maz ma CHAD .....jest mi ciezko

28.03.08, 04:05
Juz kiedys tu pisalam , tak jakos zawsze jak mi jest zle, wracam
tutaj i szukam od Was jakiejs pomocy , wytlumaczenia . Niby jest
wszystko dobrze , zazywa leki , ani depresji , ani manii nie bylo od
ponad poltora roku . Ale te ciagle pretensje do mnie o byle g... ,
ciagle zwracanie uwagi o nic , potrafi zepsuc atmosfere w
sekundzie . Siedzimy sobie , chce mnie przytulic czy poglaskac , ja
wtedy nie mam ochoty , wzdrygam sie i juz slysze cale kazanie , ze
go nie kocham , ze nie traktuje jak normalnego czlowieka , ze nie
zachowuje sie jak zona itp.....koszmar.
Staram sie nie reagowac , siedze cicho , ale kiedy to sie powtarza ,
nie wytrzymuje i wybucham ....no i slysze ze o byle co sie rzucam ,
ze jestem wariatka , nienormalna i ze to ja powinnam sie
leczyc .Codziennie rano caluje mnie na dzien dobry gdy wychodzi do
pracy , jest mily i kochany jak dzwoni ...ale wieczorem inny
czlowiek . Nie wiem jak dlugo to jeszcze wytrzymam , myslalam ze dam
rade , w koncu mamy dziecko , planowalismy drugie .....ale jak tak
dalej bedzie ...nie wiem
    • czareg Re: maz ma CHAD .....jest mi ciezko 28.03.08, 06:29
      Na moje oko twój nie dorósł jeszcze i wyraźnie potrzebuje pomocy psychologicznej
      - nie dlatego, że jest chory, ale dlatego, że nie umie wczuć się w twoją
      chorobę. ChAD nie dotyka tylko chorującego ale też jego rodzinę, a "normalne"
      funkcjonowanie zależy nie tylko ChADowca, ale też od jego otoczenia.
      A na teraz mała rada: może ustalcie jakieś hasła na oznaczenie jak właśnie się
      czujesz. Gdy spokojnie poinformujesz co i jak jest właśnie z Tobą, może
      partnerowi łatwiej będzie Ciebie zrozumieć.
      No i rozmowy - faceci tego nie znoszą (przeważnie), ale po pierwsze pozwala
      zrozumieć drugiego człowieka (przynajmniej częściowo), a po drugie ma duży efekt
      terapeutyczny także na chorego.
      Jesteście w tej chorobie razem, i od was obojga zależy czy ChAD będzie wam
      bardzo niszczyć życie czy też nie raczej nie.
      • poetkam Re: maz ma CHAD .....jest mi ciezko 28.03.08, 09:26
        czareg napisał:

        > Na moje oko twój nie dorósł jeszcze i wyraźnie potrzebuje pomocy
        psychologiczne
        > j
        > - nie dlatego, że jest chory, ale dlatego, że nie umie wczuć się w
        twoją
        > chorobę.

        Oj, Czareg chyba jeszcze śpisz smileBohaterka postu pisze o swoim
        chorym mężu. No, chyba że widzisz w niej również jakąś chorobę, he,
        he, he (potrafisz być tak przenikliwy smile?)

        ChAD nie dotyka tylko chorującego ale też jego rodzinę, a "normalne"
        > funkcjonowanie zależy nie tylko ChADowca, ale też od jego
        otoczenia.

        To jest prawda.

        > A na teraz mała rada: może ustalcie jakieś hasła na oznaczenie jak
        właśnie się
        > czujesz.

        To się chyba tyczyć miało tego chorego męża? Choć z drugiej strony,
        dla niej to też jest dobra rada.
    • poetkam Re: maz ma CHAD .....jest mi ciezko 28.03.08, 09:34
      gabry-sia72 napisała:

      > Juz kiedys tu pisalam , tak jakos zawsze jak mi jest zle, wracam
      > tutaj i szukam od Was jakiejs pomocy , wytlumaczenia .

      Po to jest właśnie to forum, aby pomagało.

      Ale te ciagle pretensje do mnie o byle g... ,
      > ciagle zwracanie uwagi o nic , potrafi zepsuc atmosfere w
      > sekundzie . Siedzimy sobie , chce mnie przytulic czy poglaskac , ja
      > wtedy nie mam ochoty , wzdrygam sie i juz slysze cale kazanie

      Ty też masz prawo czuć się źle, być zmęczona. Spróbuj mu to jasno
      wytłumaczyć: źle się czuję, czy to od razu ma znaczyć, że jestem
      nienormalna?
      Każdy ma jakieś kryzysy, nie zawsze musisz mieć ochotę na tulenie,
      czy większe zbliżenie.
      Może spróbuj pogadać z nim o tych wiecznych pretensjach? Dlaczego je
      miewa? Może razem dojdziecie do porozumienia?
      Masz z kim pogadać o swoich problemach? Mama, przyjaciółka,
      psycholog? Czasem pomocna jest rozmowa o swoich problemach z kimś
      trzecim, kto obiektywnie podejdzie do Twojego problemu.
    • 35.a Re: maz ma CHAD .....jest mi ciezko 28.03.08, 10:30
      Hm...
      Rano jest fajny, bo za chwilę zniknie. Spróbowałabym sama
      pojechać na krótki urlop. I jeszcze jedno pytanie, mogę chybić -
      dzielicie się obowiązkami w domu?
    • skwr2 Re: maz ma CHAD .....jest mi ciezko 02.04.08, 08:31
      Choroba nakłada się na określoną osobowość. Trudno powiedzieć, ile z
      zachowań Twojego męża wynika z niej, a ile ma inne uwarunkowania.
      Zasięgnęłabym porady psychologa. Być może Wasz związek wymaga
      terapii.
      Jakoś to się dzieje, że ten sam CHADowiec potrafi w zmienionych
      warunkach zachowywać się całkowicie odmiennie.
    • czareg Re: maz ma CHAD .....jest mi ciezko 02.04.08, 11:40
      Troll wrócił big_grin big_grin
      Dobry trollek, dobry, zje trochę kompostu, kompościk dobry, kompościk zdrowy, no
      zjedz trolku, no nie wybrzydzaj tongue_out
      • beatrix-kiddo Re: maz ma CHAD .....jest mi ciezko 02.04.08, 13:29
        Prosimy nie karmić trolla smile))))
        • czareg Re: maz ma CHAD .....jest mi ciezko 02.04.08, 15:55
          Gdzie mój trollik, gdzie?
          Ach jak mi żal:
          pl.youtube.com/watch?v=GzmNZwU1V1o
          • beatrix-kiddo Re: maz ma CHAD .....jest mi ciezko 02.04.08, 16:07
            Ani chybi kompost mu zaszkodził, hi hi hi
Pełna wersja