matrioszka42
09.05.08, 13:11
Wczoraj potrzebowałam recepty na leki. Okazało się, że enel-med wprowadził nowe procedury i nie można recepty zamówić telefonicznie tylko trzeba się zjawić w godzinach przyjęć lekarza po wypisanie. Myślałam, że lekarka zapyta co, wypisze i do widzenia. A to się zrobiła cała wizyta. Przesłuchała mnie, naciągnęła na wyznania. Zasugerowała (ona mi zawsze sugeruje

od początku wyczuła, że jak ktoś mi coś chce narzucić to ja zawsze wbrew) podwyższenie dawki lamo (żeby mniej bujało i nie było takich ekscesów jak w środę). I generalnie odsiedziałam u niej 30 minut i nie była to wizyta (bo niepłaciłam

) Chyba naprawdę trafiłam na dobrego lekarza