nowako-wa
28.03.08, 20:59
Kiedyś będąc po przebytej mani ( 4 m-ce w szpitalu)a potem depresji
zajrzałam na ten portal i napisałam jak sobie daję radę ze swoim
problemem, chyba poetkam napisała wtedy " wróć tu za pół roku i
zobaczymy wtedy czy twoja WIARA ( bo o niej pisałam) będzie dalej
przy tobie " Więc skoro dalej jest przy mnie i daje mi jedyne w
swoim rodzaju swiatełko w tunęlu, pomyślałam ,że powinnam sie z nim
podzielć, jeżeli nie przekonam nikogo to napewno nie zaszkodzę.
Nie jestem żadnym "mocherowym beretem" prowadzę z mężem 2
firmy ,wychowuję dziecko i mieszczę się w normie "normalnego "
człowieka . Kiedy zachorowałam ,nawet pan ordynator stwierdził ,ze
to może spotkać każdego . Zaczęłam od uszkodzonego przekazu
neuroprzekażników, które koniecznie trzeba leczyć: depakiną ,
lamotryginą,ripoluxem, welbutrinem, efektinem......(dużo tego)...
na końcu LITEM.A w trakcie MOJA WIARA wzmocniła się na tyle zeby
zaczęła działac. Żeby nie zabrzmiało to infantylnie to napewno każdy
z was zastanawia sie czasem po co żyjemy,dokąd zmierzamy, jak
osiągnąć szczęście w życiu? Do każdego "grom z jasnego nieba"
dociera inaczej,ale kazdy kto choć raz w życiu przyjął do wiadomości
istnienie BOGA i że ON DZIAŁA... zrozumie mnie (a tym co nie
rozumieją życzę prawdziwego natchnienia)
Wtedy wszystkie gehenny naszego życia traktujemy jako KRZYŻ
niezbędny dla naszego zbawienia, skoro Jezus cierpiał BÓG takie
zaplanował dla nas odkupienie grzechów. Pogodzenie sie z własnym
losem pozwala swoje życie potraktować "łagodnie" bo zawsze są jakieś
plusy, a kiedy jest naprawdę ciężko to prosić NAJWYŻSZEGO o wsparcie.
Chyba każdy się zgodzi ,że nie samym chlebem człowiek żyje, a CHAD
to choroba duszy , a do jakiego lekarza się zgłosić jeśli nie do
tego który nas stworzył ...
A teraz konkretnie: wachałam się w odstawieniu LITU - jako
ostatniego przyjmowanego leku. Od kilku miesięcy nic nie biorę,
przyglądam się życiu z trochę innej perspektywy niż inni "
normalni "ludzie . My jesteśmy po prostu bardziej czuli i wrażliwi
na ten świat, a nie chorzy . Jeżeli przekonałam chociaż jedną osobę
na spojrzenie na nasz problem " okiem Stwórcy" to już mój sukces...
Nie bójcie się zastanowić głeboko nad wiarą, tylko nie kłóćcie sie o
księży , kulturę religijną, obrzędy itp. Wiara czyni cuda ...
(jest bezpłatna i ogólnie dostępna dla każdego) kto chce może
skorzystać, pozdrawiam!