"Powiedzieć coś bym chciał, mam pustkę w głowie.."

29.02.08, 14:13
... To takie dziwne uczucie... Ból? Strach?? Sama nie wiem.. To nie ma
<chyba?> żadnego związku z chorobą.. i to najgorsze..bo nie ma na to
lekarstwa.. Boję się.. mam ogromne poczucie winy.. Walczę z tym..i liczę na
to, że to przejdzie..jak zły sen.. Boję się..bo mam wrażenie, że moje uczucie
umiera.. od tak.. po prostu przestaję kochac.. A może tak naprawdę nie
kochałam..? Chciałabym to czuc.. tak jak wcześniej.. Czemu to znika..? CO ZE
MNĄ NIE TAK?? O co mi chodzi..??? Mam tak bardzo dośc samej siebie..
Przepraszam..to raczej nie temat na forum..ale tak mi smutno..od dłuższego
czasu.. i męczy mnie to.. nie mam z kim się tym smutkiem podzielic..
    • beatrix-kiddo Re: "Powiedzieć coś bym chciał, mam pustkę w głow 29.02.08, 14:43
      Aniołku, a nie zaczyna Ci się aby deprecha? <pocieszacza> wysyłam
      • aniol.co.rozki.ma Re: "Powiedzieć coś bym chciał, mam pustkę w głow 29.02.08, 15:00
        Nie wiem.. Teraz to dla mnie bez różnicy.. Beznadziejnie mi z tym.. Nawet
        wolałabym żebyś miała rację..bo to by znaczyło, że z czasem mi to przejdzie i
        będzie dobrze jak kiedyś.. Póki co.. ehh..
        • beatrix-kiddo Re: "Powiedzieć coś bym chciał, mam pustkę w głow 29.02.08, 15:45
          A kiedy masz wizytę u lekarza? Może warto się wybrać - nie wiem, może leki na
          Ciebie już nie działają po prostu? I wystarczy zmienić a za jakiś czas okaże
          się, że wcale nie jest beznadziejnie, czego Ci bardzo życzę, żeby tak było
          (czyli lepiej, zdaje się że zamotałam).
    • poetkam Re: "Powiedzieć coś bym chciał, mam pustkę w głow 29.02.08, 19:27
      to raczej nie temat na forum..ale tak mi smutno..od dłuższego
      > czasu.. i męczy mnie to.. nie mam z kim się tym smutkiem
      podzielic..

      Od tego jest forum. Żeby było się gdzie i z kim dzielić i smutkiem i
      radościami!
      Poczucie winy...Może faktycznie zaczyna się u Ciebie depresja, jak
      pisała Beatrix? Kiedy masz wizytę u psychiatry? Nie daj siętemu
      smutkowi.
      Posyłąm Ci całusy smile
      • czareg Re: "Powiedzieć coś bym chciał, mam pustkę w głow 01.03.08, 08:02
        A może tak dobrze się czułaś przez te parę miesięcy, może nawet z
        lekkoą hipomanią, że teraz nawet lekkie załamanie nastroju odczuwasz
        bardzo dotkliwie w porównaniu do dobrych dni. To nie musi być zaraz
        nawrót depresji, ot obniżenie nastroju jakie każdemu się zdarza,
        szczególnie że zimę mamy, pomomo że już ona taka wiosenna. A jak na
        to nalożysz strach o powrót prawdziwej depresji, to sama sobie taką
        depresję możesz zafundować. Spróbuj się uspokoić, wyżalić do kogoś
        (forum do erzatz, ale na bez rybiu i rak ryba), i poza oceną swojego
        stanu raczej nie myśleć o tym jak to mi jest źle. Nie ściągaj się
        sama w dół.
        Wysyłam bio-prądy, Kaszpirowski nie jestem , ale może cosik pomogą.
    • i_am_the_army Re: "Powiedzieć coś bym chciał, mam pustkę w głow 01.03.08, 15:10
      ... "zgubiłem znowu się i nie chce mi się nic, jestem już zmęczony..."
      smile))
      a to wewnętrzne rozdarcie przejdzie w końcu, ale pewnie i tak powróci, by znów
      przycichnąć... i tak do usrania - taki już nas los uncertain
      ale jest coś, co możesz zrobić na pewno - nie wbijać sobie sama gwoździ do
      trumny, tzn. mówię za Czarkiem: nie dobijaj się sama niepotrzebnie...
      <pocieszacz>
    • aniol.co.rozki.ma Re: "Powiedzieć coś bym chciał, mam pustkę w głow 01.03.08, 15:25
      Stan, który posiadałam na pewno nie miał wiele wspólnego z hipomanią Było
      zwyczajnie, czasem szczesliwo, czasem smutnawo Teraz i owszem jest smutno..ale
      nie sądzę, by to były początki depresji- no chyba, że tym razem jest
      sprytniejsza, niż przeciętny miś i bardziej przebiegła U lekarki byłam w
      poniedziałek Nie wykryła niczego niepokojącego Kurczę.. ale może wy macie inne
      doświadczenia niż ja..? I może.. jeśli od tak..przestaje się czuc coś do kogoś..
      to jest to syndrom depresji? Ja tam nie wiem.. Moje poczucie winy.. bierze się
      stąd..że źle się czuję ze świadomością, że ktoś bardzo mnie kocha.. i byłby
      wstanie ożenic się ze mną i założyc ze mną rodzinę.. a ja nie mogę powiedziec
      tego samego.. Od początku z moją pewnością, co do uczuc < w tym konkretnie
      przypadku> bylo roznie.. a teraz przezywam wyrazny kryzys.. Rozmawialam o tym z
      lekarka.. Myslalam, ze mnie zjedzie..powie cos o moim wiecznym poszukiwniu drog,
      niezdecydowaniu.. Tymczasem ona powiedziala, ze nie powinnam sie obwiniac.. i
      patrzec na siebie..ze cos ze mna nie tak Powiedziala, ze mam prawo miec
      watpliwosci.. i tyle Tyle tylko, ze ja nie chce miec watpliwosci.. A nie
      potrafie temu zaradzic.. I stąd mój cały smutek.. Niby takie to banalne.. Ehh..
      Czasem, gdy piszę na tym forum.. mam uczucie, że jestem jak małe
      dziecko..zagubione pośród dorosłych.. Dorośli to Wy.. a ja, to wieczne dziecko..
      Mające swoje małe, banalne problemy.. Sorrki..
      • i_am_the_army Re: "Powiedzieć coś bym chciał, mam pustkę w głow 01.03.08, 15:30
        Wiesz, z tego co piszesz, to mi to na chorobę nie wygląda, a jedynie na - jak
        napisałam w poprz. poście - wewnętrzne rozterki, na które my, nadwrażliwi,
        skazani chyba jesteśmy.
        To nie jest nienormalne mieć wątpliwości, nagle przestać czy zacząć kogoś
        kochać. Nic nie jest czarno-białe, nikt nie powiedział, że ma być. Nie jest, nie
        było i nie będzie, a życie to nie bajka.
        Sama jakiś czas byłam w podobnej sytuacji jak Twoja. Bolało.

        PS. nie przepraszaj za to że żyjesz
      • poetkam Re: "Powiedzieć coś bym chciał, mam pustkę w głow 01.03.08, 16:19
        Niby takie to banalne.. Ehh..
        > Czasem, gdy piszę na tym forum.. mam uczucie, że jestem jak małe
        > dziecko..zagubione pośród dorosłych.. Dorośli to Wy.. a ja, to
        wieczne dziecko.
        > .
        > Mające swoje małe, banalne problemy.. Sorrki..

        A Ty Aniołku, myślisz, że my "dorośli" nie mamy takich problemów,
        dylematów jak Ty? Większość z nas wywodzi się z rodzin
        dysfunkcyjnych, gdzie musieliśmy być jako bardzo młodzi ludzie od
        razu dorośli. Życie na nas to wymusiło. Teraz za to nadrabiamy
        tę "straconą" młodość i szukamy wciąż w sobie tego skrzywdzonego
        małego dziecka. Ja staram się odnaleźć, zaakceptować i pokochać tę
        małą Magdeczkę w sobie. Zawsze byłam dużą Magdą, odpowiedzialną za
        wszystkich i wszystko.
        Kurczę, jakiś wykład psychologiczny mi z tego wyszedł, a miały być
        to moje własne przemyślenia. Oczywiście sama do tego nie doszłam...

        Ty nie masz "małych, banalnych " problemów. Pogadaj z kimś: może
        przyjacółka, przyjaciel, bądź psycholog? Mnie pomagają rozmowy z
        przyjacielem.
        Całuski Ci posyłam .
    • 35.a Re: "Powiedzieć coś bym chciał, mam pustkę w głow 01.03.08, 18:17
      Nie chcę tu na siłę tworzyć jakiejś teorii, że miłość to bardziej
      suwerenna decyzja niż uczuciowość bla-bla-bla. Podeprę się Freudem
      - zdrowie to zdolność do pracy i miłości. Jeśli więc bez powodu przestałaś
      odczuwać - może to depresja? A ta z tych przemijających przypadłości.

      Uściski.
Pełna wersja