedził chad...przepisał lek przecipadaczkowy...kiedy
wyszedł oczywiście stwierdziła , że to czubek.Mam nadzieję , że
zacznie-zaczęła od wczoraj brać te leki(mieszkamy z siostrą ze
swoimi rodzinami osobno)i ze jakos z tego wyjdzie bo już żyć mi sie
odechciało...napiszcie proszę czy to sie da wyleczyć , czy mozna
odzysać swoją ukochaną osobę....napiszcie coś błagam,,dajcie
nadzieję...