Dodaj do ulubionych

Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie

04.03.08, 17:07
Mam pytanie do osób, które brały wenlafaksynę: czy pomagała Wam na stany
lękowe (o ile występowały)?
Obserwuj wątek
    • 35.a Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 04.03.08, 17:42
      Tak.
    • i_am_the_army Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 04.03.08, 18:04
      a co, seronil jednak nie zaczął odganiać lęków?
      • beatrix-kiddo Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 04.03.08, 18:27
        Lepiej nie pytaj... z każdym dniem gorzej sad
        W piątek mam dzwonić do lekarza mówić jak się czuję, to zobaczę co powie. Horror.
        • maciusiko Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 04.03.08, 18:43
          O,mnie to też interesuje.
          35.a - możesz napisać jaką dawkę Efectinu brałaś?
          Pozdrówki dla wszystkich smile
          • 35.a Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 04.03.08, 19:05
            75 mg - 150 - 225 (krótko)
            75 - zwykle

            podobno pomaga na lęk uogólniony i ten, który towarzyszy depresji.
            mnie pomaga. pozdrowienia
            • 35.a postskrypt 04.03.08, 19:08
              Innego antydepresantu nie testowałam na swojej skórze,
              nie wiem, jak inne. Ten zdaje się jest skuteczny...
        • i_am_the_army Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 04.03.08, 18:48
          Tak myślałam, że fluoxetyna na lęk to kiepski pomysł... Oby szybko pomogło Ci
          coś innego!!!
          • beatrix-kiddo Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 04.03.08, 19:01
            Zobaczę co lekarz powie, czy każe zwiększyć dawkę, czy zmieni lek. Byle do
            piątku sad
            • 35.a Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 04.03.08, 19:07
              trzymaj się dzielnie, myślałam ostatnio o Tobie.
              ciepłe myśli do Twojego W.
              • beatrix-kiddo Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 04.03.08, 19:17
                dzięki, 35.a i Gąsieniczko. Może zadzwonię już w czwartek... to może każe mi w
                pt przyjść po rp na coś nowego, np. efectin, bo proponował nawet jakiś czas
                temu. Zobaczę.
                • i_am_the_army Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 04.03.08, 19:22
                  Ooo, to może faktycznie zadzwoń w czw jeśli jest taka możliwość. Trzymaj się!
                  Lęki precz!
            • i_am_the_army Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 04.03.08, 19:07
              3 dni, wytrzymasz, <pocieszacz> !
          • skwr2 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 06.04.08, 19:41
            Po fluo możliwy jest niezły odlot. Doświadczyłam, było nawet
            przyjemnie.
            • beatrix-kiddo Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 06.04.08, 19:58
              no ja po fluo nie miałam żadnych odlotów. Generalnie się nie sprawdziła, a już
              na pewno nie przeciwlękowo. Wenlafaksynę zaczynam od dawki 75 mg SR a potem
              zobaczymy.
    • maciusiko Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 04.03.08, 19:09
      Dzięki 35.a
    • aurelia_aurita Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 04.03.08, 22:21
      u mnie na lęk średnio działał. wywołał za to silny ultra-ultra-rapid cycling.
      (ale przez jakiś czas brałam dużą dawkę, oczywiście bez stabilizatora).
      mimo wszystko jednak (!) dobrze wspominam efectin. to swietny antydepresant.
      więc jeśli u Ciebie lęk jest głównym objawem depresji, to powinien pomóc (tak
      przynajmniej kombinuję).
      • skwr2 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 06.04.08, 19:50
        aurelia_aurita napisała:

        > więc jeśli u Ciebie lęk jest głównym objawem depresji, to powinien
        pomóc (tak
        > przynajmniej kombinuję).
        U mnie tak właśnie się sprawdził.
        Skutki uboczne Efectinu są prawie żadne, początkowo występują
        nudności. Mój własny wynalazek, który je niweluje, to czas dłuższy
        niż przepisany na dojście do dawki celowej poprzez małe porcje.(Nie
        wiem, czy da się zrozumieć, co autor miał na myśli). Bywało też, że
        od razu szłam na całość.smile
    • megi733 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 05.03.08, 05:42
      Biorę ją od przeszło pół roku, pewnie to nie jest długi staż.
      Odnosze wrażenie nie niewiele mi pomaga. W cześniej były inne leki,
      po których czułam sie fatalnie np. Bioxetin, Seronil.. A od przeszło
      tygodnia czuję sie jak żywy trup.. nie mogę spać , jak usnę to się
      budze po 2 godzinach z wielkim lękiem i niepokojem, w środku cała
      chodzę, mam uczucie rozrywania klatki piersiowej.Jestem cholernie
      zmeczona a jednocześnie szalenie pobudzona, w głowie kołowrót mysli.

      "Nie ma złych zwierząt sa tylko ludzie podli"
      • oskar53 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 05.03.08, 08:41
        Na samym początku lęki trochę się nasiliły. Teraz biorę 150 mg ER,
        Efectin bardzo dobrze mnie wyciszył ale bez zamulenia, dużo energii,
        dobry nastrój, zniknął lęk uogólniony i fobia społeczna! Ja mogę
        tylko bardzo polecić. Do tego oczywiście stabilizator.
        • beatrix-kiddo Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 05.03.08, 09:40
          Dzięki za info Oskar. Jutro dzwonię do lekarza, bo już nie wyrabiam. Podpytuję
          tak na przyszłość gdyby chciał zmienić lek.
          • oskar53 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 05.03.08, 09:50
            Ja ze swojej strony naprawdę mogę Ci to polecić...u mnie
            Wenlafaksyna dokonała cudu! Lęki zniknęły, stałem się bardziej
            otwarty na świat i na ludzi, potrafię teraz walczyć o swoje, mam
            bardzo dobry nastrój, ale bez hipopo (bo biorę Lamitrin). Dla mnie
            strzał w dziesiątkę, nareszcie!
            • megi733 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 05.03.08, 11:10
              Czy te moje stany o których pisałam nizej to może byc powód ,ze
              biorę Wenlafaksynę w dawce 75 i bez stabilizatora?
              • 35.a Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 05.03.08, 11:18
                Megi, może tak być. Z ulotki Efectinu "może powodować manię".
                • megi733 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 05.03.08, 11:46
                  Niby ma pomóc a jednoczesnie szkodzi- paranoja.. na ulotce full
                  działań niepożądanych?!i jak tu powrócić do normalności.
                  • madeahh Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 05.03.08, 12:33
                    Ja brałam Efectin pół roku temu i nie udało mi się zjeśc nawet
                    jednego opakowania... tak,tak.. miał pomagac a ja jak na złośc
                    akurat po nim chciałam umrzecsad(
              • aurelia_aurita Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 05.03.08, 23:13
                megi733 napisała:

                > Czy te moje stany o których pisałam nizej to może byc powód ,ze
                > biorę Wenlafaksynę w dawce 75 i bez stabilizatora?

                to jest jak najbardziej możliwe.
                w. to silny antydepresant i może wywoływać manię / hipomanię i różne inne akcje
                ze zmianami nastroju
            • beatrix-kiddo Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 05.03.08, 12:59
              Ja Lamitrinu nie mogę (próbowałam). Ale to nie ma znaczenia i tak odstawiłam
              kilka dni temu stabilizator i chwilowo nie zamierzam do niego wracać. Za bardzo
              ciągnął mnie w dół. Proszę uprzejmie mi specjalnie nie wrzucać za tę decyzję...
              • i_am_the_army Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 05.03.08, 14:11
                Nie będziemy - przynajmniej te wielonogie nie będąwink - wrzucać Ci za tą
                decyzję. Wyłaź szybko z tej depresji! Bez dyskusji! wink
                • i_am_the_army Re: PS. dla dbających o poprawną polszczyznę;-) 05.03.08, 14:15
                  Wiem, powinno być "TĘ decyzję", ale mimo, że wiem, że powinno być "tę", ja
                  używam "tą", bo nie lubię "tę";-D
                  Czort z tym, czy poprawnie czy nie.
                  Beatrix, wracaj do zdrowia!
                  • beatrix-kiddo Re: PS. dla dbających o poprawną polszczyznę;-) 05.03.08, 14:45
                    Thnx, Gąsieniczko smile
                    Póki co na lęki chlorprothixen + doraźnie Sedam + jakieś ziołowe śmierdziele
                    Labofarm smile (te ostatnie to mogę garściami i g..no daje).
                    Co zabawne nastrój mam całkiem przyzwoity. Dziwne.
                    • drugikoniecswiata Re: PS. dla dbających o poprawną polszczyznę;-) 05.03.08, 22:03
                      Biorę effectin od 4 lat, wnioski średnio optymistyczne

                      1) zadziałał doraźnie na deprechę, potem mam wrażenie że się uodporniłam - mimo
                      zmiany dawki
                      2) jednak próba odstawienia przyniosła efekt kozy rabina - posypałam się po
                      miesiącu jeszcze bardziej, po powrocie do pierwotnej dawki po 10 dniach czułam
                      poprawę
                      3) byłabym ostrożna z effectinem bez stabilizatora - patrząc wstecz nie wiem,
                      czy to nie on jednak w ogóle wyzwolił we mnie ChaDowe skłonności, w sensie czy
                      hipomanie nie są jego skutkiem ubocznym. Jeśli tak, to zdecydowanie im bardziej
                      w las, tym bardziej na huśtawce - nie przypominam sobie aż takich stanów z
                      czasów przedlekowych.

                      Sama co prawda właśnie wróciłam do stanu opisanego w punkcie 3, ale od początku
                      stycznia funkcjonuję w cyklu 7-10-14 dniowych zmian, i nie wiem jak długo tak
                      pociągnę.

                      4) Brany długo uzależnia, wbrew temu, co głosi ulotka - przynajmniej dla mnie
                      jeśli po jednym dniu zapomnienia leku zaczynam lecieć przez ręce i się słaniać,
                      dopada mnie telepanie, panika itd itp, to są to objawy uzależnienia. Trudności z
                      rozłożonym w czasie odstawieniem też nie interpretuję dobrze. Na początku było
                      tak po pominięciu 3-4 dawek.

                      Przepraszam Was za ten brak optymizmu, ale niestety powoli zaczynam myśleć, że
                      cała ta psycho-chemia to jest kawał świństwa, czasem niezbędnego, ale jednak
                      świństwa... i że czasem działa na zasadzie błędnego koła, czyli generuje kolejne
                      objawy, na które szukamy następnych leków. Eh, nie wiem, nie wiem.

                      PS przez jakiś czas z powodu dziury w kieszeni i braku ZUSu jadłam velafax,
                      chemicznie niby to samo - jednak nigdy zmiana z jednego na drugie nie obyła się
                      bezkolizyjnie. velafax trochę tańszy, za to paskudny (niepowlekany i gorzki jak
                      nospa) i często nie mają go w aptekach. co do różnicy w działaniu, nie wiem -
                      subiektywnie wolę effectin.
                      • megi733 Re: PS. dla dbających o poprawną polszczyznę;-) 06.03.08, 04:30
                        Drugi koniec świata, dzięki wiele mi wyjaśniło to co napisałaś,
                        zwłaszcza punkt 3)!!ja własnie zaczęłam miec po przeszło pół roku
                        jakies chore jazdy, dziwne sny, budzę sie przed czwarta juz chyba 10-
                        tą noc pod rząd.Nie mogę normalnie funkcjonowac , czuję się jakby
                        mnie ktos połknął i wypluł, ale przy tym jestem roztrzęsiona i nie
                        mogę sobie ze sobą poradzić, na niczym się skupić, zero koncentracji
                        i działania.

                        Ja biorę lek o nazwie Venlectine 75 ER odpowiednik to Efectin tylko
                        że ten mój jest tańszy(oczywiście jest problem z nim w aptekach)..to
                        kapsułki z proszkiem w srodku...Psycho nie przepisała mi
                        stabilizatora.

                        Te moje jazdy zaczęły się jakis m-c temu, ja nie wiem co mam robić,
                        nie ma siły na to wszystko.

                        Paranoja.
                        • drugikoniecswiata Re: PS. dla dbających o poprawną polszczyznę;-) 06.03.08, 16:16
                          megi, to moje osobiste obserwacje, nie jakaś megateoria. aurelia ma rację -
                          każdy antydepresant, zwłaszcza silny, może bujać w drugą stronę, a już tym
                          bardziej jak trafi na kogoś, kto i tak się buja. ja tylko potwierdzam, że na
                          efektinie tak mam, i że z czasem coraz bardziej.

                          z rozwiązań doraźnych na sytuację taką jak opisujesz, poproś o prochy na spanie
                          i prześpij ktorąś noc normalnie, wtedy łatwiej przetrwać taki czas i nie
                          eskaluje tak bardzo. no i przegadaj to z lekarzem.

                          co do ulotek, to nie widziałam jeszcze takich, które by nie miały listy co
                          bardziej spektakularnych skutkow ubocznych...
                  • drugikoniecswiata Re: PS. dla dbających o poprawną polszczyznę;-) 05.03.08, 22:05
                    RJP dopuściła już "tą" wieki temu, więc możesz się rozgrzeszyć.
                    A ja za to zawsze toczę dialogi typu:
                    - czy mógłby mi pan pokazać tę książkę?
                    - tą?
                    - tak, TĘ.
                    • i_am_the_army Re: PS. dla dbających o poprawną polszczyznę;-) 05.03.08, 22:19
                      - Aha, TĄ, proszę bardzo tongue_out tongue_out
    • oskar53 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 06.03.08, 09:00
      Mój brat był na Mazurach. Wszedł do knajpy i poprosił o jajecznicę.
      Pani spytała:
      - z bułko?
      - nie, z bułkĄ- powiedział brat.
      To tak a propos polszczyzny wink
      A Efectin dla mnie cudowny lek. Mam głęboko w tyłku czy uzależnia,
      dopóki czuję się tak, jak się czuję.
      Beatrix a z tym Sedamem to troszkę uważaj, co by się nie
      przyzwyczaic za bardzo. Ja mam Relanium doraźnie, podobnież
      bezpieczniejsze od Sedamu. I o przeszło 10 zł tańsze.
      • beatrix-kiddo Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 06.03.08, 09:55
        bez obawy, Oskar, jak nie mam stanów lękowych to potrafię nie brać Sedamu tygodniami.
        A wczoraj wieczorem zamieniłam chlorprothixen na Promazin, mam wrażenie, że lepiej dzisiaj... chociaż gdzieś ten lęk siedzi przyczajony. Ale rano np. nie brałam chlorprothixenu, bo nie chciałam mieszać i się zamulić, muszę być przytomna w pracy.
        Pamiętam że kiedyś latami ciągnęłam na Promazinie i nie było takich lęków, może to jest sposób? Dzisiaj też zamierzam zamiast chlorprothixenu walnąć sobie wieczorem 100 mg Promazinu.
        • oskar53 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 06.03.08, 10:18
          A pamiętasz, co mi było po pierwszej Promazynce? wink
          Teraz biorę od roku i bardzo ją sobie chwalę. Łagodnie wycisza i mam
          dwa opakowania przepisane jeszcze jak mieszkałem w Toruniu. Ale
          Efectin tak działa przeciwlękowo u mnie, że w zasadzie branie
          Promazyny czy Relanium chyba już będzie tylko bardzo sporadycznie
          potrzebne. Poza tym Promazyna to nie taki zamulacz jak
          Chlorprothixen...więc chyba masz dobry pomysł na wieczór.
          • beatrix-kiddo Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 06.03.08, 14:54
            psychia dzisiaj zwiększył mi dawkę chlorprothixenu, więc chwilowo porzucam
            eksperymenty z Promazinem. Zobaczę co będzie na tej nowej dawce. Natomiast na
            pewno na wizycie 17 marca przypomnę, że kiedyś brałam Promazin i niech się
            wypowie, co lepsze.
      • skwr2 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 06.04.08, 19:58
        oskar53 napisał:

        > A Efectin dla mnie cudowny lek. Mam głęboko w tyłku czy uzależnia,
        > dopóki czuję się tak, jak się czuję.
        Fasowałam równo przez 3 lata. Rozstałam się bez żadnych sensacji.
    • fobiczek70 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 06.03.08, 16:32
      czy wy wszyscy próbujecie nowych leków w domu? sami? nie w szpitalu?
      nie boicie się niepożadanych objawów np silnego lęku?
      • i_am_the_army Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 06.03.08, 16:46
        Ja się boję dlatego przestałam próbowaćtongue_out tongue_out
        Ale szpital też nie musi załatwić sprawy. Pamiętam, jak byłam - wystąpił lęk po
        leku, to dawajże krowską dawkę kolejnego - czy to takie faktycznie ok było? Mam
        wątpliwości.
        Eh ta bezsilność.
    • fobiczek70 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 06.03.08, 17:28
      a co to ten stabilizator?
      • i_am_the_army Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 06.03.08, 17:44
        (nie wiem dokładnie do którego posta to pytanie, bo drzewko tak długie, że się
        pogubiłam)
        ale jeśli chodzi Ci o to, co to w ogóle jest ten stabilizator, to jest to coś,
        co ma powstrzymać huśtawki nastroju (tj. stabilizator nastroju) - najstarszy
        jest lit, mogą też być przeciwpadaczkowe (karbamazepina, kwas walproinowy,
        lamotrygina, topiramate), a nawet niektóre neuroleptyki (olanzapina, risperidon)
        • oskar53 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 07.03.08, 19:41
          Ja biorę dwa stabilizatory, Lamitrin i Olzapin. Sprawdzają się
          doskonale.
          • iso1 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 15.03.08, 18:10
            Przeczytanie tego wątku bardzo mi pomogło.
            Dzięki.

            Dodam swoje "pięć groszy"
            JA brałem Efectin od marca 2006 przez 15 miesięcy.
            Doszedłem do dawki 300 mg/dobę.
            Mogę potwierdzić że dobrze aktywizował do życia.
            Zlikwidował również lęk uogólniony.
            Choć skutki uboczne były czasami straszne.
            Przez pół roku kładłem się spać o 5 lub 6 rano. Wcześniej nie dałem rady.
            Miałem problemy z rozchwianym nastrojem ale tłumaczyłem to sobie skutkami
            ubocznymi. Teraz już wiem że po prostu lekarz był do dupy i prócz Efectinu nic
            mi nie dał na nastrój i sen. I tak się męczyłem.
            Po odstawieniu Efectinu wahania nastroju pozostały. Tak mi dokuczały że nie
            byłem w stanie funkcjonować.
            Sugerujecie że Efectin mógł jeszcze bardziej rozchwiać nastrój i to jest możliwe.
            W końcu we wrześniu znów dopadła mnie depresja. Schudłem w oczach, totalny dół,
            brak snu, łomot serca, niepokój. W końcu lekarz przepisał mi stabilizator
            Depakine plus Trittico na sen (słaby antydepresant). Trittico od razu przyniósł
            mi sen (polecam) ale był za słabym antydepresantem. Depakina natomiast
            przyniosła poprawę ale lekarz przepisał mi zbyt małą dawkę.
            W końcu zmieniłem lekarza.
            Zwiększył mi dawkę Depakine do 1500 mg/dobę i zamiast Trittico wprowadził
            Alventę (wenlafaksyna-odpowiednik Efectinu) 75 mg.
            Na razie mam skutki uboczne po rozpoczęciu brania Alventy ale mam nadzieję że to
            minie i z czasem będzie lepiej.
            • iso1 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 17.03.08, 09:39
              Czy mogę Cię Oskar spytać dlaczego bierzesz aż 2 stabilizatory ?
              Bardzo mnie to ciekawi
              • matrioszka42 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 17.03.08, 10:59
                Przez jakiś czas brałam 1200 depakiny i stopniowo wchodziłam z lamotrixem a wszystko dlatego, że Cital za bardzo bujnął mnie w górę i wg lekarki zaczęłam wchodzić w hipo a wg mnie absolutnie nie (co jest niezłym wyznacznikiem, że pewnie jednak tak), mi się wydawało, że mam świetny nastrój.
              • i_am_the_army Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 17.03.08, 14:50
                W ChAD (PODKREŚLAM: W CHAD!!!) drugi stabilizator dołącza się, gdy jeden nie
                daje rady ustabilizować nastroju. Stosowanie dwóch stabilizatorów jest bardzo
                częste, że nie powiem nagminne.
                Ale w ChAD, podkreślam: w CHAD (wiesz, do czego piję... ale ok, wiem, nie moja
                sprawa).......
                • iso1 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 17.03.08, 15:06
                  Nie przesadzasz aby z tym tłumaczeniem ? Rozumiem. Dzięki.
                  Skoro masz tak dużą wiedzę to może wypowiesz się nt łączenia antydepresanta ze
                  stabilizatorem w zaburzeniach depresyjnych ?
                  • i_am_the_army Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 17.03.08, 15:38
                    Napisałam przecież, że "ok, nie moja sprawa", po prostu nie mogłam się
                    powstrzymać, by jeszcze raz nie podkreślić tego, co podkreśliłam. Jeśli aż tak
                    przesadziłam to ok, sorry, jestem po prostu uczulona pewne rzeczy i piszę Ci to,
                    nie żeby Ci dokuczyć, tylko może to skłoni Cię do zastanowienia się, że z lekami
                    trzeba ostrożnie (bo jakieś mam dziwne wrażenie, że tej ostrożności Ci brak).
                    Oczywiście lekarze autorytet powinni mieć największy i Ty masz się słuchać ich,
                    a nie zwracać zbytnią uwagę na to, co piszą ludzie na forum (w tym np. ja), ale
                    ja mam doświadczenie w tym, że niestety na autorytetach lekarzy nie zawsze można
                    polegać... Ja Ci nie chcę dogryzać, apeluję tylko o przezorność (jestem na
                    świeżo po błędach lekarskich na mojej osobie i wybacz, ale nie mogę powstrzymać
                    się przed pisaniem do Ciebie tak jak piszę). Mam nadzieję tylko, że Ci lekarze,
                    którzy Cię leczą, wiedzą co robią, w każdym razie Ty powinieneś być baaardzo
                    ostrożny.
                    A żebyś wiedział, że mam dużą wiedzę, podobnie jak większość ludzi na tym forum
                    - bo mam doświadczenie. Ale mam doświadczenie raczej w ChAd, więc nie wypowiem
                    się, jak się łączy antydepresanty w zaburzeniach depresyjnych, zwłaszcza, że
                    słyszałam, że w takowych stabilizatory - mimo, że owszem, są stosowane - to są
                    jednak ostatecznością i na pewno nie są rutynowo stosowane. Może ktoś tu wie
                    więcej, choć wątpię, bo tu ludzie raczej ChAD mają. No ale może ktoś się orientuje.
                    • iso1 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 17.03.08, 16:02
                      Zauważyłem że udzielasz się zarówno na tym forum jak i na forum depresja. Stąd
                      moje pytanie.
                      Czytając różne opracowania. W tym informacje zawarte na stronie:
                      online.synapsis.pl/
                      można stwierdzić że zaburzenia depresyjne, zaburzenia osobowości, chad, itp
                      bardzo się przenikają i czasami są trudne do rozgraniczenia.

                      Jeśli chodzi o mnie to byłem leczony najpierw Efectinem (15 miesięcy). Z
                      dzisiejszej perspektywy oceniam subiektywnie że źle ponieważ miałem "jazdy" z
                      nastrojami i emocjami a mój lekarz wiedząc o tym nic nie zrobił. Po zakończeniu
                      kuracji efectinem "jazdy" nie zniknęły a lekarz też nie wyciągnął wniosków.
                      Dopiero jak organizm rozsypał mi się do zera wprowadził Trittico na sen i
                      Depakine (600 mg). Od razu zauważyłem poprawę ale nie na tyle by móc normalnie
                      funkcjonować. Znów minęło 4,5 miesiąca bez żadnej zmiany więc postanowiłem
                      konowała kopnąć w d... (po 2 latach zaufania) i pójść do innego. W międzyczasie
                      sam zwiększyłem sobie Depakinę do 1200 mg. Nowy pochwalił to co zrobiłem. Cofnął
                      mi Trittico (fajne było na sen ale nic poza tym) i wprowadził Alventę. Zwiększył
                      też dawkę Depakiny do 1500.
                      Zwiększenie Depakiny od razu dało rezultat pozytywny (takie zresztą miałem
                      przeczucie co do stabilizatora obserwując poprawy po kolejnych dawkach w górę).
                      Mam teraz ostre jazdy od Alventy (i odstawienne Trittico) ale powoli mijają.
                      Zastanawiam się jednak czy łączenie antydepresanta ze stabilizatorem jest częstą
                      praktyką. Na tym forum spotkałem sugestie że sam antydepresant może powodować
                      rozchwianie nastroju.
                      I tak sobie myślę że przy moich 300 mg Efectinu to organizm mógł się spokojnie
                      rozpierniczyć (jeśli to prawda). A może prócz depresji mam coś zupełnie innego ?
                      Sam nie wiem dlatego staram się zrozumieć jak najwięcej.

                      A co do twojej opinii na temat mojego leczenia to wydaje mi się że chyba
                      przesadzasz. Mnóstwo osób na piszących na obu forach przetestowało sporo leków.
                      Ja na szczęście nie.
                      Wręcz mam wrażenie że poprzedni konował właśnie poprzez zaniechanie laków
                      zchrzanił moje ostatnie 2 lata życia

                      Sorki że takie przydługie wyszło
                      • i_am_the_army Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 17.03.08, 16:39
                        Może i przesadziłam. Jak powiedziałam, jestem przeczulona.
                        Tak, większość osób tu przetestowało tu mnóstwo różnych leków, jednak nie
                        spotkałam się, by ktoś z tego forum (jak się mylę proszę o sprostowanie) brał
                        stabilizatory jeszcze zanim postawiono mu diagnozę ChAd. Dlatego tak się Ciebie
                        czepiłamsmile Zwłaszcza, że po sobie wiem, że stabilizatory to silne leki. Ale to
                        fakt, wiem, że stosuje się je także w samych depresjach. No i najważniejsze jest
                        to, co Ci pomaga. Ostatecznie diagnoza jest płynna (patrz: ja, hehe), no i to
                        prawda, że te wszystkie choroby bardzo trudno od siebie odróżnić.
                        Mam nieco inne doświadczenie od Twojego - mi leki więcej szkody wyrządziły niż
                        pożytku. Dlatego inaczej do tego pochodzę. Co oczywiście nie znaczy - przyznaję,
                        jak najbardziej - że moje podejście jest słuszne, a Twoje nie.

                        Na forum depresja zajrzałam dopiero jak zaczęły pojawiać się u mnie wątpliwości
                        co do mojej diagnozy (ChAD).

                        Stosowanie antydepresantów w przypadku ChAdu to rzeczywiście ciężki orzech do
                        zgryzienia, jedni twierdzą, że trzeba, inni, że szkodzą. ChAD w ogóle cieżko się
                        leczy, bo albo jeden, albo drugi biegun, a stabilizatory często do perfekcji się
                        nie sprawdzają. U osób z ChADem antydepresanty bez stabilizatora wywołują
                        zazwyczaj drugi biegun, co nie zdarza się u osób z samą depresją, choć na pewno
                        nie jest powiedziane, że skoro antydepresant za bardzo kogoś rozchwiał, to ten
                        ktoś od razu ma dwubiegunową. Myślę, że takie reakcje to mogą być po prostu
                        efekty uboczne samych antydepresantów... Współczuję psychiatrom.

                        Mam nadzieję, że wyjdziesz na prostą i że w końcu dostaniesz dobrą diagnozę, bo
                        tak się miotać bez przerwy to przesrane (sama się tak miotam, więc to rozumiem).
                        Z lekami czy bez leków, oby w końcu się poprawiło. I psychiatrzy oby wreszcie
                        działali w myśl "po pierwsze nie szkodzić".
                • oskar53 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 07.04.08, 08:39
                  W ChAD (PODKREŚLAM: W CHAD!!!) drugi stabilizator dołącza się, gdy
                  jeden nie
                  > daje rady ustabilizować nastroju. Stosowanie dwóch stabilizatorów
                  jest bardzo
                  > częste, że nie powiem nagminne.

                  Nieprawda. Ja nie mam CHAD (a przynajmniej nikt nie postawił takiej
                  diagnozy)a też mam dwa stabilizatory. Najpierw Depakina + Tegretol,
                  teraz Lamitrin + Olzapin. Dostałem od razu obydwa, ale miałem
                  gwałtowne huśtawki nastroju, bardzo męczące. Teraz jest trochę
                  lepiej.
    • beatrix-kiddo Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 06.04.08, 18:26
      Odgrzewam stary wątek, co by powiadomić, że w piątek dostałam Venlectine... choć
      zacznę ją brać dopiero 21 kwietnia - tyle będzie trwało "czyszczenie" organizmu
      z fluo sad
      Jestem pełna optymizmu jeśli chodzi o wenlafaksynę, bo przeczytałam, że silnie
      działa na noradrenalinę. A jak do tej pory najlepiej sprawdził się u mnie
      Anafranil, który też na noradrenalinę działa - zaczynam podejrzewać, że coś z tą
      noradrenaliną mam skopane.
      Będę po kwietniu raportowała co z tymi przebrzydłymi lękami, na razie tłukę je
      chlorprothixenem i czuję się jak kaleka - 3 razy dziennie tabletki bo inaczej
      nie funkcjonuję...
      • i_am_the_army Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 06.04.08, 18:44
        Będzie OK!
        • beatrix-kiddo Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 06.04.08, 18:50
          Mam nadzieję smile Niech żyje noradrenalina!!!!!
    • skwr2 Re: Wenlafaksyna (Efectin itp.) - pytanie 06.04.08, 19:39
      Skojarzona z zalastą działa bardzo szybko, w ciągu ok. 2 tygodni
      satysfakcjonujące efekty.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka